Jiří Procházka chce wrócić do oktagonu jeszcze w tym roku. Były mistrz UFC kategorii półciężkiej wskazał listopad lub grudzień jako najbardziej realistyczny termin kolejnej walki i jasno określił, że interesuje go starcie z rywalem z czołowej piątki dywizji. Czech ponownie odniósł się tym samym do swojej sytuacji po tym, jak niedawno zdementował krążące w Internecie plotki dotyczące jego zestawienia z Paulo Costą.
Ostatni raz Jiří Procházka pojawił się w oktagonie w kwietniu podczas UFC 327. Czech stanął wówczas przed szansą odzyskania mistrzowskiego pasa kategorii półciężkiej, ale przegrał przez nokaut z Carlosem Ulbergiem.
Były mistrz nie zamierza jednak długo pozostawać poza rywalizacją. W najnowszej wypowiedzi zdradził, że chciałby stoczyć kolejną walkę jeszcze przed końcem roku. Październik uważa przy tym za zbyt szybki termin, ponieważ chce przeprowadzić pełny i odpowiednio długi obóz przygotowawczy.
Zdecydowanie chcę walczyć w październiku, listopadzie lub grudniu. Październik zaczyna wyglądać niezbyt realistycznie. Potrzebuję świetnego obozu przygotowawczego i co najmniej dwóch miesięcy czasu, więc realistycznie w grę wchodzą listopad lub grudzień.
Procházka ma za sobą niezwykle intensywny okres w kategorii półciężkiej. Przed kwietniową porażką z Ulbergiem pokonał przez techniczny nokaut Khalila Rountree Jr. oraz Jamahala Hilla, a wcześniej stoczył dwa przegrane pojedynki z Alexem Pereirą. W 2022 roku sięgnął natomiast po mistrzowski pas UFC, poddając w piątej rundzie Glovera Teixeirę.
„Chcę przeciwnika z TOP 5”
Czech nie ukrywa, że jego celem pozostaje jak najszybszy powrót do mistrzowskiej rywalizacji. Z tego powodu nie interesuje go przypadkowe zestawienie, a zawodnik, którego pokonanie realnie przybliżyłoby go do kolejnej walki o pas.
Procházka podkreślił, że chciałby zmierzyć się przede wszystkim z przeciwnikiem z czołowej piątki kategorii półciężkiej.
Przede wszystkim chcę, żeby był to przeciwnik z TOP 5, jakościowy rywal, który jest blisko walki o tytuł. Chcę kogoś stojącego naprzeciwko mnie, kto sprawi, że pomyślę: „Tak, to jest wyzwanie!”. Jednocześnie chcę przeciwnika, który naprawdę przybliży mnie do walki o pas i ponownego zostania mistrzem.
To ważna deklaracja w kontekście obecnej sytuacji w dywizji. Procházka nie mówi więc wyłącznie o samym powrocie po porażce, ale wyraźnie celuje w pojedynek, który mógłby utrzymać go w bezpośrednim sąsiedztwie mistrzowskiej rozgrywki.
Paulo Costa był łączony z walką z Czechem
W ostatnich tygodniach nazwisko Procházki było przez fanów oraz pojawiające się w Internecie plotki łączone przede wszystkim z Paulo Costą. Brazylijczyk niedawno udanie zadebiutował w kategorii półciężkiej, nokautując niepokonanego wcześniej Azamata Murzakanova, czym natychmiast zwrócił na siebie uwagę czołówki dywizji.
Sam Procházka dementował jednak niedawno informacje sugerujące, że jego kolejna walka została już zakontraktowana. Czech zapewniał wówczas, że wciąż trwają prace nad jego powrotem i przestrzegał przed traktowaniem wszystkich doniesień pojawiających się w Internecie jako potwierdzonych informacji.
Co ciekawe, Procházka wcześniej sam przyznawał, że UFC proponowało mu zestawienie z Costą. To właśnie dlatego plotki dotyczące potencjalnego starcia obu zawodników zyskały tak dużą popularność.
Najnowsza wypowiedź Czecha nie rozstrzyga, czy to właśnie Costa będzie jego kolejnym przeciwnikiem. Jasne jest jednak, że Procházka chce wrócić najprawdopodobniej w listopadzie lub grudniu i oczekuje rywala, którego pokonanie może realnie otworzyć mu drogę do kolejnej walki o mistrzowski pas.
Powrót do walki o pas najważniejszym celem
Dla Procházki następny występ będzie szczególnie istotny po kwietniowej porażce. Czech w ostatnich latach niemal nieustannie znajdował się w ścisłej czołówce kategorii półciężkiej i mimo przegranych z Pereirą oraz Ulbergiem wciąż pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych i widowiskowych zawodników dywizji.
Wybór odpowiedniego rywala może więc mieć ogromne znaczenie dla jego dalszej kariery. Procházka jasno daje do zrozumienia, że nie chce po prostu wrócić do oktagonu — zamierza od razu stanąć przed wyzwaniem, które pozwoli mu ponownie rozpocząć marsz w kierunku odzyskania mistrzowskiego pasa.
Zobacz także: Iwo Baraniewski wypadł z rankingu UFC! „Rudy” stracił miejsce po gali w Sacramento
źródło: wypowiedź Jiříego Procházki dla Novasport.cz | foto: Harry How/Getty Images

![Who’s next In The Cage [#8] – Co dalej dla Soldicia po zwycięstwie na UFC 332?](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2026/10/Arena-MMA_-Kto-Nastepny_-8-218x150.png)

![Who’s next In The Cage [#7] – Kto następny dla Roberta Bryczka po porażce z Vieirą?](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2026/09/Obraz-ChatGPT-29-wrz-2026-o-12_42_34-218x150.png)



















