Kacper Formela już za dwa dni wróci do klatki KSW, gdzie podczas gali XTB KSW 121 w Libercu zmierzy się z Leo Brichtą. Były mistrz FEN podjął przy okazji ważną decyzję dotyczącą swojej przyszłości i zamierza na dłużej pozostać w kategorii lekkiej, rezygnując z regularnego ścinania do 66 kilogramów. W rozmowie z naszą redakcją podczas Media Day przed XTB KSW 121 opowiedział również o swoim podejściu do rywala, doświadczeniach z Fight Mode oraz tym, jak zmieniało się jego nastawienie przed walkami.
Kacper Formela przygotowuje się do kolejnego występu w KSW. 30-latek podczas XTB KSW 121 w Libercu podejmie Leo Brichtę, który w ostatnim czasie również poruszał się pomiędzy kategorią piórkową a lekką. Dla Formeli będzie to kolejny występ w limicie 70 kilogramów, a wszystko wskazuje na to, że właśnie w tej dywizji zamierza kontynuować swoją karierę.
W rozmowie z naszą redakcją przeprowadzonej podczas Media Day XTB KSW 121 zawodnik wyjaśnił, dlaczego zdecydował się odstawić regularne zbijanie do 66 kilogramów.
Formela zostaje w wadze lekkiej
Formela ma już za sobą występy zarówno w wadze piórkowej, jak i lekkiej. Tym razem nie zamierza jednak ponownie przeskakiwać pomiędzy dywizjami. Polak przyznał, że po rozmowie z samym sobą oraz własnym organizmem doszedł do wniosku, iż dalsze ekstremalne ścinanie wagi nie jest warte kosztów zdrowotnych.
Wyjątkiem mogłaby być jedynie konkretna, mistrzowska szansa w kategorii piórkowej.
Myślę, że zadomowię się na dłuższy czas w 70. Porozmawiałem sam ze sobą, ze swoim ciałem, ze swoim umysłem i chyba już nie chcę katować swojego organizmu i nie jest warte zdrowia z chodzenia do 66. Chyba, że w przyszłości życie da mi okazję powalczyć o pas 66 jako double champ, to wtedy na taką walkę będzie warto zbijać do 66 kg, ale na ten moment ja stawiam zdrowie ponad wszystko, więc i może dłuższa kariera będzie, więc dłużej pooglądacie mnie w klatce.
Decyzja Formeli oznacza, że jego głównym celem będzie teraz wspinanie się po rankingu wagi lekkiej. Zawodnik nie ukrywa, że niezależnie od tego, w której kategorii występuje, interesuje go przede wszystkim najwyższe miejsce i możliwość walki o mistrzostwo.
Starcie z Brichtą nieprzypadkowo w wadze lekkiej
Pojedynek z Brichtą jest o tyle interesujący, że obaj zawodnicy mają doświadczenie w różnych limitach. Formela uważa, że był to jeden z elementów, który wpłynął na jego decyzję o pozostaniu w kategorii lekkiej.
Istotne były jednak również jego wcześniejsze doświadczenia z Fight Mode. Polak niedawno wystąpił w formule na małe rękawice i przy limicie 75 kilogramów, dzięki czemu mógł przekonać się, jak jego organizm funkcjonuje przy znacznie mniejszym obciążeniu związanym z redukcją wagi.
Tak, to na pewno była jedna z przyczyn, gdzie postanowiłem zostać wtedy w 70. Na pewno taką dużą przyczyną była walka na Fight Mode i walka w 75 kg i ja tam w ogóle nie musiałem się odwadniać, tylko zrobiłem hydrolizę i jeszcze w czwartek wieczorem burgera sobie mogłem zjeść. Więc to samopoczucie podczas przygotowań, to ile jestem w stanie zjeść później przypalić i jest cały czas fajnie, przyjemnie i zajebiście.
Formela zwraca uwagę, że przygotowania do walki stanowią ogromną część kariery zawodnika. Jego zdaniem nie ma sensu poświęcać zdrowia i codziennego samopoczucia przez kilka miesięcy tylko po to, aby na końcu wystąpić w niższym limicie wagowym.
A pamiętajmy, że najważniejsza jest ta droga do walki, a nie sama walka w samej sobie. Oczywiście po to robimy, żeby walka była naszą jakby tą wisienką na torcie, ale bez tych dwóch, trzech miesięcy przygotowań nie byłoby walki. Więc jeśli mam korzystać z życia i być szczęśliwym niż cały czas być na niskich kaloriach i być wkurzającym gościem, to wolę wybierać tę opcję 70 kg.
Formela spodziewa się „dzikiego” Brichty
W klatce czeka go jednak zawodnik, który również słynie z efektownego stylu. Brichta chętnie korzysta z kopnięć, wywiera presję i nie unika wymian w stójce. Formela spodziewa się więc pojedynku, w którym jego przeciwnik od początku będzie próbował narzucić wysokie tempo.
Polak ma jednak własny pomysł na to, jak odpowiedzieć na agresję Brichty.
Kurczę, no takiej nieszablonowej stójeczki na pewno się spodziewam. Wydaje mi się, że będzie dużo kopał, będzie chciał wywierać presję i będzie chciał mnie przestraszyć tą swoją dzikością. No ale mój spokój rozświetli jego dzikość i skuli się jak szczeniak pod nóżkę i będę go męczył, gw*łcił i zajeżdżał w parterze i wszędzie, gdzie tylko stanie mi na drodze.
Formela nie zamierza więc wdawać się wyłącznie w stójkową wymianę z Brichtą. Jego plan zakłada wykorzystanie własnych atutów w parterze i stopniowe odbieranie rywalowi przestrzeni oraz energii.
„W klatce jestem w stanie wyłączyć emocje”
W trakcie rozmowy Formela został również zapytany o swoje zachowanie przed walką. Niektórzy zawodnicy unikają kontaktu wzrokowego z rywalem aż do ceremonii ważenia, inni budują napięcie poprzez konfrontacje i demonstracyjne zachowanie.
Polak przyznał, że przez lata przechodził przez różne etapy. Obecnie podchodzi do rywali ze znacznie większym spokojem, co nie oznacza jednak, że podobne nastawienie utrzymuje się po zamknięciu klatki.
Fajne pytanie, bo o tym też rozmawialiśmy między innymi z Bartkiem Leśko wczoraj podczas jazdy do Olivera, że ja jestem albo większość pewnie zawodników tak ma, że każdy etap zawodnika przeżyłem i tak jak gościu, który chce być groźny i od pierwszego momentu, gdy się spotyka, od razu jest wzrok, nienawiść, a po walce jest piona, już te etapy unikania przeciwników i tylko najlepiej, żeby przed walką go zobaczyć też były. Teraz mam etap, że mogę przybijać piąteczki, mogę się z nim śmiać, mogę z nim iść na imprezę, a jutro mu wpi*rdolę tak, że on nie będzie wiedział, gdzie jest. Więc nie, totalny luz do momentu, kiedy klatka się nie zamknę. Jestem tym Kacprem, którego znacie teraz, a tego, którego poznacie w klatce, musicie oglądać KSW.
Formela podkreśla, że klatka jest dla niego miejscem, w którym czuje się najbardziej naturalnie. To właśnie podczas walki potrafi odciąć emocje, które w codziennym życiu czasami nadal mają na niego wpływ.
Jak wchodzę do klatki, ja mam wrażenie, że to ja jestem 100% sobą wtedy, że to jest moja przestrzeń, w której się najlepiej czuję, najlepiej się odnajduję i najbardziej prawdziwą postacią, którą możecie mnie poznać, to tylko i wyłącznie w klatce. Poza nią jestem oczywiście też człowiekiem, nie tylko wojownikiem, fighterem, ale jakbym miał porównywać się, no to w klatce jestem w stanie wyłączyć emocje, a w życiu codziennym czasami te emocje jeszcze potrafią zagórować, wygrać ze mną, nie? A już mam takie doświadczenie, że klatka to jest mój taki azyl. Odcinam się od emocji, pojawia się pełna pustka. I w tej pustce czuję się najlepiej na świecie.
Formela nie wróci do FIGHT MODE
Ostatni występ Formeli przed XTB KSW 121 miał miejsce na gali FIGHT MODE, gdzie zmierzył się z byłym bokserem w formule na gołe pięści. Polak pokonał tam zawodowego pięściarza, a doświadczenie z tego pojedynku, jak sam przyznaje, miało dla niego znaczenie nie tylko sportowe.
Formela otrzymał propozycję kolejnego występu na drugiej gali FIGHT MODE, zaplanowanej na 3 października. Tym razem nie zdecydował się jednak na przyjęcie oferty.
Były rozmowy, żeby zawalczyć, no ale nie przyjąłem oferty. Oferta nie była dla mnie taka korzystna jak za pierwszym razem. No i jakby nie było, chcę się skupiać na MMA. To jest moja kariera, to jest moje życie, to się czuję doskonale. Fight Mode był po to, żeby doświadczyć czegoś, czego jeszcze nigdy nie doświadczyłem i czegoś, czego nie chciałem doświadczyć, ale tylko po to, żeby zyskać jeszcze lepsze doświadczenie. Po to, żeby wejść do klatki i doznać jeszcze większego spokoju. A jak ja jestem bardziej spokojny i w klatce, to mój przeciwnik automatycznie ma gorzej podczas walki.
Polak przyznał również, że do dziś odczuwa skutki pojedynku, ale przede wszystkim pozostaje bardzo zadowolony z tego, czego udało mu się dokonać.
Jestem dumny, to jest mało powiedziane. Jestem przeszczęśliwy. Trzy tygodnie po walce dochodziło do mnie, co ja osiągnąłem, co ja zrobiłem, z kim walczyłem, w jakiej formule walczyłem. Do tej pory jeszcze mam mały problem z wargą, którą będę pewnie najprawdopodobniej, nie wiem, coś tam będę robił z lekarzem po walce, nieważne, ale mam taki lekki uszczerbek jeszcze. No sama formuła hardkorowa. I nie no, jestem przeszczęśliwy. Jak ja myślę o tym wydarzeniu, to całe ciarki dostaję.
Już 19 września Formela ponownie znajdzie się jednak w swojej właściwej formule. Podczas XTB KSW 121 w Libercu zmierzy się z Leo Brichtą, a pojedynek będzie dla obu zawodników kolejnym krokiem w rywalizacji w kategorii lekkiej.
Zobacz także: Ilia Topuria sugeruje nieuczciwość Justina Gaethje? „Następnym razem dopilnuję, żeby sprawdzili jego rękawice”

![Who’s next In The Cage [#8] – Co dalej dla Soldicia po zwycięstwie na UFC 332?](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2026/10/Arena-MMA_-Kto-Nastepny_-8-218x150.png)

![Who’s next In The Cage [#7] – Kto następny dla Roberta Bryczka po porażce z Vieirą?](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2026/09/Obraz-ChatGPT-29-wrz-2026-o-12_42_34-218x150.png)




















