Jakub Kaszuba nie wystąpi podczas nadchodzącej gali PFL Tampa. Niepokonany Polak miał powrócić do klatki już 22 sierpnia, jednak kontuzja odniesiona podczas przygotowań zmusiła go do wycofania się z pojedynku.
Informację przekazał sam zawodnik za pośrednictwem swojego profilu na Instagramie. Kaszuba doznał urazu w ubiegłym tygodniu, a przeprowadzone później badanie rezonansem magnetycznym wykazało całkowite zerwanie więzadła. W związku z diagnozą Polak podjął decyzję o rezygnacji z najbliższego występu.
Co prawda kontuzja nie będzie wymagała przeprowadzenia operacji, jednak przed zawodnikiem długa rehabilitacja. Wszystko wskazuje na to, że do rywalizacji będzie mógł powrócić dopiero w przyszłym roku.
,,W zeszłym tygodniu doznałem kontuzji i zdecydowałem się wycofać z walki po tym, jak rezonans magnetyczny wykazał całkowite zerwanie więzadła. Mam nadzieję, że wrócę w przyszłym roku. Operacja nie jest potrzebna, ale rehabilitacja będzie długa. To bardzo frustrujące, biorąc pod uwagę całą ciężką pracę, którą włożyłem w przygotowania. Teraz zaczynam rehabilitację.” – napisał na Instagramie.
Dla Kaszuby to wyjątkowo pechowy moment na przymusową przerwę. Polak pozostaje niepokonany w zawodowym MMA i w ostatnim czasie konsekwentnie budował swoją pozycję w kategorii lekkiej PFL.
W klatce amerykańskiej organizacji pokonywał między innymi Connora Hughesa. W swoim ostatnim występie odniósł natomiast bardzo cenne zwycięstwo nad doświadczonym Natanem Schulte, byłym dwukrotnym triumfatorem turnieju PFL w wadze lekkiej.
Teraz sportowe plany niepokonanego Polaka będą musiały zejść na dalszy plan. Kaszuba rozpoczyna rehabilitację i, jak sam zapowiedział, ma nadzieję ponownie zameldować się w klatce w przyszłym roku.
Zobacz także: Joe Rogan przewiduje zaskakujący scenariusz po UFC 330. „Islam może zakończyć karierę”
Źródło: Instagram, Jakub Kaszuba | fot: Instagram, Jakub Kaszuba
