Site icon InTheCage.pl

Joshua Van ujawnił kulisy przygotowań do UFC 328: „Chciałem pozabijać sparingpartnerów”

Joshua Van ujawnił kulisy przygotowań do UFC 328: „Chciałem pozabijać sparingpartnerów”

The Ariel Helwani Show / YouTube

Joshua Van obronił pas mistrzowski UFC wagi muszej po kapitalnej wojnie z Tatsuro Tairą na UFC 328. Mistrz z Myanmaru przyznał jednak, że droga do tej walki wcale nie była spokojna. Po zamieszaniu wokół pasa, krytyce ze strony Alexandre Pantoi i odwołaniu wcześniejszego terminu pojedynku, Van wszedł w obóz wściekły jak nigdy wcześniej.

25-latek pokonał Tatsuro Tairę przez TKO w piątej rundzie jednej z najlepszych walk tego roku. Po gali pojawił się w programie Ariela Helwaniego i zdradził, że ostatnie miesiące były dla niego wyjątkowo trudne psychicznie.

„Byłem wściekły. Chciałem pozabijać sparingpartnerów”

Joshua Van nie ukrywał, że ogromny wpływ na jego nastawienie miały komentarze dotyczące zdobycia mistrzowskiego pasa po kontuzji Alexandre Pantoi. Do tego doszło przełożenie walki z Tairą i oskarżenia kibiców o unikanie rywala.

Zdobycie pasa w taki sposób było naprawdę ciężkie. Nikomu bym tego nie życzył. Potem Pantoja zaczął opowiadać różne rzeczy, a ludzie gadali, że uciekam przed Tairą. To mnie wkurzało. W całym obozie byłem po prostu wściekły. Chciałem pozabijać wszystkich sparingpartnerów. Trenerzy musieli mnie uspokajać i mówić: „Stary, nie możesz wszystkich rozwalać na treningach. Wyluzuj”.

Van przyznał, że dopiero pod koniec przygotowań udało mu się wrócić do pełnego spokoju.

Trenerzy cały czas powtarzali mi, żebym się uspokoił, żebym był spokojny i opanowany. I właśnie to widzieliście w tej ostatniej walce. Byłem spokojny, zrelaksowany.

„Nigdy się nie męczę”

Mistrz UFC ponownie zachwycił niesamowitym tempem walki. Van zasypał Tairę gradem ciosów i ostatecznie skończył go w piątej rundzie. W rozmowie z Helwanim zareagował też na statystyki dotyczące liczby znaczących ciosów w UFC.

Po zaledwie 11 walkach w organizacji Van jest już drugi w historii kategorii muszej pod względem liczby celnych znaczących uderzeń.

To szalone. Naprawdę szalone.

Zapytany o to, czy w trakcie walk w ogóle się męczy, odpowiedział krótko:

Nie. Nigdy.

„To znaczy dla mnie wszystko”

Dużo emocji wzbudził również strój, w którym Van pojawił się na konferencji prasowej UFC 328. Mistrz wyjaśnił, że był to tradycyjny ubiór z regionu Chin w Myanmarze, z którego pochodzi.

To znaczy dla mnie wszystko. Chciałem pokazać światu skąd pochodzę i pokazać naszą kulturę.

Na szyi Van miał również specjalny łańcuch ze zdjęciami rodziców.

To jedyne zdjęcia mojej mamy i taty, jakie mam. Mój kolega zrobił mi ten łańcuch i noszę go cały czas.

Modlitwy zamiast imprezy po UFC 328

Van zdradził też, jak wyglądała noc po największej wygranej w jego karierze. Zamiast świętowania i imprezy, mistrz UFC spędził czas na modlitwie razem z rodziną i członkami swojej społeczności.

Po walce mieliśmy modlitwy z moimi ludźmi, z fanami z Myanmaru i społecznością Chin. Skończyliśmy około piątej rano. Musimy dziękować Bogu. Oddać chwałę Bogu.

Już teraz wszystko wskazuje na to, że kolejnym krokiem będzie rewanż z Alexandre Pantoją. Sam Van przyznał, że chce wrócić do oktagonu jak najszybciej.

Zobacz takżeDustin Poirier i Jorge Masvidal uderzają w Chimaeva: „Stracił aurę niezwyciężonego”

źródło: The Ariel Helwani Show

Exit mobile version