Kamil Oniszczuk zwyciężył na gali OKTAGON 91 w Kolonii. Anglik przez cały pojedynek szukał swoich szans w parterze, jednak polski zawodnik konsekwentnie neutralizował jego próby i dyktował własne warunki walki.
Od pierwszych sekund Stanton narzucił styl zmagań, parcie do przodu i nieustanne próby obalenia. Oniszczuk odpowiadał skutecznym sprawlem zapaśniczym, odpychając rywala i wracając do pełnego dystansu. W kluczowym momencie pierwszej rundy kopnięcie na korpus posłało Anglika na matę, a Polak momentalnie doskoczył z uderzeniami z góry. Stanton przetrwał gorszy moment, lecz rundę zakończył w niekorzystnej pozycji, z rywalem kontrolującym go od góry.
Druga odsłona przyniosła podobny scenariusz. Anglik desperacko szukał obalenia, jednak jego siły i pomysły zaczęły się wyczerpywać. Oniszczuk pracował nad wpięciem za plecy, a gdy Stanton próbował sięgnąć po dźwignię na nogę, polski zawodnik spokojnie wytrzymał próbę poddania i zachował dominującą pozycję.
W trzeciej rundzie Mick od razu przeszedł do klinczu, jednak siłowa przepychanka pod siatką nie przynosiła mu zamierzonych efektów. Był to jego najlepszy okres w pojedynku, lecz zbyt mało, by odwrócić losy starcia. Po piętnastu minutach wszyscy trzej sędziowie jednogłośnie wskazali Oniszczuka jako zwycięzcę (29-28, 29-28, 29-28).
























