Justin Gaethje zdradził, co pozwoliło mu tak skutecznie rozpracować Ilię Topurię w walce o mistrzowski pas wagi lekkiej na gali UFC w Białym Domu. Amerykanin twierdzi, że kluczowa była praca nóg Hiszpana, której rytm praktycznie się nie zmieniał. 

Justin Gaethje wciąż analizuje swoje największe zwycięstwo w karierze. Na gali UFC w Białym Domu Amerykanin przetrwał trudną drugą rundę, a następnie w kolejnych odsłonach przejął pełną kontrolę nad pojedynkiem z Ilią Topurią.

„The Highlight” ostatecznie rozbił mistrza i doprowadził do przerwania walki przez narożnik w czwartej rundzie, po raz pierwszy w karierze zdobywając niekwestionowane mistrzostwo UFC w wadze lekkiej.

Zdaniem Gaethje – Topuria popełnił jednak błędy nie tylko w samym pojedynku. Amerykanin uważa, że Hiszpan już podczas przygotowań podszedł do walki w niewłaściwy sposób.

„Próbował powtórzyć idealny występ”

Gaethje uważa, że Topuria był zbyt pewny siebie przed starciem i przygotowywał się do niego podobnie jak do wcześniejszych pojedynków. Amerykanin zwrócił nawet uwagę na celebracje Hiszpana publikowane w mediach społecznościowych przed walką.

Mam na myśli 12 tygodni przed walką. Te emocjonalne błędy popełnione podczas przygotowań sprawiły, że nie był przygotowany na to, co wydarzyło się tamtej nocy. To jego wina, ponieważ nie sądził, że ktoś będzie w stanie być z nim tak długo, czy cokolwiek sobie wtedy wyobrażał. Zapomniał, kim jest i jak niebezpieczna jest ta gra. Każda walka jest indywidualna i nic innego nie ma znaczenia. Jednym z największych błędów, jakie kiedykolwiek popełniłem, było próbowanie powtórzenia idealnego występu w kolejnym pojedynku. To odbiera ci to, co dzieje się właśnie teraz. I gwarantuję, że on próbował to powtórzyć. Dlatego urządzał te same imprezy.

Gaethje nawiązał w ten sposób do swojej własnej kariery. Jego zdaniem próba odtworzenia tego, co zadziałało w poprzedniej walce, może sprawić, że zawodnik przestaje skupiać się na aktualnym rywalu i konkretnym zadaniu.

W przypadku Topurii miało to mieć szczególne znaczenie, ponieważ Gaethje uważał, że Hiszpan posiada bardzo charakterystyczny sposób poruszania się.

„Jego rytm był bardzo łatwy do przewidzenia”

To właśnie praca nóg Topurii miała być jednym z najważniejszych elementów przygotowanego przez Gaethje’a planu. Amerykanin zauważył, że jego rywal niemal nie zmienia rytmu poruszania się.

Myślę, że najlepszym wyjaśnieniem, żebyś to zrozumiał, jest to, że jego stopy nigdy nie zmieniają rytmu. Nigdy nie zmienia rytmu pracy nóg. Zawsze jest: ‘hop, hop, hop, hop’ i porusza się do przodu albo do tyłu. Bardzo rzadko porusza się na boki. Tak właśnie walczy. Ostatecznie chodziło więc o wyczucie rytmu jego pracy nóg i jego przerywanie. Plan polegał na tym, żeby przerywać jego pracę nóg, szczególnie kiedy jest tak powtarzalna. To bardzo łatwo przewidzieć. Nigdy nie widziałem, żeby to zmienił, zaczął poruszać się na boki albo przestał poruszać się do przodu i do tyłu.

Według Gaethje właśnie odczytanie tego schematu pozwoliło mu skutecznie kontrolować dystans i zakłócać sposób, w jaki Topuria chciał budować swoje akcje.

Amerykanin ma obecnie za sobą dwa zwycięstwa w 2026 roku i na ten moment nie planuje kolejnego występu w tym roku. Nie wiadomo również, czy jego pierwsza obrona mistrzowskiego pasa ponownie odbędzie się przeciwko Topurii.

Jon Anik informował niedawno o wewnętrznych rozmowach sugerujących możliwość rewanżu, ale sam Gaethje nie potwierdził, że taki pojedynek jest planowany. Po jego najnowszych wypowiedziach wiadomo natomiast, że „The Highlight” bardzo dokładnie zapamiętał sposób, w jaki Topuria poruszał się w pierwszym starciu.

Zobacz także: Szymon Kołecki ostro o rozmowach z KSW! „Nie będę robił z siebie małpy na drutach ani baby z wąsami”

źródło: rozmowa z Demetriousem Johnsonem | foto: Nathan Posner/Anadolu