Joe Rogan nie ma wątpliwości, że Tom Aspinall został niesprawiedliwie potraktowany po walce z Cirylem Gane na UFC 321. Komentator największej organizacji MMA na świecie nie rozumie krytyki, jaka spadła na mistrza kategorii ciężkiej po zakończeniu pojedynku jako no contest z powodu poważnej kontuzji oka.
Minęło już kilka miesięcy od pechowej walki Toma Aspinalla z Cirylem Gane podczas gali UFC 321, jednak temat wciąż budzi ogromne emocje. Pojedynek zakończył się jako no contest pod koniec pierwszej rundy po tym, jak Francuz przypadkowo wsadził palce w oko mistrza UFC. Brytyjczyk nie był w stanie kontynuować walki, a później przeszedł dwie operacje uszkodzonego oka.
Mimo to wielu kibiców zarzucało Aspinallowi, że zbyt łatwo zrezygnował z dalszej rywalizacji. Do tych głosów odniósł się Joe Rogan, który w swoim podcaście ponownie stanął w obronie mistrza kategorii ciężkiej.
„Naprawdę został potwornie skrzywdzony”
Rogan przyznał, że do dziś nie potrafi zrozumieć reakcji części kibiców, którzy obwiniali Aspinalla za przerwanie walki.
Dostał naprawdę fatalny los. Naprawdę został potwornie skrzywdzony w tej walce. To, jak ludzie byli na niego źli za przerwanie pojedynku po faulach na oczy, doprowadza mnie do szału. Czego oni właściwie od niego oczekiwali? Broni mistrzowskiego pasa wagi ciężkiej. Dostaje palcami w oczy, nie widzi i od tamtej pory przeszedł już dwie operacje.
Gościem odcinka był również mistrz GLORY i wieloletni partner treningowy Aspinalla, Rico Verhoeven, który również nie pozostawił wątpliwości, po czyjej stronie stoi.
Tom to jeden z najmilszych ludzi, jakich znam, i pracuje niewiarygodnie ciężko. Nigdy, przenigdy nie zrobiłby czegoś takiego celowo. Rozumiem, że niektórzy mogli odnieść wrażenie, iż Gane dobrze rozpoczął tę walkę, ale to była dopiero pierwsza runda. Nie wiadomo było, jak potoczyłby się dalszy przebieg pojedynku. Walka kończy się dopiero wtedy, gdy naprawdę się kończy.
„Palec był głęboko w jego oku”
Rogan zwrócił również uwagę na sam charakter faulu, podkreślając, że nie było to zwykłe otarcie oka.
Jeśli obejrzycie tę sytuację jeszcze raz, zobaczycie, że jego palec był głęboko w oku Toma.
Zdaniem komentatora UFC oczekiwanie, że mistrz będzie kontynuował walkę po tak poważnym urazie, jest całkowicie niezrozumiałe.
Najbardziej denerwuje mnie reakcja części kibiców. I mówię tutaj o tych niedzielnych fanach. Ludzie powinni dać mu trochę zrozumienia. Przecież praktycznie wydłubano mu oko. Oczekiwanie, że będzie walczył z jednym sprawnym okiem, jest absurdalne. To nie był cios ani kopnięcie. To był faul. Walka powinna zostać przerwana dokładnie tak, jak się stało. To nie była wina Toma. To była wina jego rywala.
Od czasu gali UFC 321 Aspinall regularnie informuje kibiców o przebiegu rehabilitacji oraz kolejnych zabiegach, które przeszedł po kontuzji oka. Brytyjczyk wciąż czeka na zgodę lekarzy, która pozwoli mu wrócić do obrony mistrzowskiego pasa kategorii ciężkiej.
Zobacz także: Mateusz Gamrot chętny na dwa rewanże i potencjalną walkę z Parnassem
źródło: The Joe Rogan Experience (podcast) | foto: ufc.com
