Josh Hokit nie zamierzał oszczędzać Gable’a Stevesona po jego niespodziewanej porażce na UFC 331. Niepokonany Amerykanin zakpił z byłego mistrza olimpijskiego, a przy okazji zasugerował, że za jego problemy może odpowiadać między innymi Jon Jones.
Gable Steveson przystępował do walki na gali UFC 331 z dużymi oczekiwaniami, jednak jego pojedynek z Seanem Sharafem zakończył się sensacyjną porażką przez nokaut. Był to dopiero drugi występ Amerykanina w oktagonie UFC.
Josh Hokit, który podobnie jak Steveson trenuje w Jackson Wink, postanowił wykorzystać okazję, aby odpowiedzieć na wcześniejsze komentarze swojego kolegi dotyczące jego umiejętności zapaśniczych.
Ten chłopak Raple Sleepeson, o nim mówimy? Ten chłopak Raple Sleepeson. Chyba obejrzał moje walki i pomyślał: „To będzie łatwe”. To wcale nie jest łatwe. To zupełnie inna gra. Chciał mówić o moim zapasie i całej reszcie. To nie są zapasy i przekonał się o tym na własnej skórze.
Hokit poszedł o krok dalej i odniósł się do treningów Stevesona z Jonem Jonesem. Jego zdaniem były mistrz olimpijski nie przykłada odpowiedniej uwagi do podstaw MMA.
Słyszałem, że nie trenuje właściwie, a to jest związane z Jonem Jonesem. Słyszałem, że nawet nie robi sparingów. Co my robimy? To zupełnie inny sport. Musisz zacząć od zera. Dla ludzi, którzy osiągnęli wcześniej tak wielki sukces, powrót do podstaw jest trudny. On musiał przekonać się o tym na własnej skórze.
Hokit uważa jednocześnie, że porażka ze Sharafem będzie dla Stevesona ważnym sprawdzianem pod względem mentalnym.
Zobaczymy, z czego jest zbudowany, bo właśnie teraz pojawiły się przeciwności. To jest moment, w którym zaczyna się odporność psychiczna. Zobaczymy, czy naprawdę mu na tym zależy i czy naprawdę chce być dobry w tym sporcie.
Hokit nie rozumie zachowania Stevesona po porażce
Niepokonany zawodnik zwrócił także uwagę na zachowanie Stevesona po zakończeniu pojedynku. Hokitowi nie spodobało się, że jego rywal miał uśmiechać się i rozmawiać z kibicami jeszcze przed oficjalnym ogłoszeniem wyniku.
Zobaczymy, czy robi to z właściwych powodów. Czy robi to tylko dla rozgłosu i tego, żeby ludzie o nim mówili. Nawet kiedy wychodził z klatki. Wychodził, uśmiechał się i rozmawiał z ludźmi.
Hokit przyznał, że sam po porażce zachowywałby się zupełnie inaczej.
Jeśli ja przegrywam i wychodzę z klatki, to mam podejście „pieprzyć wszystkich”. Tak po prostu czuję się jako zawodnik. A on tam chodził, uśmiechał się i nadal próbował podtrzymywać ten fałszywy wizerunek.
Josh Hokit pozostaje niepokonany w zawodowej karierze. Amerykanin ma na koncie 10 zwycięstw, w tym cztery odniesione w UFC. Po zwycięstwie nad Curtisem Blaydesem oraz nokaucie na Derricku Lewisie otrzymał szansę walki o pas kategorii ciężkiej.
14 listopada podczas UFC 334 w Madison Square Garden Hokit zmierzy się z Cirylem Gane.
Zobacz także: Trener Meraba Dvalishviliego zachwycony jego formą przed UFC 333: „Nie wiem, czy kiedykolwiek miał lepsze cardio”
źródło: The Ariel Helwani Show

![Who’s next In The Cage [#8] – Co dalej dla Soldicia po zwycięstwie na UFC 332?](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2026/10/Arena-MMA_-Kto-Nastepny_-8-218x150.png)

![Who’s next In The Cage [#7] – Kto następny dla Roberta Bryczka po porażce z Vieirą?](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2026/09/Obraz-ChatGPT-29-wrz-2026-o-12_42_34-218x150.png)



















