Ion Surdu po raz pierwszy szerzej skomentował bolesną porażkę z Amiranem Gogoladze na gali OKTAGON 86 w Szczecinie. Mołdawianin nie zamierza jednak rozpamiętywać przegranej i jasno daje do zrozumienia, że chce szybko wrócić do gry. Zawodnik OKTAGON MMA przyznał też, że był rozczarowany skalą promocji pierwszej gali organizacji w Polsce i zdradził kulisy swoich dalszych planów kontraktowych.
„Na takim poziomie jeden błąd kończy walkę”
Ion Surdu został brutalnie znokautowany już w pierwszej rundzie przez Amirana Gogoladze podczas gali OKTAGON 86 w Szczecinie.
Mołdawianin nie szuka jednak wymówek po porażce.
Niestety taki jest nasz sport. Kiedy walczysz na najwyższym poziomie, wystarczy jeden mały błąd i walka jest skończona. Chciałem wygrać, byłem przygotowany na zwycięstwo, ale to też część tej pracy. Trzeba przyjąć porażkę z honorem i iść dalej.
Surdu przyznał, że mimo ciężkiego nokautu nie zamierza długo rozpamiętywać przegranej.
Nie da się żyć tą porażką. Trzeba wyciągnąć wnioski, odpocząć trochę po takiej walce i wracać do treningów. Takie rzeczy po prostu się zdarzają.
„To były najcięższe przygotowania w mojej karierze”
Zawodnik OKTAGON MMA zdradził również, że obóz przed galą w Szczecinie był wyjątkowo wymagający.
To były najcięższe przygotowania w mojej karierze. Jak zawsze pojawiały się mniejsze kontuzje, ale samo zbijanie wagi było akurat najłatwiejsze, jakie miałem. Zrzuciłem 21 kilogramów i wszystko przebiegało idealnie.
Mołdawianin podkreślił, że także w dniu walki czuł się bardzo dobrze.
Na ważeniu wszystko było okej. W dniu walki też czułem się świetnie. Po prostu to nie był mój wieczór.
Surdu szczerze o gali OKTAGON w Polsce
Dużo miejsca w rozmowie poświęcono także pierwszej gali OKTAGON MMA w Polsce.
Surdu uważa, że organizacja mogła zrobić zdecydowanie więcej pod względem promocji wydarzenia.
Jak dla mnie promocja tej gali była niewystarczająca. W Czechach czy Niemczech wygląda to zupełnie inaczej. Tam cały czas chodzą za tobą kamery, budują historię zawodników, robią ogromny szum wokół wydarzenia.
Mołdawianin zwrócił uwagę między innymi na niewykorzystaną współpracę z TVP.
Zaczynasz współpracę z jedną z największych telewizji w Polsce i nawet nie robisz większego studia czy wywiadów. Takie rzeczy trzeba wykorzystywać. OKTAGON potrzebuje osobnego zespołu do Polski, tak jak ma w Niemczech czy Czechach.
„Jestem jedno zwycięstwo od walki o pas”
Mimo porażki Surdu wciąż wierzy, że znajduje się bardzo blisko mistrzowskiej szansy w OKTAGON MMA.
Nasza kategoria jest teraz totalnie pomieszana. Jak dla mnie jestem jedno zwycięstwo od walki o pas. Rony też jest w tej samej sytuacji. Wszystko może się bardzo szybko zmienić.
Zawodnik zdradził także, że jego kontrakt z organizacją wygasa już we wrześniu.
Powoli zaczynają się negocjacje. Chciałbym jeszcze zawalczyć do końca lata. Zobaczymy, co się wydarzy.
Surdu wskazał zwycięzcę walki Pawlak vs. Kuberski
Na koniec rozmowy Ion Surdu został zapytany o potencjalne starcie unifikacyjne w kategorii średniej KSW pomiędzy Pawłem Pawlakiem a Piotrem Kuberskim.
Mołdawianin bez wahania postawił na swojego klubowego kolegę z Ankos MMA.
Idę za Kuberskim, bo to mój przyjaciel. Straciliśmy razem mnóstwo krwi i potu na macie. Myślę, że nawet jeśli nie skończy Pawlaka przed czasem, to wygra na punkty.
Zobacz także: Arman Tsarukyan zdradził termin powrotu do klatki
