Joshua Van po raz drugi pokonał Alexandre Pantoję, tym razem jednogłośną decyzją sędziów, i obronił mistrzowski pas kategorii muszej podczas gali UFC 331. 24-letni mistrz po walce docenił klasę Brazylijczyka, zdradził szczegóły dotyczące przygotowań do rewanżu, opowiedział o problemach zdrowotnych, z którymi zmagał się przed pojedynkiem, oraz wskazał, kto może być jego kolejnym rywalem.
Joshua Van przystępował do rewanżu z Alexandre Pantoją po niezwykle nietypowej pierwszej walce. Obaj zawodnicy spotkali się na UFC 323, jednak ich pojedynek zakończył się już po 26 sekundach. Brazylijczyk doznał wówczas kontuzji po niefortunnym upadku, przez co starcie zostało przerwane.
W międzyczasie Van zdążył ponownie wejść do oktagonu. Mistrz zmierzył się z Tatsuro Tairą i po bardzo wymagającym pojedynku zakończył walkę ciosami w piątej rundzie, skutecznie broniąc pasa.
Na UFC 331 historia z Pantoją została jednak napisana od nowa. Tym razem obaj zawodnicy przewalczyli pełne pięć rund, a po ostatnim gongu sędziowie jednogłośnie wskazali na Vana.
Mistrz po walce przyznał, że mierzenie się z zawodnikiem pokroju Pantoji przez 25 minut było dla niego przede wszystkim powodem do wdzięczności.
Czuję ból. Nie, ale tak jak mówiłem, Pantoja jest świetnym zawodnikiem. W moich oczach jest jednym z najlepszych zawodników w historii. Walka z nim przez pięć rund w taki sposób, to znaczy… jestem za to wdzięczny.
Van wiedział, że zranił Pantoję
W trzeciej rundzie mistrz zaczął trafiać Brazylijczyka kolejnymi kombinacjami. Pantoja przyjmował jednak ciosy bez wyraźnej reakcji i konsekwentnie ruszał do przodu.
Van przyznał, że doskonale zdawał sobie sprawę z tego, iż jego uderzenia robiły wrażenie na rywalu. Jego zdaniem Pantoja jest jednak zawodnikiem o wyjątkowo mocnej psychice i nie chciał pokazać, że został naruszony.
Wiedziałem, że go zraniłem. Wiedziałem, że go zraniłem, ale tak jak mówiłem, on jest mentalnym gigantem. Po prostu nie chce upaść i nie chce pokazać, że jest zraniony. Ale głęboko w środku wiem, że był zraniony. Tak jak mówiłem, właśnie dlatego mam do niego tak ogromny szacunek.
Mistrz pokazał w rewanżu również znacznie większy wachlarz umiejętności parterowych. Pantoja kilkukrotnie próbował przedostać się za jego plecy, jednak Van potrafił wrócić do stójki, między innymi dzięki wykorzystaniu podwójnych podchwytów i motylowej gardy.
„Cały czas pracuję nad swoją grą parterową”
Van został zapytany o to, jak wyglądały przygotowania do tego elementu pojedynku. 24-latek przypomniał, że jego pierwszym zwycięstwem przez poddanie w karierze było właśnie starcie z Pantoją, a praca nad parterem od dawna jest jednym z jego priorytetów.
Tak jak mówiłem, kto poszedł po pierwsze poddanie? To byłem ja. Cały czas wam powtarzam, że pracuję nad swoją grą parterową.
W końcówce pojedynku Van sam próbował zakończyć walkę przed czasem. Mistrz zaatakował poddaniem, jednak Pantoja zdołał wydostać się z trudnej pozycji.
Amerykanin przyznał, że był zaskoczony tym, w jaki sposób Brazylijczyk zdołał się uwolnić. Jego zdaniem Pantoja mógł nawet doznać urazu ręki podczas tej próby.
Bracie, to było szalone. Każdy na sali, jeśli złapię go w tej pozycji, nie ma z niej wyjścia. A on… na pewno mógł sobie zranić rękę. Prawdopodobnie nadal go teraz boli. Nie wiem, jak on się z tego wydostał. Tak jak mówiłem, on jest mentalnym gigantem.
Van odpowiedział na zarzuty o nielegalne uderzenia głową
W pierwszej rundzie Pantoja sygnalizował sędziemu, że Van miał go uderzyć głową. Mistrz przedstawił jednak zupełnie inną wersję wydarzeń.
Nie wiem nawet, dlaczego robił z tego problem. Ruszył na mnie, wymachując ciosami, a ja po prostu próbowałem kontrować. To on uderzył mnie w głowę i chyba mam po prostu twardszą głowę. A później zaczął narzekać i mówił: Uderzyłeś mnie głową, oszukiwałeś. A ja odpowiedziałem: To ty mnie uderzyłeś. I tyle.
„To wy decydujecie, czy jestem najlepszy”
Jeszcze przed rewanżem Van mówił, że kolejne zwycięstwo nad Pantoją powinno sprawić, iż zacznie być postrzegany jako najlepszy zawodnik kategorii muszej.
Po zwycięstwie mistrz nie zamierzał jednak sam przyznawać sobie takiego statusu. Jego zdaniem to kibice oraz obserwatorzy MMA powinni zdecydować, jak oceniać jego miejsce w historii dywizji.
To wy macie o tym zdecydować. To kibice mają o tym zdecydować. Ja po prostu wykonuję swoją robotę, człowieku. Moją robotą jest walka.
Nie wybiera sobie rywala
W kontekście kolejnej obrony pasa coraz częściej pojawia się nazwisko Manela Kape. Zawodnicy od dłuższego czasu wymieniają się w mediach społecznościowych uszczypliwościami, a Kape w swoim ostatnim występie pokonał Kyojiego Horiguchiego.
Van nie zamierzał jednak wskazywać konkretnego nazwiska jako swojego następnego przeciwnika.
Ktokolwiek będzie mógł dostać tę walkę. Jestem nieustraszony i nigdy nie wybieram sobie rywali. Dana, Hunter, ktokolwiek będzie następny przede mną, niech mi tylko dadzą znać.
Mistrz nie wie również jeszcze, kiedy będzie gotowy do kolejnej obrony. Okazuje się bowiem, że przed UFC 331 zmagał się z poważnym problemem zdrowotnym.
Van walczył z kontuzją barku
Van zdradził, że po konferencji prasowej w Filadelfii doznał urazu prawego stawu barkowo-obojczykowego. Przez pewien czas nie był nawet w stanie normalnie sparować, a do pełnych treningów z partnerami wrócił dopiero na dwa tygodnie przed walką.
Jeszcze nie wiem. Wiesz, przed tą walką, po konferencji prasowej w Filadelfii, zerwałem staw AC w prawym barku i nie mogłem nawet sparować. Ostatnie dwa tygodnie były pierwszymi, kiedy znowu mogłem sparować. W tym okresie przygotowawczym robiliśmy praktycznie tylko cardio, bieganie i tego typu rzeczy. Muszę teraz wrócić i zrobić rezonans oraz przejść badania. Mam nadzieję, że to nic poważnego.
„Po prostu kocham walczyć”
Van nie zamierzał również przywiązywać większej wagi do swojego rekordu ani statystyk. 24-latek przyznał, że obecnie najważniejsza pozostaje dla niego sama rywalizacja.
Nie wiem, człowieku. Tak naprawdę nie zwracam uwagi na rekordy i tego typu rzeczy. Po prostu kocham walczyć. Dlatego robię to, co robię. A kiedy poczuję, że nie chcę już walczyć, wtedy będzie to koniec.
Mistrz odniósł się również do swojej pozycji w Houston. Van jest pierwszym mistrzem UFC pochodzącym z tego miasta, a jego trener jest pierwszym zawodnikiem UFC z Houston, jak podkreślił sam mistrz.
Van ma nadzieję, że w przyszłości otrzyma również możliwość wystąpienia w walce wieczoru gali organizowanej w swoim rodzinnym mieście.
Może pewnego dnia będziemy mogli być walką wieczoru. Tak jak mówiłem, mój trener jest pierwszym zawodnikiem UFC z Houston w Teksasie, a ja jestem pierwszym mistrzem z Houston w Teksasie. To wiele mówi. Może pewnego dnia będę walką wieczoru w Houston, a on będzie mógł wyjść z emerytury.
Van nie przykłada również większej wagi do tego, czy jego przyszłe obrony będą odbywały się w walce wieczoru numerowanych gal UFC.
Będzie musiało tak być, prawda? Będzie musiała być to walka wieczoru. Nie wiem, człowieku. Tak jak mówiłem, to UFC. Nie przejmuję się zbytnio tym, czy jestem w co-main evencie, czy w walce wieczoru. Jestem tutaj, żeby walczyć. Jestem tutaj, żeby wykonywać swoją robotę.
Każda walka przygotowała go na Pantoję
Van został również zapytany o to, czy doświadczenie zdobyte podczas poprzedniej obrony pasa z Tatsuro Tairą, którą zakończył dopiero w piątej rundzie, pomogło mu w przygotowaniu do kolejnej pięciorundowej batalii.
Mistrz nie wskazał jednak jednego konkretnego pojedynku. Jego zdaniem każde wcześniejsze doświadczenie było elementem przygotowania do starcia z Pantoją.
Każda walka, którą stoczyłem przed tą walką, przygotowywała mnie do tej walki. Tak samo ta walka przygotuje mnie do następnej. Po prostu z każdą walką stajemy się coraz lepsi.
Van po UFC 331 pozostaje mistrzem kategorii muszej UFC, a jego kolejny przeciwnik nie został jeszcze oficjalnie ogłoszony.
Zobacz także: UFC 331 – wyniki. Baraniewski przegrywa z Menifieldem


![Who’s next In The Cage [#8] – Co dalej dla Soldicia po zwycięstwie na UFC 332?](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2026/10/Arena-MMA_-Kto-Nastepny_-8-218x150.png)

![Who’s next In The Cage [#7] – Kto następny dla Roberta Bryczka po porażce z Vieirą?](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2026/09/Obraz-ChatGPT-29-wrz-2026-o-12_42_34-218x150.png)


















