Site icon InTheCage.pl

Jan Błachowicz szczerze przed UFC w Belgradzie. „Bardzo potrzebuję tego zwycięstwa”

Jan Błachowicz szczerze przed UFC w Belgradzie. „Bardzo potrzebuję tego zwycięstwa”

Jan Błachowicz wciąż udowadnia, że mimo 43 lat nadal należy do czołówki kategorii półciężkiej UFC. Były mistrz organizacji przygotowuje się do kolejnego występu podczas gali UFC Fight Night w Belgradzie, gdzie zmierzy się z niepokonanym Navajo Stirlingiem. Polak nie ukrywa, że najbardziej zależy mu na jednym – ponownym poczuciu smaku zwycięstwa.

Choć ostatnie wyniki Błachowicza nie wyglądają imponująco, trudno mówić o łatwych rywalach. W ostatnich latach mierzył się z Magomedem Ankalaevem, Alexem Pereirą, Bogdanem Guskovem oraz Carlosem Ulbergiem, a pojedynki z Brazylijczykiem i Nowozelandczykiem należały do najbardziej wyrównanych w ich dotychczasowych karierach.

Pierwotnie Polak miał ponownie skrzyżować rękawice z Bogdanem Guskovem, z którym zremisował większościową decyzją w grudniu ubiegłego roku. Gdy Uzbek otrzymał jednak szansę walki o pas z Magomedem Ankalaevem, UFC zaproponowało Błachowiczowi zastępstwo. Polak odmówił, ponieważ… pomylił daty, o czym opowiedział w wywiadzie dla UFC.

Pomyliłem datę. Myślałem, że mam tylko tydzień na zrobienie wagi i powiedziałem, że to niemożliwe. Po kilku godzinach zorientowałem się, że tak naprawdę są dwa tygodnie i mogłem wziąć tę walkę. Było już jednak za późno. To był mój błąd, ale trudno. Mam walkę tutaj, w Serbii, więc jestem szczęśliwy i gotowy.

Nowym rywalem Błachowicza został niepokonany Navajo Stirling, który przebojem wdarł się do czołówki kategorii półciężkiej. Polak podchodzi jednak do młodszego przeciwnika z dużym szacunkiem.

Mam do niego duży szacunek, bo jest młody i głodny sukcesu. Muszę być gotowy. Wprowadziliśmy niewielkie zmiany w przygotowaniach, ale nie było czasu na rewolucję. On również preferuje walkę w stójce, więc nie musieliśmy zmieniać zbyt wiele. Jest młody, silny i bardzo dobry w kickboxingu. Walczyłem już z zawodnikami o podobnym stylu, nawet z jednym z jego klubu, więc myślę, że wiem, czego się spodziewać.

Błachowicz zdaje sobie sprawę, że pod względem wieku może ustępować swojemu rywalowi, ale wierzy, że doświadczenie będzie jego największym atutem.

Jest ode mnie młodszy, więc być może będzie szybszy, może nawet silniejszy. Przekonam się o tym w walce. Jednego jestem jednak pewien – doświadczenie jest po mojej stronie i muszę je wykorzystać.

Polak nie ukrywa również, jak wiele znaczy dla niego sobotni pojedynek. Po serii walk bez zwycięstwa marzy o tym, by ponownie opuścić oktagon jako wygrany.

Bardzo potrzebuję tego zwycięstwa. Proszę tylko bez decyzji sędziów. Chcę skończyć tę walkę przed czasem. Naprawdę tego potrzebuję i bardzo tego chcę. Muszę jednak uważać, żeby nie nakładać na siebie zbyt dużej presji, bo czasami właśnie ona potrafi cię zatrzymać.

Dla byłego mistrza UFC walka z Navajo Stirlingiem będzie szansą nie tylko na przełamanie niekorzystnej serii, ale również na udowodnienie, że mimo upływu lat wciąż może odgrywać znaczącą rolę w czołówce kategorii półciężkiej. Zwycięstwo nad niepokonanym Nowozelandczykiem mogłoby ponownie otworzyć przed Błachowiczem drogę do największych wyzwań w dywizji.

Zobacz także: Aleksandar Rakić przed starciem z Tyburą: „Nie może być bardziej zmotywowany ode mnie”

Źródło: UFC | fot: UFC

Exit mobile version