Israel Adesanya uważa, że Ilia Topuria nie powinien spieszyć się z rewanżem z Justinem Gaethje po dotkliwej porażce w walce o mistrzostwo UFC. Były mistrz kategorii średniej sugeruje, aby Hiszpan najpierw stoczył jeszcze jedną walkę i dopiero później ponownie ruszył po pas.

Ilia Topuria poniósł w czerwcu pierwszą porażkę w zawodowej karierze, kiedy w walce wieczoru gali UFC w Białym Domu przegrał z Justinem Gaethje. „El Matador” był zdecydowanym faworytem pojedynku, jednak po początkowych problemach Gaethje przejął kontrolę nad starciem i przez większą część kolejnych rund skutecznie rozbijał swojego rywala.

Topuria nie był w stanie wyjść do piątej rundy. Niedługo później były podwójny mistrz UFC poinformował, że jest już zdolny do powrotu do rywalizacji i zaczął mówić o możliwości natychmiastowego rewanżu z Gaethje.

Takiego rozwiązania nie rekomenduje mu jednak Israel Adesanya. Były mistrz kategorii średniej doskonale zna sytuację, w której zawodnik po bardzo bolesnej porażce niemal natychmiast otrzymuje szansę na odkupienie.

„Nie radziłbym mu brać rewanżu z Justinem”

Adesanya sam znalazł się w podobnym położeniu po przegranej z Alexem Pereirą. „Poatan” pokonał go wcześniej dwukrotnie w kickboxingu, a następnie zwyciężył również podczas UFC 281, odbierając Nigeryjczykowi mistrzowski pas kategorii średniej. Adesanya dostał jednak natychmiastową szansę na rewanż i podczas UFC 287 znokautował Brazylijczyka.

Zdaniem byłego mistrza sytuacja Topurii jest jednak inna i Hiszpan powinien najpierw odbudować się zwycięstwem.

Ilia powiedział, że niedawno dostał zgodę na powrót do walk, więc prawdopodobnie może już rywalizować. Myślę, że powinien walczyć mniej więcej w tym samym czasie albo trochę wcześniej. Uważam, że grudzień w tym roku byłby dobry. Ilia wciąż jest wielkim nazwiskiem. Nie kieruję się tym, co mówi Internet, tylko próbuję się zastanowić, czy dobrze byłoby dla niego po prostu czekać i dostać natychmiastową walkę o tytuł. Po takim laniu, bo znowu, sam znalazłem się po drugiej stronie takiej sytuacji, trzeba zdać sobie sprawę: jak mogę po tym wrócić? Wiem, jak to jest jako zawodnik, kiedy ponosisz porażkę i myślisz sobie: „Kurde”. Najlepiej mogę to wyjaśnić na swoim przykładzie z Pereirą. Od razu wróciłem, ponieważ miałem zagwarantowany natychmiastowy rewanż czy cokolwiek to było. Nie wiem, czy Ilia ma taką możliwość, ale doradziłbym mu, żeby nie brał rewanżu z Justinem, ponieważ uważam, że lepiej byłoby dla niego najpierw odnieść kolejne zwycięstwo, a dopiero później ponownie ruszyć po walkę o tytuł.

Adesanya wskazuje kolejnego rywala dla Gaethje

Jeżeli Topuria rzeczywiście zdecyduje się odłożyć rewanż, Adesanya nie ma większych wątpliwości, kto powinien w takim razie zmierzyć się z Gaethje w następnej obronie mistrzowskiego pasa.

Chodzi o Armana Tsarukyana, który podczas UFC 331 efektownie znokautował Mauricio Ruffy’ego. Ormianin odniósł tym samym 11. zwycięstwo w ostatnich 12 pojedynkach i umocnił swoją pozycję w ścisłej czołówce kategorii lekkiej. Jedynej porażki w tym okresie doznał w starciu z Mateuszem Gamrotem.

Zdaniem Adesanyi zestawienie Tsarukyan kontra Gaethje jest obecnie najbardziej naturalnym rozwiązaniem.

Myślę, że następny powinien być Arman. On i Justin Gaethje muszą być kolejną walką. Kto inny? To mogłoby się wydarzyć jeszcze w tym roku. Jeśli są już zajęci, mogą zrobić to w styczniu.

Adesanya podkreślił więc, że w jego ocenie Topuria powinien najpierw wrócić do klatki i odnieść zwycięstwo, zamiast natychmiast ponownie mierzyć się z zawodnikiem, który niedawno zadał mu pierwszą porażkę w karierze.

Zobacz także: Arman Tsarukyan uderza w Justina Gaethje: „Jest przestraszony i próbuje mnie unikać”

źródło: podcast Precision | foto: Christian Petersen/Getty Images