Site icon InTheCage.pl

Israel Adesanya z uznaniem o Dricusie Du Plessisie: „To najlepsza wersja, jaką do tej pory widziałem”

Israel Adesanya z uznaniem o Dricusie Du Plessisie: „To najlepsza wersja, jaką do tej pory widziałem”

Jeff Bottari/Zuffa LLC

Israel Adesanya nie krył uznania dla Dricusa Du Plessisa po jego zwycięstwie nad Kamaru Usmanem w walce wieczoru gali UFC Oklahoma City. Choć Nigeryjczyk kibicował swojemu rodakowi, przyznał, że były mistrz wagi średniej zaprezentował najlepszy występ w swojej dotychczasowej karierze.

W miniony weekend Dricus Du Plessis po raz kolejny udowodnił, że nieprzypadkowo zasiadał na tronie kategorii średniej UFC. Podczas gali UFC Fight Night 281 w Oklahoma City „Stillknocks” wyraźnie pokonał Kamaru Usmana, nie dając byłemu czempionowi kategorii półśredniej większych szans na zwycięstwo.

Występ reprezentanta Republiki Południowej Afryki zrobił ogromne wrażenie również na Israelu Adesanyi, który w przeszłości dwukrotnie dzielił z nim oktagon. Choć były mistrz otwarcie przyznał, że liczył na wygraną Usmana, nie miał wątpliwości, że Du Plessis zaprezentował się znakomicie.

„To najlepszy Dricus, jakiego widziałem”

Na swoim kanale w serwisie YouTube Adesanya szczegółowo przeanalizował występ mistrza UFC, wskazując elementy, które najbardziej zwróciły jego uwagę.

To najlepsza wersja Dricusa, jaką do tej pory widziałem. Wyglądał znacznie bardziej poukładanie niż wcześniej. Nie tracił pozycji po wyprowadzanych ciosach ani podczas rozpoczynania swoich akcji. Oczywiście momentami nadal walczył w swoim charakterystycznym stylu, ale wyglądało to zdecydowanie lepiej niż wcześniej. Dobór uderzeń był świetny, a timing kolana, którym zatrzymał próbę sprowadzenia, był kapitalny. To był naprawdę świetny ruch szachowy ze strony jego sztabu.

Mimo że kibicował Usmanowi, Nigeryjczyk nie miał problemu z oddaniem rywalowi należnego uznania.

Chciałem, żeby Kamaru wygrał, ale ten pojedynek tylko pokazał, jak dobrym zawodnikiem jest Dricus. Trzeba mu za to oddać szacunek.

„To dobra wiadomość dla afrykańskiego MMA”

Adesanya odniósł się również do symbolicznego znaczenia pojedynku dwóch czołowych zawodników pochodzących z Afryki. Jeszcze w 2024 roku między nim a Du Plessisem doszło do głośnej wymiany zdań po tym, jak reprezentant RPA nazwał siebie jedynym „prawdziwie afrykańskim” mistrzem UFC, argumentując, że jako jedyny na stałe trenuje na kontynencie.

Dziś były mistrz uważa jednak, że tamten konflikt należy już do przeszłości.

To dobra wiadomość dla całego afrykańskiego MMA. Za każdym razem, gdy dochodzi do takich pojedynków, cały kontynent zwraca na nie uwagę. Dwóch afrykańskich zawodników walczy w walce wieczoru i ludzie chcą to oglądać oraz wspierać swoich reprezentantów. Nawet jeśli była to tylko gala z serii Fight Night, zainteresowanie było ogromne. Wierzę, że takie wydarzenia jeszcze bardziej rozwiną afrykańskie MMA i sprawią, że pojawi się jeszcze więcej utalentowanych zawodników.

Przypomnijmy, że Israel Adesanya i Dricus Du Plessis zmierzyli się podczas gali UFC 305. Lepszy okazał się wówczas reprezentant Republiki Południowej Afryki, który poddał Nigeryjczyka w czwartej rundzie i obronił mistrzowski pas kategorii średniej.

Zobacz takżeDustin Poirier radzi Michaelowi Chandlerowi zakończyć karierę: „O co on jeszcze walczy?”

źródło: kanał YouTube Israela Adesanyi | foto: Jeff Bottari/Zuffa LLC

Exit mobile version