Justin Gaethje nie pozostawia złudzeń w sprawie przyszłości Ilii Topurii. Nowy niekwestionowany mistrz kategorii lekkiej uważa, że były czempion nie zasłużył na natychmiastowy rewanż po porażce na gali UFC Freedom 250. Co więcej, Amerykanin przekonuje, że jego zwycięstwo może na zawsze zmienić sposób, w jaki rywale będą patrzeć na „El Matadora”.
Justin Gaethje sprawił jedną z największych sensacji ostatnich lat, zatrzymując niepokonanego wcześniej Ilię Topurię podczas historycznej gali pod Białym Domem. Choć Gruzin walczący pod hiszpańską flagą zapowiedział już, że chce drugiej walki, mistrz nie zamierza dawać mu takiej szansy.
„Nikt nie będzie się go już bał”
W rozmowie z Joe Roganem Gaethje przyznał, że wierzy w umiejętności Topurii, ale jednocześnie uważa, że pierwsza porażka mogła odebrać mu największy atut – aurę niezwyciężoności.
Szanse są teraz bardzo przeciwko niemu. Mam nadzieję, że wróci, bo wiem, że ma umiejętności, żeby ponownie zostać mistrzem. To trochę jak z Tonym Fergusonem. Nie złamałem jego pewności siebie, ale zmieniłem sposób, w jaki rywale go postrzegali. A to ma ogromne znaczenie, kiedy wchodzisz do klatki. Przed tą walką był gościem, którego nie dało się przełamać. Nie dało się go zatrzymać, nie dało się przetrwać z nim w klatce. Kiedy jednak pokazałem wszystkim, że wystarczy przez to przejść, nikt już nie będzie uważał go za niezwyciężonego. A to była część jego tożsamości. Teraz czeka go bardzo trudne zadanie, bo będzie walczył z ludźmi, którzy nie będą się go bali.
„Chciał się wydostać z tej walki”
Topuria był blisko skończenia pojedynku w drugiej rundzie. Naruszył mistrza mocnymi uderzeniami na korpus i próbował poddania, ale nie zdołał doprowadzić akcji do końca. Od trzeciej odsłony inicjatywę przejął już Gaethje.
Amerykanin jest przekonany, że jego rywal szukał sposobu na zakończenie walki po tym, jak lekarz zwrócił uwagę na obrażenia oczu.
Chciał się wydostać z tej walki. Jako zawodnik doskonale wiesz, że nigdy nie mówisz, że nic nie widzisz. To koniec. On już wcześniej dał do zrozumienia, że ma problem i wydaje mi się, że nie spodziewał się, że pozwolą mu wrócić do walki.
Gaethje poszedł nawet krok dalej, twierdząc, że zatrzymał Topurię dwukrotnie podczas jednej walki.
Zatrzymałem go dwa razy. Zatrzymałem go dwa razy tej nocy. Nie mam co do tego żadnych wątpliwości.
„Nie zasłużył na rewanż”
Choć mistrz nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji w sprawie swojej przyszłości, jedno wie już teraz – nie chce ponownie walczyć z Topurią.
Na ten moment planuję dalej walczyć. Nie czuję w sobie niczego, co mówiłoby mi, że to koniec. Nie mam jeszcze konkretnego nazwiska na kolejną walkę, ale Ilia nie dostanie rewanżu. Może próbować o niego zabiegać, ale go nie dostanie. Poddał się na stołku. Zatrzymałem go dwa razy. Co jeszcze mam zrobić?
Gaethje uważa, że były mistrz powinien najpierw odbudować swoją pozycję w dywizji.
Jego kolejnym wyzwaniem nie mogę być ja. Powinien zawalczyć z Paddym albo kimś podobnym.
Po największym zwycięstwie w karierze Justin Gaethje rozdaje karty w kategorii lekkiej. Wygląda jednak na to, że droga Ilii Topurii do odzyskania pasa będzie znacznie dłuższa, niż sam zakładał.
Zobacz także: Arkadiusz Wrzosek zabrał głos po porażce z Vojcakiem na XTB KSW 119
źródło: Joe Rogan Experience
