To już oficjalne. Jan Błachowicz wróci do oktagonu 1 sierpnia podczas gali UFC Belgrad, gdzie ponownie zmierzy się z Bogdanem Guskovem. Dla byłego mistrza kategorii półciężkiej będzie to szansa na zamknięcie niedokończonych spraw po pierwszym starciu, które zakończyło się bez zwycięzcy.
Pojedynek pomiędzy Polakiem a reprezentantem Uzbekistanu miał odbyć się znacznie wcześniej. UFC pierwotnie planowało zestawić zawodników podczas gali UFC 328 zaplanowanej na 9 maja. Ostatecznie do walki nie doszło z powodu kontuzji Jana Błachowicza. Były mistrz UFC doznał urazu łąkotki, który wykluczył go z występu.
Teraz organizacja wraca do tego zestawienia.
Niedokończona historia po UFC 323
Pierwszy pojedynek Jana Błachowicza z Bogdanem Guskovem odbył się 6 grudnia 2025 roku podczas gali UFC 323. Walka od początku była bardzo wyrównana i po trzech rundach sędziowie nie byli w stanie wskazać jednoznacznego zwycięzcy.
Dwóch arbitrów punktowało starcie remisowo, a trzeci widział wygraną Polaka. Ostatecznie ogłoszono większościowy remis, co natychmiast wywołało dyskusje wśród kibiców i ekspertów.
Rezultat pozostawił wiele znaków zapytania, dlatego rewanż wydawał się jedynie kwestią czasu.
Ważna walka dla układu sił w kategorii półciężkiej
Dla Jana Błachowicza będzie to kolejna okazja, by przypomnieć o sobie w ścisłej czołówce dywizji do 93 kilogramów. Polak od lat pozostaje jednym z najbardziej doświadczonych zawodników kategorii półciężkiej i wciąż nie ukrywa ambicji związanych z walką o najwyższe cele.
Z kolei Guskov po remisie z byłym mistrzem UFC udowodnił, że należy do grona najgroźniejszych zawodników w dywizji. Rewanż ma dać jednoznaczną odpowiedź na pytanie, który z nich jest obecnie lepszy.
Powrót „Cieszyńskiego Księcia”
Dla polskich kibiców będzie to jeden z najważniejszych pojedynków drugiej połowy roku. Błachowicz wróci do akcji po kilku miesiącach przerwy spowodowanej problemami zdrowotnymi i spróbuje dopisać kolejne zwycięstwo do imponującego dorobku w UFC.
Gala UFC Belgrad odbędzie się 1 sierpnia, a rewanż Jana Błachowicza z Bogdanem Guskovem zapowiada się jako jedno z najciekawszych starć całej karty walk.
Zobacz także: Damian Janikowski przed XTB KSW 119: „Mam w sobie wilka. Odbiję się i będzie dobrze”
Źródło: Vestnik MMA / X
