Josh Hokit nie przejmuje się publicznymi komentarzami Dany White’a, który przyznał, że perspektywa panowania Amerykanina jako mistrza UFC w wadze ciężkiej nie jest dla niego szczególnie kusząca. Niepokonany zawodnik uważa, że szef organizacji po prostu musi tak mówić, a w rzeczywistości bardzo czeka na jego kolejne występy. Hokit odniósł się również do krytyki, jaka spada na niego w związku z otrzymaniem walki o pas UFC.
Josh Hokit 14 listopada podczas UFC 334 zmierzy się z Cirylem Gane o mistrzowski pas kategorii ciężkiej. Pojedynek odbędzie się w Madison Square Garden w Nowym Jorku, a stawką będzie należący do Francuza pas królewskiej dywizji wagowej.
Dana White po ogłoszeniu walki przyznał, że perspektywa zdobycia przez Hokita mistrzostwa nie jest dla niego szczególnie atrakcyjna. Szef UFC miał obawiać się tego, jak wyglądałoby panowanie Amerykanina.
Sam Josh Hokit nie traktuje jednak tych słów poważnie. W rozmowie z Arielem Helwanim stwierdził, że White po prostu musi publicznie przedstawiać taką narrację.
Musi tak mówić. W głębi duszy jestem ulubionym zawodnikiem Dany. Nie może się doczekać moich walk. Więc co mam powiedzieć Danie? Cześć, Dana.
Hokit w ostatnich miesiącach bardzo szybko przebił się do ścisłej czołówki kategorii ciężkiej. Niepokonany zawodnik ma rekord 10-0, a wszystkie cztery dotychczasowe walki w UFC zakończyły się jego zwycięstwami.
Amerykanin zdobył kontrakt w Dana White’s Contender Series, a następnie zanotował cztery kolejne zwycięstwa w organizacji w ciągu zaledwie dziesięciu miesięcy. Wśród jego ostatnich triumfów znalazły się między innymi wygrane z Curtisem Blaydesem oraz Derrickiem Lewisem.
Hokit nie przejmuje się krytyką
Zawodnik zdaje sobie sprawę, że jego zachowanie poza oktagonem budzi ogromne emocje. Hokit stworzył swoje alter ego „The Incredible Hok”, a jego kolejne prowokacje przyciągają uwagę kibiców i innych zawodników.
Niepokonany Amerykanin nie zamierza jednak zmieniać swojego podejścia wyłącznie po to, aby zyskać sympatię fanów. Jak podkreśla, najważniejsze pozostaje dla niego dostarczanie emocjonujących pojedynków.
Hokit nie przejmuje się również tym, że część kibiców kwestionuje jego obecność w walce o mistrzowski pas po stosunkowo krótkim stażu w UFC. Otrzymanie pojedynku z Gane traktuje jako efekt dotychczasowych występów i nagrodę za styl, jaki prezentuje w oktagonie.
Hokit kontra Gane
14 listopada Hokit stanie przed największym wyzwaniem swojej dotychczasowej kariery w MMA. Jego przeciwnikiem będzie Ciryl Gane, który został promowany z pozycji tymczasowego mistrza na regularnego czempiona.
Pojedynek odbędzie się podczas UFC 334 w Madison Square Garden. Dla niepokonanego Amerykanina będzie to pierwsza walka o mistrzostwo UFC, a jednocześnie kolejny etap niezwykle szybkiego marszu na szczyt kategorii ciężkiej.
Na razie Hokit nie zamierza przejmować się tym, czy jego zachowanie podoba się Danie White’owi, rywalom czy kibicom. 14 listopada będzie miał okazję udowodnić swoją wartość w najważniejszym pojedynku dotychczasowej kariery.
Zobacz także: Josh Hokit zapowiada nokaut na Gane i wskazuje kolejnego rywala
źródło: The Ariel Helwani Show | foto: Chris Unger/TKO Worldwide, Mike Kirschbaum/Zuffa LLC

![Who’s next In The Cage [#8] – Co dalej dla Soldicia po zwycięstwie na UFC 332?](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2026/10/Arena-MMA_-Kto-Nastepny_-8-218x150.png)

![Who’s next In The Cage [#7] – Kto następny dla Roberta Bryczka po porażce z Vieirą?](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2026/09/Obraz-ChatGPT-29-wrz-2026-o-12_42_34-218x150.png)



















