Site icon InTheCage.pl

Jan Błachowicz reaguje na zmiany w rankingu UFC

Jan Błachowicz reaguje na zmiany w rankingu UFC

Jan Błachowicz z dystansem i humorem przyjął wiadomość o swoim miejscu w nowym, algorytmicznym zestawieniu UFC. 

Rewolucja rankingowa w UFC uderzyła w polskich zawodników z różną siłą, a Jan Błachowicz znalazł się wśród tych, którzy odczuli ją najdotkliwiej. Były mistrz wagi półciężkiej, klasyfikowany dotychczas przez dziennikarzy na czwartym miejscu, w nowym systemie stworzonym we współpracy z META przesunął się na piętnastą lokatę! 43-latek zareagował na tę informację w charakterystyczny dla siebie, ironiczny sposób.

Nawiązując do nadchodzącego starcia z Bogdanem Guskovem, „Cieszyński Książę” skomentował sytuację na portalu X z rozbrajającym spokojem. „Dwa dni temu Guskov walczył z rywalem z czołówki, żeby piąć się w rankingu wagi półciężkiej. Okazuje się, że teraz sytuacja się zmieniła” -napisał żartobliwie. Wpis nawiązuje do przewrotnej logiki nowego algorytmu, który jednocześnie wywindował Uzbeka i strącił Polaka, czyniąc z ich nadchodzącego pojedynku starcie o zupełnie innym rankingowym kontekście niż jeszcze kilka dni temu.

Droga do tego starcia nie była prosta. Błachowicz miał pierwotnie zmierzyć się z Guskovem już 9 maja, jednak kontuzja zmusiła go do wycofania się z walki. Uzbek, któremu zaproponowano wówczas zastępczy pojedynek z Iwo Baraniewskim, odrzucił tę propozycję. Ostatecznie ogłoszono, że Błachowicz i Guskov spotkają się na gali UFC w Belgradzie, gdzie były mistrz będzie miał okazję odpowiedzieć na nowy ranking w jedyny słuszny sposób – zwycięstwem w klatce.

Nowy system rankingowy UFC, oparty na zautomatyzowanym modelu META, bezlitośnie weryfikuje wartość poprzednich triumfów przez pryzmat aktualnej formy pokonanych rywali oraz aktywności zawodnika. Aż 95 procent oceny końcowej generowane jest na podstawie wygranych i jakości pokonanych przeciwników, co w przypadku weteranów z długą historią walk może działać na niekorzyść. Błachowicz nie jest zresztą jedynym Polakiem poszkodowanym przez algorytm – Marcin Tybura wypadł poza czołową piętnastkę wagi ciężkiej.

 

źródło: X/Jan Błachowicz

Exit mobile version