Mocny występ i efektowne skończenie na XTB KSW 117. Hugo Deux pokonał Welissona Paivę przez TKO w parterze, dominując rywala fizycznie i taktycznie. Francuz nie zostawił wątpliwości, kto był lepszy tego wieczoru.
Po walce Deux szeroko odniósł się do przebiegu pojedynku, przygotowań, a także wrócił do wcześniejszych wydarzeń związanych z walką z Wojciechem Kawą.
„Czułem się fenomenalnie”
Hugo Deux podkreślił, że tym razem wszystko było dopięte na ostatni guzik, jeśli chodzi o przygotowanie fizyczne.
Czułem się fenomenalnie. Dziś ważę 82 kilo, mam dużo cardio i mocy. Nawet rano przed walką nie musiałem robić sauny.
Zawodnik przyznał, że zmienił podejście do ścinania wagi i wziął to w pełni na siebie.
To matematyka. Wiedziałem, że zrobię wagę.
Wraca do tematu Kawy. „Przepraszam za wagę”
Francuz odniósł się również do wcześniejszych problemów z robieniem wagi przy okazji walki z Wojciechem Kawą, za które ponownie przeprosił.
Jeszcze raz przepraszam za wagę. To był mój błąd.
Jednocześnie zaznaczył, że nie chce, by rywal tłumaczył porażkę różnicą kilogramów.
Proszę, nie myśl tak. Dwa i pół kilo nie wygrywa walki.
Deux podkreślił, że darzy Kawę szacunkiem i nie ma między nimi złej krwi.
Bez respektu dla siły Paivy
W kontekście samej walki z Welissonem Paivą, Francuz nie ukrywał zaskoczenia poziomem fizycznym przeciwnika.
Byłem zaskoczony, ale w drugą stronę. On nie bił mocno. Już po pierwszej wymianie wiedziałem, że mnie nie ruszy.
Jego zdaniem Brazylijczyk był spięty i nie wszedł w swoją grę.
Myślę, że bał się zapasów, dlatego nie szedł na całość.
„Makaron bije mocniej”
Deux porównał poziom siły ciosu rywala do zawodników ze swojego klubu i nie gryzł się w język.
Zawodnicy z mojego teamu biją dużo mocniej. Makaron uderza dziesięć razy szybciej i mocniej
Mowa o Mateuszu Makarowskim, z którym Francuz trenuje na co dzień i którego wyróżnił jako jednego z najtwardszych sparingpartnerów.
Plan wykonany i dominacja w klatce
Strategia była jasna – presja, kontrola i zmęczenie przeciwnika. Deux realizował ją konsekwentnie.
Kiedy poczułem, że jest spięty, wiedziałem, że wygrałem.
Z rundy na rundę przewaga rosła. Druga runda to pełna kontrola i zakończenie walki w parterze.
Po prostu go zdominowałem i skończyłem.
„Sędzia zrobił dobrą robotę”
Po walce Francuz odniósł się także do decyzji arbitra i swojej reakcji w klatce.
Sędzia zrobił dobrą robotę. Jedyny błąd był mój – nie powinienem z nim rozmawiać.
Deux przyznał się do błędu i przeprosił za swoje zachowanie.
Wygrana nad Paivą to dla niego kolejny krok naprzód i jasny sygnał dla reszty dywizji. Francuz pokazuje coraz bardziej kompletny arsenał i potwierdza, że w KSW trzeba się z nim liczyć.
Zobacz także: XTB KSW 117: Hugo Deux rozbił Welissona Paivę [WIDEO]
