Jakub Kaszuba uchylił rąbka tajemnicy na temat negocjacji z PFL i ujawnił szczegóły dotyczące swojej najbliższej przyszłości w organizacji. Niepokonany polski zawodnik w rozmowie z naszym portalem potwierdził, że jego kolejnym przeciwnikiem będzie zawodnik z czołówki rankingu wagi lekkiej, a walka odbędzie się w sierpniu.
Kilka dni temu Jakub Kaszuba (16-0) poinformował o przedłużeniu kontraktu z PFL na kolejne sześć walk. Jak się teraz okazuje, negocjacje ruszyły wcześniej niż planowano, a decydującą rolę odegrał menedżer zawodnika.
Właściwie to miałem jeszcze jedną walkę do końca kontraktu, ale mój menedżer, Steve Swedish, postanowił, że zaczniemy negocjacje wcześniej. Moja następna walka będzie jedną z tych większych, więc chciał wynegocjować nowe warunki już teraz.
wyjaśnił Polak.
Oferta PFL okazała się na tyle atrakcyjna, że „Audytor” nawet nie rozważał innych opcji, w tym UFC.
PFL się zgodziło i dało nam taką ofertę, że nie było nawet potrzeby rozmawiać z innymi federacjami. Tym bardziej z europejskimi, bo nie sądzę, żeby mogły zaoferować tak dobre pieniądze jak PFL. UFC na pewno nie dałoby mi tyle co oni, więc nawet nie próbowaliśmy.
podkreślił zawodnik.
31-letni Polak otwarcie przyznał, że na obecnym etapie kariery priorytetem są dla niego kwestie finansowe.
Skończyłem 31 lat, więc teraz walczę o pieniądze, nie o „fame” czy coś specjalnego. Trzeba teraz spłacić te lata treningów.
zaznaczył Kaszuba.
Polak potwierdził, że zna już nazwisko swojego kolejnego przeciwnika i będzie to zawodnik plasujący się wyżej w rankingu PFL niż on sam. Obecnie Kaszuba zajmuje szóstą pozycję w wadze lekkiej, co oznacza, że jego rywalem będzie ktoś z czołowej piątki dywizji.
Tak, na pewno.
potwierdził, zapytany o walkę z zawodnikiem z topu rankingu.
O tak, na 100%.
dodał, gdy dopytywano, czy rywal będzie plasować się powyżej niego w hierarchii.
Analizując aktualną sytuację w rankingu i kalendarz walk PFL, najbardziej prawdopodobnymi rywalami dla Kaszuby są Gadzhi Rabadanov (#1) lub Paul Hughes (#5). Obaj zawodnicy nie mają obecnie potwierdzonych starć na drugą połowę 2026 roku. Mistrz Usman Nurmagomedov zmierzy się 31 lipca z Archiem Colganem (#3) w walce o pas, natomiast Alfie Davis (#2) i Alexander Shabliy (#4) spotkają się ze sobą 27 czerwca na gali PFL San Diego.
Dla niepokonanego Polaka sierpniowe starcie to kolejny krok w realizacji planu, który zakłada walkę o mistrzowski pas.
Powoli do przodu. Prędzej czy później trzeba będzie zawalczyć o ten tytuł, prawda?
stwierdził zawodnik.
Kiedy wygram tę następną walkę i stanę do pojedynku o tytuł, to będzie już zupełnie inna sprawa i inne pieniądze. Wtedy zobaczymy, ale myślę, że będę mógł sobie zrobić małą przerwę zawodową od audytów.
dodał z uśmiechem, nawiązując do swojej pracy jako audytor dla stanu Floryda.
Kaszuba zdradził również przybliżony termin oficjalnego ogłoszenia starcia.
Myślę, że najwcześniej za miesiąc. Walka będzie w sierpniu, więc trzeba poczekać co najmniej miesiąc, a może nawet dłużej. PFL potrafi ogłosić galę dopiero na sześć czy cztery tygodnie przed terminem.
wyjaśnił polski zawodnik.
Jeśli plany się nie zmienią, sierpniowy występ będzie dla Kaszuby szansą na umocnienie pozycji w czołówce kategorii lekkiej i przybliżenie się do wymarzonej walki o pas PFL. Przy rekordzie 16-0 i serii imponujących zwycięstw, w tym dwóch triumfów w turnieju PFL Europe oraz marcowego wygranego starcia z Natanem Schulte, Polak udowadnia, że jest gotowy na konfrontację z absolutną elitą dywizji.
