Iwo Baraniewski szlifuje formę przed kolejnym występem w UFC w towarzystwie jednego z najlepszych polskich zawodników wagi półciężkiej ostatnich lat. „Rudy” pojawił się w DAAS Berserkers Team Bielsko-Biała, gdzie odbywa treningi z byłym mistrzem KSW Rafałem Haratykiem. Już 19 września Baraniewski zmierzy się z Alonzo Menifieldem na gali UFC 331.

Przygotowania do kolejnej walki w największej organizacji MMA na świecie wchodzą w decydującą fazę. Iwo Baraniewski skorzystał z pomocy Rafała Haratyka, trenując w DAAS Berserkers Team Bielsko-Biała – klubie, którego zawodnikiem jest były mistrz KSW wagi półciężkiej.

Wspólnym zdjęciem po treningu pochwalił się sam Baraniewski. Na fotografii „Rudy” znalazł się obok Haratyka, a w opisie padło krótkie podziękowanie za wspólną pracę. Zawodnik oznaczył również trenera Damiana Herczyka, pod którego okiem od lat przygotowuje się Haratyk.

„Właśnie zakończyliśmy nasze ostatnie intensywne sesje sparingowe. Świetne rundy! 🔥”

Dla Baraniewskiego to jeden z ostatnich etapów przygotowań przed niezwykle ważnym pojedynkiem. Polak wróci do klatki już za nieco ponad dwa tygodnie.

Haratyk stracił pas KSW. Teraz szykuje się na zmianę kategorii?

Rafał Haratyk jeszcze niedawno znajdował się na szczycie kategorii półciężkiej KSW. „Polski Czołg” stracił jednak mistrzowski pas 18 lipca podczas gali XTB KSW 120 w Gdyni, przegrywając w rewanżowym starciu z Bartoszem Leśką.

Wiele wskazuje na to, że kolejny rozdział kariery Haratyka będzie już związany z inną kategorią wagową. Były mistrz wagi półciężkiej najprawdopodobniej ponownie zejdzie do dywizji średniej i właśnie tam będzie kontynuował swoją karierę w organizacji KSW.

Wspólne treningi z Baraniewskim są natomiast interesującym połączeniem dwóch zawodników, którzy w ostatnich latach należeli do czołówki polskiej wagi półciężkiej. Dla „Rudego” sparingi z tak doświadczonym i kompletnym zawodnikiem mogą być szczególnie wartościowe przed kolejnym występem w UFC.

Kolejny błyskawiczny nokaut? Baraniewski wraca już 19 września

Baraniewski kapitalnie rozpoczął swoją przygodę z UFC. Polak dotychczas błyskawicznie kończył swoich rywali, a każdy z jego występów w organizacji został nagrodzony bonusem. Teraz poprzeczka ponownie pójdzie w górę – 19 września na gali UFC 331 „Rudy” otworzy kartę główną starciem z Alonzo Menifieldem. Pojedynek będzie dla Polaka nie tylko kolejną okazją do przedłużenia serii efektownych zwycięstw, ale również szansą na powrót do rankingu kategorii półciężkiej UFC.

Baraniewski niedawno wypadł z zestawienia, a jego miejsce zajął Reinier de Ridder. Holender, który wcześniej rywalizował w wadze średniej, zmienił kategorię na półciężką i w swoim debiucie w tej dywizji pokonał Romana Dolidze podczas gali UFC Sacramento.

Zwycięstwo nad Menifieldem może więc pozwolić Polakowi szybko ponownie znaleźć się wśród najlepszych zawodników kategorii półciężkiej. Przed nim jednak wymagające starcie, a ostatnie intensywne sparingi z byłym mistrzem KSW mogą okazać się ważnym elementem końcówki przygotowań.

Zobacz także: „To kompletnie zmieniło moje życie” – Jorge Masvidal wspomina przełomowy moment kariery

źródło: Instagram Iwo Baraniewskiego