Damian Piwowarczyk już 22 września stanie przed szansą wywalczenia kontraktu z UFC. „Damsyn” podczas Contender Series zmierzy się z Emilio Quissúą, a jego przygotowania do debiutu w programie doskonale zna Iwo Baraniewski, który dokładnie rok wcześniej sam walczył tam o umowę z największą organizacją MMA na świecie. „Rudy” zdradził, jakich rad udzielił Piwowarczykowi oraz dlaczego uważa, że jego styl może bardzo dobrze pasować do UFC.

Jeszcze rok temu Iwo Baraniewski znajdował się dokładnie w tym samym miejscu, w którym obecnie jest Damian Piwowarczyk. 16 września 2025 roku podczas Dana White’s Contender Series Polak zmierzył się z Mahamedem Alym i potrzebował zaledwie 20 sekund, aby znokautować rywala i wywalczyć upragniony kontrakt z UFC.

Od tamtej pory jego kariera nabrała ogromnego tempa. Baraniewski stoczył już trzy walki w największej organizacji MMA na świecie i wszystkie zakończył nokautami w pierwszej rundzie, za każdym razem otrzymując również bonus.

Teraz podobną drogę może rozpocząć Piwowarczyk. 22 września na Contender Series „Damsyn” zmierzy się z Emilio Quissúą i będzie próbował przekonać Danę White’a, że zasługuje na miejsce w UFC. Baraniewski miał okazję przygotowywać się z Piwowarczykiem i wykorzystał swoje doświadczenia z ubiegłorocznego Contender Series, aby podpowiedzieć mu, czego może spodziewać się poza samą walką.

„Uważam, że wygra przed czasem”

Baraniewski zwrócił uwagę, że Piwowarczyk musi przygotować się nie tylko na pojedynek w klatce. Contender Series wiąże się bowiem z dużą liczbą materiałów promocyjnych, nagrań i obowiązków medialnych, z którymi zawodnik może wcześniej nie mieć doświadczenia.

„Rudy” przekazał koledze wskazówki właśnie na podstawie własnych przeżyć sprzed roku.

Pod kątem najbliższej walki wydaje mi się, że powinien, trzymam kciuki, i wydaje mi się, że wygra przed czasem. Ma styl taki, który UFC premiuje, czyli nie zamula, gdzieś tam idzie do przodu. Czy to w stójce się bije, czy to gdzieś tam w zapasach, w parterze, cały czas jest jakaś akcja do tego, żeby skończyć przed czasem. Także wydaje mi się, że ma dużą otwartą przyszłość.

Baraniewski dostrzega więc w Piwowarczyku cechy, które mogą być szczególnie cenione przez UFC. Zdaniem „Rudego” agresywny styl i ciągłe dążenie do skończenia walki przed czasem mogą być dla „Damsyna” dużym atutem zarówno podczas samego występu na Contender Series, jak i później, już po ewentualnym podpisaniu kontraktu.

Baraniewski wskazał kolejnych Polaków

W dalszej części rozmowy Baraniewski został również poproszony o wskazanie polskich zawodników kategorii półciężkiej, którzy w perspektywie dwóch lub trzech lat mogą jego zdaniem trafić do UFC.

„Rudy” wymienił dwa nazwiska, Łukasza Olecha oraz Michała Dreczkowskiego.

Wydaje mi się, że Łukasz Olech, Michał Dreczkowski i kurczę… czekaj, bo mam pustkę. Nie lubię tak z nazwiskami.

Ostatecznie na tym etapie Baraniewski pozostał przy tej dwójce. Najbliżej UFC spośród wymienionych przez niego zawodników znajduje się jednak właśnie Piwowarczyk, który już 22 września będzie miał konkretną okazję, aby wykonać kolejny krok w kierunku największej organizacji MMA na świecie.

Zobacz także: Damian Piwowarczyk odrzucił lukratywny kontrakt KSW: „Nie chciałem pluć sobie w brodę”

źródło: wywiad z Patrykiem Prokulskim dla TVP Sport | foto: Instagram / Damian Piwowarczyk