Site icon InTheCage.pl

Jamahal Hill chce od razu rywala z czołówki wagi ciężkiej. Wskazał konkretne nazwisko

Jamahal Hill chce od razu rywala z czołówki wagi ciężkiej. Wskazał konkretne nazwisko

Jamahal Hill zamierza zadebiutować w wadze ciężkiej i nie ma zamiaru zaczynać swojej przygody od łatwego zestawienia. Były mistrz UFC kategorii półciężkiej wskazał już zawodnika, z którym najbardziej chciałby zmierzyć się w swoim debiucie. Na jego celowniku znalazł się Josh Hokit.

Jamahal Hill przez lata rywalizował w kategorii półciężkiej, a w 2023 roku sięgnął po mistrzowski pas UFC. Ostatni okres jego kariery nie był jednak udany. Amerykanin przegrał trzy ostatnie pojedynki, kolejno z Alexem Pereirą, Jiřím Procházką oraz Khalilem Rountree Jr.

Hill od dłuższego czasu rozważał zmianę kategorii wagowej. Teraz podjął decyzję o przejściu do wagi ciężkiej, gdzie chciałby od razu sprawdzić się z jednym z najlepszych zawodników dywizji.

Co ciekawe, były mistrz nie zamierza stopniowo budować swojej pozycji w nowej kategorii. Wręcz przeciwnie – jego ambicją jest natychmiastowe wejście do ścisłej czołówki.

Chciałbym walczyć z kimś z pierwszej piątki. Uważam, że gdybym nadal walczył w wadze półciężkiej, również powinienem mierzyć się z zawodnikami z pierwszej piątki. Chciałbym, żeby tutaj było tak samo. Jestem tutaj po to, żeby wnosić energię i dawać dobre walki. Uważam, że mój styl jest bardzo ekscytujący i bardzo dobrze pasuje do dużych chłopaków.

Hill przekonuje, że nie zamierza zmieniać swojego podejścia do walk tylko dlatego, że będzie występował w kategorii ciężkiej. Jego plan zakłada wywieranie presji i zmuszanie przeciwników do ciągłego reagowania.

Będę ich zmuszał do ruchu. Przychodzę tutaj po akcję. Nie będzie dużo stania i patrzenia na siebie. Jestem tutaj po to, żeby zadawać ludziom ciosy, i właśnie po to przychodzę do wagi ciężkiej. Uważam, że ta dywizja tego potrzebuje.

Hill wskazał wymarzonego rywala

Były mistrz nie poprzestał jednak na ogólnym wskazaniu zawodników z czołówki. Hill zdradził również, z kim chciałby zmierzyć się najbardziej. Jego wybór padł na Josha Hokita.

Chcę Josha Hokita. Chcę Josha Hokita w swojej pierwszej walce. To zdecydowanie walka, której chcę bardziej niż każdej innej. To jest pojedynek, którego chcę.

Dla Hilla przejście do wagi ciężkiej ma być nie tylko sposobem na znalezienie nowych wyzwań sportowych, ale również próbą odciążenia organizmu. Amerykanin uważa, że regularne zbijanie wagi do limitu kategorii półciężkiej zaczęło być dla niego coraz większym obciążeniem.

„Nie jestem małym gościem”

Hill przyznał, że pomysł przejścia do wagi ciężkiej pojawiał się w jego głowie już wcześniej. Jego zdaniem odpowiedni moment na zmianę kategorii właśnie nadszedł.

Rozważałem to już od jakiegoś czasu. Czuję, że teraz jest dobry moment. Waga ciężka potrzebuje trochę energii, trochę życia, szczególnie wśród pretendentów i zawodników z rankingu. Nie jestem małym gościem. Ludzie cały czas mi to mówią, kiedy widzą mnie osobiście. Mówią: „Wow, jesteś dużo większy, niż myślałem”.

Zdaniem byłego mistrza zejście do 93 kilogramów zaczęło wymagać od niego zbyt wiele, dlatego chce sprawdzić, jak będzie wyglądał bez konieczności tak dużego cięcia wagi.

Biorąc pod uwagę wszystko, przez co przeszedłem, uważam, że to teraz lepszy ruch dla mnie. Chcę trochę odciążyć swój organizm od zbijania wagi. Nadal nie zamierzam jednak przychodzić do walki dokładnie na limicie wagi ciężkiej.

Hill nie wrócił jeszcze do pełnych przygotowań. Jak sam przekazał, otrzymał dopiero zgodę na wznowienie treningów i wkrótce ma rozpocząć regularne sparingi oraz treningi zapaśnicze.

Dopiero dostałem zgodę na powrót do treningów, więc teraz będę sparował i wrócę do pracy na macie. Dobrze jest znowu być w treningu. Po prostu czekam na nowe wyzwania.

Przejście Hilla do wagi ciężkiej może więc oznaczać dla niego zupełnie nowy rozdział kariery. Były mistrz kategorii półciężkiej nie ukrywa przy tym, że chce od razu rzucić się na głęboką wodę, a nazwisko Hokita jest obecnie jego najbardziej konkretnym wyborem.

Zobacz takżeIan Machado Garry odpowiada na krytykę przed UFC 330. „Mam to gdzieś”

źródło: MMA Junkie

Exit mobile version