Siedem kilogramów do zbicia, twardy rywal po drugiej stronie klatki i jasno wyznaczony cel. Josef Stummer przed XTB KSW 115 nie owija w bawełnę – przyszedł do KSW po coś więcej niż tylko pojedyncze zwycięstwa.
W sobotę w Lubinie Josef Stummer zmierzy się z Michałem Dominem. Czech nie ukrywa, że czeka go trudna przeprawa, ale jego ambicje wykraczają daleko poza jeden występ.
Do zbicia mam jeszcze siedem kilogramów. Dużo, ale myślę, że będzie wszystko w porządku. Bardzo chciałem tej walki. Wiem, że Domin jest ciężkim przeciwnikiem.
– przyznał podczas media day przed kamerami i mikrofonem naszej redakcji.
„Ma łeb z żelaza”
Stummer docenia odporność Polaka.
To, co rzuca się w oczy, to jego odporność. Ma łeb z żelaza. Nigdy nie przegrał przez skończenie, tylko na punkty. To będzie ciężka przeprawa, ale jestem na nią gotowy.
– podkreślił.
Dla Czecha to również osobista sprawa. Do tej walki miało dojść już dwa lata temu, ale plany pokrzyżowała kontuzja ręki u Domina.
To była pierwsza propozycja ze strony KSW. Już wcześniej mieliśmy walczyć, ale wtedy się nie udało. Teraz od razu przyjąłem ofertę.
„Chcę być pierwszym czeskim mistrzem KSW”
Najmocniejsze słowa padły jednak w kontekście przyszłości. Stummer otwarcie mówi o mistrzowskich ambicjach – i historycznym celu.
Ambicje mnie tu przywiodły. Jeśli chcesz walczyć z najlepszymi w Europie, to oni są tutaj, w KSW. A moim celem jest zostać pierwszym czeskim mistrzem tej organizacji. Przez ostatnie dwadzieścia pięć lat nikomu się to nie udało. Mam to na celowniku.
W dywizji sytuacja jest skomplikowana – pas dzierży Salahdine Parnasse, który równolegle rywalizuje w wadze lekkiej, a tymczasowym mistrzem jest Patryk Kaczmarczyk. Stummer nie zamierza wybierać.
Parnasse jest królem królów. Nie trzeba tu nic dodawać. Ale Kaczmarczyk też jest bardzo dobry. Jeśli chcesz być mistrzem, musisz pokonać najlepszych. Dla mnie zaszczytem będzie walczyć z tym, kto będzie miał pas.
„Czesi przychodzą na show, nie na sport”
Ciekawy wątek pojawił się przy pytaniu o popularność KSW w Czechach. Stummer szczerze przyznał, że organizacja nie ma tam jeszcze tak silnej pozycji jak OKTAGON.
Nie sądzę, że to problem KSW. Czesi lubią OKTAGON, bo idą tam na show. Nie idą na sport. Myślę, że przeciętny czeski kibic nie jest jeszcze gotowy, żeby odbierać profesjonalne MMA w dojrzały sposób.
Na koniec zwrócił się bezpośrednio do swojego rywala.
Michał, zależy mi na dobrej walce. Bądź gotowy, nie bój się. Bądź gotowy na mnie.
W sobotę przekonamy się, czy Czech zrobi kolejny krok w stronę historycznego celu.
Zobacz także: Szymon Kołecki przed historyczną szansą! Walka o drugi pas na Babilon MMA 57
