Islam Makhachev odpowiedział na słowa Shavkata Rakhmonova, który wyraził niezadowolenie z faktu, że mistrz UFC nie wymienia go wśród potencjalnych kolejnych rywali. Rosjanin zapewnił, że nie wyklucza pojedynku z Kazachem, ale nie zamierza czekać na jego powrót przez kolejne półtora roku. Jednocześnie przyznał, że Rakhmonov może być dla niego większym wyzwaniem niż Ian Machado Garry.

Islam Makhachev po raz pierwszy obronił mistrzowski pas kategorii półśredniej w sierpniu tego roku, pokonując na pełnym dystansie Iana Machado Garry’ego podczas UFC 330. Od tamtej pory jednym z najczęściej wymienianych potencjalnych przeciwników Rosjanina jest Carlos Prates, a w ostatnich tygodniach coraz częściej pojawia się również nazwisko Michaela Moralesa.

W gronie kandydatów nie było natomiast Shavkata Rakhmonova, co nie spodobało się niepokonanemu Kazachowi. Rakhmonov od dłuższego czasu zmaga się z kontuzjami i pozostaje poza rywalizacją. W jednym z ostatnich wywiadów, siedząc w ortezie na kolanie, dał jednak do zrozumienia, że nie rozumie, dlaczego Makhachev nie bierze go pod uwagę.

Okazuje się, że mistrz ma na to bardzo konkretną odpowiedź.

„Mam wybrać go i czekać półtora roku?”

Makhachev został zapytany o komentarz Rakhmonova podczas rozmowy z Match TV. Rosjanin podkreślił, że nigdy nie stwierdził, iż nie chce walczyć z Kazachem. Problemem jest jedynie jego obecna sytuacja zdrowotna.

Rakhmonov udzielił ostatnio wywiadu z ogromną ortezą na kolanie i chcę odpowiedzieć na jego słowa. Mówi, że powinienem był wybrać jego. Mam go wybrać i czekać półtora roku? Niech najpierw wróci do zdrowia, a wtedy zostanie jednym z pretendentów. Nigdy nie powiedziałem, że z nim nie zawalczę. Moim zdaniem Ian Machado Garry jest drugim najlepszym pretendentem w tej dywizji. Uważam, że Shavkat może być trudniejszym rywalem. Zobaczymy, co będzie w stanie zrobić, kiedy wróci.

Wypowiedź Makhacheva jest więc daleka od odrzucenia potencjalnego starcia z Rakhmonovem. Mistrz nie zamyka drzwi przed pojedynkiem z Kazachem, ale oczekuje od niego najpierw powrotu do zdrowia i ponownego wejścia do rywalizacji.

Rakhmonov musi najpierw wrócić

Rakhmonov pozostaje niepokonany w zawodowej karierze, a w UFC wygrał wszystkie sześć dotychczasowych pojedynków. Jego ostatnim występem było zwycięstwo nad Ianem Machado Garrym w grudniu 2024 roku.

Od tamtej pory problemy zdrowotne mocno wyhamowały karierę Kazacha. Z tego powodu Makhachev nie zamierza obecnie rezerwować sobie miejsca na pojedynek, na który trzeba byłoby czekać nieokreślony czas. Co więcej, nawet po powrocie Rakhmonov prawdopodobnie będzie musiał najpierw stoczyć kolejną walkę, aby ponownie znaleźć się w bezpośredniej kolejce do mistrzowskiego pojedynku.

Na razie wszystko wskazuje więc na to, że kolejnym przeciwnikiem Makhacheva może zostać wspomniany Prates. Rakhmonov pozostaje jednak w orbicie zainteresowania mistrza, który sam przyznał, że Kazach może być dla niego jeszcze trudniejszym testem niż Garry.

Zobacz także: Shavkat Rakhmonov o walce z Makhachevem: „Myślę, że moja stójka jest lepsza”

źródło: wywiad dla Match TV | foto: Cooper Neill/Zuffa LLC