Czy nieuporządkowany, agresywny styl „The Highlight” może zatrzymać niepokonaną maszynę do nokautów? Beneil Dariush widzi jedyną drogę do sukcesu – i nie ma ona nic wspólnego z klasycznym bokserem.
Starcie tymczasowego mistrza Justina Gaethje’a z pełnoprawnym czempionem Ilią Topurią w walce unifikacyjnej na UFC Freedom 250 (UFC White House), zaplanowanej na 14 czerwca w Waszyngtonie, zapowiada się jako jeden z najbardziej kontrowersyjnych pojedynków roku. Amerykanin przystępuje do starcia w roli wyraźnego underdoga – co nie dziwi, zważywszy na ostatnią serię Gruzina. Topuria brutalnie znokautował aktualnego mistrza kategorii piórkowej Alexandra Volkanovskiego, byłego czempiona Maxa Hollowaya oraz posiadacza pasa BMF Charlesa Oliveirę. Jednak Beneil Dariush, doświadczony zawodnik wagi lekkiej, dostrzega w chaotycznym stylu Gaethje’a potencjalny klucz do zwycięstwa.
Justin musi zamienić to w brudną walkę, bo potrafi to robić.
wyjaśnił Dariush w rozmowie z MMA Junkie. Były pretendent do tytułu wskazał na starcie z Dustinem Poirierem jako idealny przykład tej strategii.
Dustin ma naprawdę dobry boks. Wizualnie wygląda to bardzo dobrze, a Gaethje jakoś potrafił sprawić, że wyglądało to brzydko. Myślę, że musi to zrobić ponownie. Musi wejść tam i sprawić, żeby to wyglądało jak totalny chaos.
Dariush podkreślił, że zawodnik z Safford konsekwentnie rozbija rytm przeciwników o technicznie wyrafinowanym uderzaniu – Michael Johnson, znany z pięknego strikingu, również wyglądał chaotycznie w starciu z „The Highlight”.
Kluczem do sukcesu ma być kreowanie tego, co sam Gaethje nazywa „zderzeniami samochodowymi” – sytuacji pełnych nieprzewidywalności i agresji, w których przewaga techniczna traci na znaczeniu.
Musi stworzyć jak najwięcej takich zderzeń, sprawić, żeby było jak najbardziej niechlujnie i jak najbardziej niezręcznie.
zaznaczył zawodnik American Top Team. Ta strategia zakłada świadome rezygnację z klasycznej wymiany ciosów na rzecz brutalnych, nieortodoksyjnych ataków, które mogą zdestabilizować nawet najbardziej zdyscyplinowanego przeciwnika.
Gaethje udowodnił skuteczność tego podejścia zaledwie kilka miesięcy temu, podczas UFC 324 w styczniu. W starciu z Paddym Pimblettem tymczasowy czempion dwukrotnie posłał Brytyjczyka na deski, zadając mu pierwszą porażkę w oktagonie UFC i wygrywając przekonująco na punkty. Ta wygrana potwierdziła, że mimo 38 lat „The Highlight” wciąż potrafi narzucić swoje warunki młodszym, głodnym sukcesu rywalom. Pytanie brzmi, czy ten sam przepis zadziała przeciwko niepokonanemu Topurii, który w trzech ostatnich walkach nie dał swoim przeciwnikom żadnych szans, kończąc każde starcie przed czasem.
Starcie w Waszyngtonie pokaże, czy doświadczenie i chaos mogą przeważyć nad młodością i precyzją. Gaethje będzie musiał zaryzykować wszystko, by zneutralizować śmiercionośną skuteczność Gruzina.
źródło: MMA Junkie
