Ilia Topuria po pierwszej porażce w zawodowej karierze zasugerował, że Justin Gaethje mógł mieć coś umieszczonego w rękawicach podczas ich walki na UFC Freedom 250. Menadżer Amerykanina Ali Abdelaziz odniósł się do tych zarzutów i przypomniał, że rękawice były sprawdzane przez przedstawicieli komisji, a słowa Topurii potraktował jako… komplement dla swojego zawodnika.

Justin Gaethje odebrał Ilii Topurii pas mistrzowski kategorii lekkiej podczas historycznej gali UFC Freedom 250, zadając Hiszpanowi pierwszą porażkę w zawodowej karierze. Były mistrz kategorii piórkowej i lekkiej po pojedynku zaczął jednak sugerować, że siła ciosów Amerykanina mogła wynikać z niedozwolonej ingerencji w rękawice.

Do zarzutów swojego zawodnika odniósł się Ali Abdelaziz, który w rozmowie z Submission Radio nie zamierzał jednak wdawać się w konflikt z Topurią. Menadżer Gaethje przypomniał przede wszystkim, że rękawice były sprawdzane przez przedstawicieli komisji.

Po pierwsze, po raz pierwszy spotkałem go w Białym Domu, kiedy odbyła się konferencja prasowa z prezydentem. Wstał, uścisnął mi dłoń, uścisnąłem dłoń jego brata. Był niezwykle miły. Jego brat to naprawdę fajny gość. Drugi raz, kiedy odbyła się konferencja prasowa, również uścisnąłem mu dłoń. Żadnego problemu. Topuria to były mistrz świata, jeden z najlepszych gości w tym sporcie. Ale bądźmy szczerzy, on lubi być zły. Nie można mu jednak niczego odbierać. Nadal jest jednym z największych twardzieli na tej planecie. Po prostu Justin był od niego lepszy, miał więcej sposobów, żeby go pokonać, i go pokonał. Jeśli właśnie to chce powiedzieć, że Justin miał kamienie w rękawicach, to jest to komplement dla Justina Gaethje. Jak mocno on uderzał? Nie będę się z tego powodu obrażał, ponieważ była tam Komisja z Las Vegas, była Komisja z DC, był Andy Foster z Kalifornii. Trzech komisarzy sprawdzało rękawice.

Abdelaziz zwrócił uwagę również na moment, w którym pojawiły się wypowiedzi Topurii. Jego zdaniem nieprzypadkowo zbiegło się to z okresem, w którym dużo mówiło się o Armanie Tsarukyanie i jego zwycięstwie nad Mauricio Ruffym.

Abdelaziz: „To właśnie robił Conor”

Menadżer uważa, że wypowiedzi Topurii mogą być sposobem na pozostanie w centrum uwagi po utracie mistrzowskiego pasa. Wskazał przy tym na sposób, w jaki w przeszłości medialnie działał Conor McGregor.

Abdelaziz nie twierdził, że Topuria celowo próbuje odebrać Tsarukyanowi zainteresowanie, ale zwrócił uwagę na podobieństwo do znanej strategii budowania medialnego zamieszania.

Powiedział to w tygodniu walki Armana, żeby, szczerze mówiąc, trochę odebrać zainteresowanie Armanowi i Ruffy’emu. To właśnie robił Conor, prawda? Myślę, że zrobił dobrą robotę. Dostał się do mediów. Nie mam żadnego konfliktu z Armanem. Justin nie ma z nim żadnego konfliktu. Jeśli to sprawi, że Topuria będzie lepiej spał, może mówić, co chce. Nie ma problemu. Ale na koniec dnia przegrał uczciwie i sprawiedliwie. Wierzę, że wróci. Jestem pewien, że w przyszłości będzie walczył z wieloma moimi zawodnikami i ta rywalizacja będzie trwała.

Abdelaziz podkreślił przy tym, że nie zamierza po porażce dodatkowo atakować Topurii. Wręcz przeciwnie, przyznał, że jego zdanie na temat Hiszpana zmieniło się po osobistym spotkaniu.

Dla mnie to jest zabawne. On jest jednym z największych gwiazdorów UFC i dla każdego z moich zawodników walka z nim i pokonanie go jest czymś, co zapisuje się na koncie. Każdy może przegrać. Jeśli nie nazywasz się Khabib, każdy może przegrać w dowolnym dniu. Islam przegrał, Arman przegrał, Gaethje przegrał, Kamaru przegrał. Mówimy o wielkich zawodnikach, a oni przegrywali. Pytanie brzmi, jak Ilia podniesie się po tej porażce. Jak będzie każdego dnia wstawał. Wie, że jest jednym z największych wydarzeń w świecie sportu i przegrał z Justinem Gaethje. To nie jest łatwe, szczególnie dla zawodników, którzy mają ego i nie chcą przegrywać. Nie zamierzam jednak hejtować Ilii ani mówić o nim źle. Każdy, kto go zna, mówi, że jest bardzo miłym człowiekiem. Kamaru tak mówi, wiele osób tak mówi i są moimi przyjaciółmi, więc im wierzę. Nie zamierzam po prostu siedzieć tutaj i go niszczyć.

„Justin ma na niego sposób”

Abdelaziz został również zapytany o potencjalny natychmiastowy rewanż pomiędzy Gaethje i Topurią. Menadżer stanowczo odrzucił taki scenariusz, argumentując, że obaj zawodnicy znajdują się obecnie w zupełnie innych sytuacjach.

Co więcej, jego zdaniem przebieg pierwszej walki był na tyle przekonujący, że Gaethje miałby bardzo dobre argumenty również w przypadku kolejnego pojedynku.

Ilia wróci. Prawdopodobnie będzie walczył z Paddym, będzie walczył z Armanem albo z kimś innym. Nie będzie teraz walczył z Justinem Gaethje. Nie on podejmuje decyzję. Tylko jedna osoba w przeszłości mogła to robić. Nazywał się Conor McGregor. On nie jest Conorem McGregorem i nikt nim nie jest. Wierzę, że był faworytem, ponieważ wszyscy uważali, że jest lepszy od Justina. Uważam, że Justin Gaethje pokonałby go dziewięć razy na dziesięć. Wiecie dlaczego? Justin ma na niego sposób. Nie sądzę, żeby Ilia mógł pokonać Justina Gaethje. On uważa, że może i powinien tak uważać. Był blisko pokonania Justina, ale tego nie zrobił.

Abdelaziz poszedł jeszcze dalej, wskazując, że ewentualny rewanż byłby niekorzystny przede wszystkim dla Topurii. Jego zdaniem druga porażka z tym samym przeciwnikiem mogłaby mieć znacznie poważniejsze konsekwencje dla kariery byłego mistrza.

Justin Gaethje nie ma absolutnie nic do zyskania w walce z Ilią Topurią po raz kolejny. Zero. A jeśli to Ilia pokona Justina Gaethje, to też niewiele zyska na pokonaniu go ponownie. Rozumiesz? To nie jest dobry rewanż. Obejrzy go pięć milionów osób, może coś w tym stylu, ale nie będzie tak wielkiego zainteresowania. UFC robi dobry biznes. Dlaczego mieliby narażać jednego ze swoich największych mistrzów na ryzyko ponownej porażki i sytuację, w której byłby uszkodzony na zawsze? To byłoby szalone.

Menadżer Gaethje został następnie zapytany, czy Topuria powinien rozważyć powrót do kategorii piórkowej. Abdelaziz przyznał, że właśnie tam widziałby Hiszpana, choć jednocześnie zaznaczył, że jego osiągnięcia w wyższej dywizji zasługują na szacunek.

Myślę, że jest zawodnikiem kategorii piórkowej. Mam dla niego ogromny szacunek. Poszedł wyżej i pokonał wszystkich tych zawodników, ale Justin Gaethje to nie są ci zawodnicy. Możecie sobie wyobrazić, gdyby walczył z Islamem? Ludzie mają obsesję na punkcie rekordów i mówią, że Islam jest prawdopodobnie jednym z najlepszych zawodników wszech czasów. Naprawdę nim jest. On wychodzi do wyższych kategorii wagowych, walczy z zawodnikami dużo większymi od siebie i ich pokonuje. To jest prawdziwy ranking P4P.

Abdelaziz nie ukrywa więc, że nie jest zainteresowany szybkim powrotem do zestawienia Gaethje z Topurią. Z jego perspektywy Amerykanin po zdobyciu pasa ma przed sobą inne możliwości, a sam Justin nie musi już niczego udowadniać w kategorii lekkiej.

Jednocześnie słowa menadżera są kolejnym głosem w dyskusji rozpoczętej przez Topurię po jego pierwszej zawodowej porażce. Hiszpan sugerował ingerencję w rękawice, podczas gdy Abdelaziz wskazuje na obecność przedstawicieli kilku komisji podczas ich kontroli i interpretuje zarzut dotyczący siły ciosów jako dowód na to, jak mocno Gaethje uderzał.

Zobacz także: Eddie Alvarez twierdzi, że Ilia Topuria „nie będzie już tym samym zawodnikiem” po pojedynku z Gaethje

źródło: rozmowa Ali Abdelaziza z Submission Radio | foto: mmanytt.se