Site icon InTheCage.pl

Israel Adesanya: „Byłem jednym z ostatnich aktywnych mistrzów”

Israel Adesanya: „Byłem jednym z ostatnich aktywnych mistrzów”

Nieaktywność mistrzów wagi średniej od miesięcy jest jednym z najgorętszych tematów w UFC. Israel Adesanya wraca do oktagonu i jasno stawia sprawę – w przeciwieństwie do innych, on nigdy nie przetrzymywał dywizji. Teraz chce przypomnieć, jak wyglądała jego era.

Przed walką wieczoru gali UFC Seattle Israel Adesanya odniósł się do zarzutów dotyczących stagnacji w kategorii średniej i podkreślił, że jego panowanie wyglądało zupełnie inaczej niż obecna sytuacja.

„Byłem jednym z ostatnich aktywnych mistrzów”

Nowozelandczyk nie owijał w bawełnę i wprost wskazał, że jego podejście do bycia mistrzem różniło się od tego, co widzimy dziś.

Byłem jednym z ostatnich prawdziwych mistrzów, którzy byli aktywni. Nie próbowałem trzymać pasa bez powodu. Walczyłem z każdym.

Nigeryjczyk zaznaczył, że właśnie dlatego – mimo rocznej przerwy – wciąż czuje ogromne zainteresowanie swoją osobą.

Tęskniłem za walką, ale z tego, co widzę po wiadomościach od fanów, sport też tęsknił za mną.

„Brałem walki jedna po drugiej”

Były mistrz przypomniał, jak wyglądał początek jego kariery w UFC i jak często pojawiał się w oktagonie.

W pierwszym roku w UFC walczyłem pięć razy. Wybierałem rywali, brałem kolejne nazwiska, byłem aktywny.

Dziś – jak sam przyznaje – znajduje się w innym miejscu kariery i nie musi już gonić za kolejnymi zestawieniami.

Powrót po roku przerwy

Adesanya wraca do oktagonu po najdłuższej przerwie w karierze, ale podkreśla, że czas poza sportem pozwolił mu spojrzeć na wszystko z dystansu.

To był dobry czas. Mogłem obserwować sport z boku, zrozumieć więcej jako zawodnik i jako człowiek.

Jednocześnie jasno daje do zrozumienia, że wciąż ma wiele do udowodnienia.

Mam jeszcze dużo do pokazania. Ta historia jeszcze się nie skończyła.

„To klasyczna historia – stary kontra młody”

Starcie z Joe Pyferem postrzega jako typowy moment w karierze czołowego zawodnika – konfrontację z nowym pokoleniem.

To klasyczna historia. Stara gwardia kontra młody zawodnik. Widziałem to wiele razy. Czasem młodzi przejmują pałeczkę, a czasem zatrzymujemy ich w miejscu.

Adesanya zapowiada, że w Seattle chce napisać własny scenariusz i przypomnieć, dlaczego przez lata był twarzą dywizji.

Zobacz takżeHenry Cejudo stawia sprawę jasno: „Adesanya może zakończyć karierę po UFC Seattle”

źródło: media day UFC Seattle 

Exit mobile version