Site icon InTheCage.pl

Jon Jones wskazał największy problem Khamzata Chimaeva

Jon Jones wskazał największy problem Khamzata Chimaeva

Chris Unger/Zuffa LLC

Pierwsza zawodowa porażka Khamzata Chimaeva wciąż jest szeroko komentowana w świecie MMA. Po przegranej z Seanem Stricklandem o pas kategorii średniej UFC swoją analizą podzielił się były mistrz organizacji Jon Jones. Zdaniem Amerykanina kluczowy moment pojedynku nastąpił w chwili, gdy Czeczen po raz pierwszy znalazł się w niekomfortowej dla siebie pozycji. „Bones” uważa również, że właśnie nad tym elementem Chimaev powinien pracować przed kolejnymi występami.

Podczas gali UFC 328 Khamzat Chimaev znakomicie rozpoczął mistrzowskie starcie z Seanem Stricklandem, dominując rywala w parterze w pierwszej rundzie. W kolejnych odsłonach sytuacja zaczęła się jednak odwracać, a pretendent po raz pierwszy w zawodowej karierze musiał radzić sobie z poważnymi problemami.

Zdaniem Jona Jonesa właśnie wtedy doszło do przełomu, który przesądził o losach pojedynku.

Jestem wielkim fanem Khamzata. Naprawdę ciężko było patrzeć na jego porażkę, bo bardzo mnie zaskoczyła. Myślę jednak, że będzie w porządku. Ma świetny zespół, ludzi, którzy w niego wierzą i wspierają go. Z takim otoczeniem dużo łatwiej podnieść się po pierwszej przegranej i wrócić silniejszym. Dla mnie kluczowy moment nastąpił wtedy, gdy został obalony i sam znalazł się na plecach. Właśnie wtedy walka zaczęła wymykać mu się z rąk. On nie jest przyzwyczajony do takich sytuacji. Zazwyczaj to on dominuje rywali, kontroluje ich i narzuca swoje warunki. Kiedy role się odwróciły, miałem wrażenie, że gdzieś z tyłu głowy kompletnie wybiło go to z rytmu.

„Gdybym był Khamzatem, właśnie nad tym bym pracował”

Były mistrz UFC podkreślił, że po każdej walce dokładnie analizował własne słabości i przygotowywał się przede wszystkim na scenariusze, w których przeciwnik mógłby go zaskoczyć. Według niego podobną drogę powinien obrać również Chimaev.

Jones uważa, że Czeczen powinien poświęcić znacznie więcej czasu na trening walki z pleców oraz jeszcze mocniej popracować nad wytrzymałością.

Gdybym był Khamzatem, wróciłbym na salę i skupił się wyłącznie na swoich słabych stronach. Ja przed każdą walką zastanawiałem się, w jaki sposób rywal może mnie pokonać. Analizowałem, gdzie jest najmocniejszy i gdzie ludzie uważają, że ja mam największe braki. Właśnie na tym koncentrowałem cały obóz przygotowawczy. Być może zmieniłbym też sposób pracy nad kondycją i zdecydowanie więcej czasu spędzał na plecach. Dzięki temu w przyszłości taka pozycja byłaby dla niego całkowicie naturalna. Mógłby szukać poddań, aktywnie pracować z dołu i czuć się komfortowo. Wiemy, że Khamzat świetnie kopie, dobrze boksuje i jest fenomenalnym zapaśnikiem, szczególnie gdy złapie klincz i kontrolę na ciele. Ale praktycznie nigdy nie oglądamy go walczącego z pleców. Właśnie tam widzę największe pole do rozwoju. Najważniejsze jest jednak odpowiednie nastawienie psychiczne. Porażka potrafi zmienić sposób myślenia zawodnika i zachwiać jego pewnością siebie. Mam jednak nadzieję, że w jego przypadku będzie odwrotnie i ta przegrana sprawi, że zobaczymy jeszcze lepszą wersję Khamzata.

Przegrana z Seanem Stricklandem była pierwszą porażką w zawodowej karierze Chimaeva. Mimo nieudanego występu Czeczen pozostaje jednym z czołowych zawodników kategorii średniej UFC i wciąż jest wymieniany w gronie kandydatów do kolejnej walki o mistrzowski pas.

Zobacz takżeJon Jones wspiera Conora McGregora przed UFC 329: „Nie musi walczyć, ale wciąż to robi”

źródło: Red Corner MMA | foto: Chris Unger/Zuffa LLC

Exit mobile version