Site icon InTheCage.pl

Herb Dean zapowiada wielką zmianę w MMA: „Zawodnicy od lat grali tymi przepisami”

Herb Dean zapowiada wielką zmianę w MMA: „Zawodnicy od lat grali tymi przepisami”

The Ariel Helwani Show / YT

Herb Dean ujawnił kulisy dużych zmian w przepisach MMA, które mogą mocno wpłynąć na sposób sędziowania walk na całym świecie. Legendarny arbiter przyznał w rozmowie z Arielem Helwanim, że obecny system oceniania fauli od dawna był problematyczny, a część zawodników nauczyła się zwyczajnie wykorzystywać luki w regulaminie pod własne korzyści. Nowe przepisy mają dać sędziom znacznie większą swobodę przy ocenianiu przewinień i odejść od bardzo sztywnego podziału na faule „intencjonalne” oraz „nieintencjonalne”. Dean nie ukrywa, że właśnie ten element od lat powodował największy chaos.

Podczas rozmowy w programie The Ariel Helwani Show Herb Dean bardzo szczegółowo opowiedział o nowych zapisach dotyczących oceny fauli w MMA.

Zmiany mają zostać poddane pod głosowanie komisji regulaminowej, a później trafić pod obrady ABC.

„Zawodnicy nauczyli się grać tym systemem”

Herb Dean przyznał, że obecne przepisy od dawna były zbyt skomplikowane i zostawiały sporo miejsca do manipulowania sytuacją przez zawodników.

To wymagało zmiany już od bardzo dawna. Regulamin był napisany w sposób bardzo zagmatwany i momentami sam przeczył idei, że to sędzia jest główną osobą decyzyjną w klatce. Było tam mnóstwo zależności typu „jeśli wydarzy się to, musisz zrobić tamto”. W praktyce wyglądało to jak jakiś diagram decyzyjny.

Dean otwarcie przyznał, że zawodnicy przez lata nauczyli się wykorzystywać te przepisy.

Nasi zawodnicy są inteligentni i bardzo dobrze znają przepisy. Niektórzy nauczyli się po prostu grać tym systemem. Od lat widzieliśmy sytuacje z wymuszaniem fauli czy wykorzystywaniem przepisów dotyczących zawodnika na ziemi. Nie chciałem, żeby dalej wyglądało to w ten sposób.

Legendarny arbiter zdradził nawet, że podobne sytuacje zdarzały się już wiele lat temu w UFC.

Pamiętam walki, w których zawodnicy ewidentnie próbowali „grać pod przepisy”. Mówiłem wtedy: „Nie baw się ze mną w takie rzeczy, walcz dalej”.

Koniec z ocenianiem „intencji”?

Największą zmianą ma być odejście od bardzo problematycznego oceniania, czy faul był wykonany celowo.

Dean uważa, że stawianie sędziów w roli „czytających w myślach” od początku było złym pomysłem.

To zawsze było bardzo trudne do ocenienia. Tak naprawdę oczekiwano od sędziego, że będzie czytał komuś w myślach. Niektórzy uważają, że potrafią to robić lepiej od innych, ale ja? Ja ledwo potrafię odczytać, o czym myśli mój pies.

Nowe przepisy mają skupiać się przede wszystkim na skutkach przewinienia, a nie na domniemanej intencji zawodnika.

Sędzia powinien oceniać skalę przewinienia, jego wpływ na walkę i to, czy miało realny wpływ na przeciwnika. To ma być najważniejsze.

Większa swoboda dla sędziów

Herb Dean wyjaśnił również, że nowe regulacje mają dać arbitrom więcej możliwości reagowania na różne sytuacje w trakcie walki.

Nie zawsze trzeba od razu odbierać punkt. Czasami wystarczy mocne ostrzeżenie, czasami można zmienić pozycję zawodników, a czasami rzeczywiście trzeba sięgnąć po karę punktową.

Dean podkreślił jednak, że odbieranie punktów nadal pozostaje ogromną ingerencją w wynik pojedynku.

Większość walk kończy się wynikiem 29-28. Gdy odbierasz punkt, bardzo często zamieniasz zwycięstwo w remis. Nie chcemy jako sędziowie wpływać na wynik bardziej niż to konieczne.

„Za przekroczenie limitu wagowego powinien być minus punkt”

W trakcie rozmowy Dean odniósł się również do coraz częstszych dyskusji dotyczących kar za niewypełnienie limitu wagowego.

I tutaj legendarny arbiter był wyjątkowo konkretny. Pochwalił m.in. system wprowadzony w polskich organizacjach – Babilon MMA, FEN czy ostatnio też KSW.

Podoba mi się pomysł odbierania punktu jeszcze przed walką za duże przekroczenie limitu wagowego. Inne organizacje już to robiły i uważam, że to dobre rozwiązanie.

Dean zwrócił uwagę szczególnie na niższy poziom MMA, gdzie zawodnicy często świadomie kalkulują opłacalność robienia wagi.

Na niższym poziomie wielu zawodników bardziej buduje rekord niż zarabia duże pieniądze. Część z nich regularnie nie robi wagi i traktuje kary finansowe jako coś nieważnego. Punkt odjęty przed walką naprawdę mógłby coś zmienić.

Herb Dean nie jest fanem open scoringu

Sędzia odniósł się także do otwartych kart punktowych, które od dłuższego czasu budzą ogromne dyskusje w MMA. Z rozwiązania tego korzysta od kilku gal chociażby FEN czy Oktagon MMA.

Dean przyznał, że nie jest przekonany do tego rozwiązania.

Nie jestem wielkim fanem open scoringu. Obawiam się, że moglibyśmy oglądać więcej uciekania, przeciągania walk i kalkulowania po poznaniu wyniku przed ostatnią rundą.

Jednocześnie zaznaczył, że nie zamyka się całkowicie na takie rozwiązanie.

Może okaże się odwrotnie i sport na tym skorzysta. Nie jestem przywiązany do jednej wersji za wszelką cenę.

Zobacz takżeFrancis Ngannou po brutalnym nokaucie: „Jon Jones wie, co ma zrobić”

źródło: The Ariel Helwani Show | foto: The Ariel Helwani Show / YouTube

Exit mobile version