Khamzat Chimaev nie zamierza załamywać rąk, jeśli UFC faktycznie zdecyduje się zestawić mistrza wagi średniej Seana Stricklanda z Nassourdine’em Imavovem. Były mistrz kategorii do 84 kilogramów przekonuje, że Francuz od dawna zasłużył na swoją szansę, a jego cel pozostaje niezmienny – wrócić do walk o najwyższe cele i rozprawić się z całą dywizją.

Khamzat Chimaev chce jak najszybciej wrócić do rywalizacji i ponownie rozpocząć marsz po mistrzowski pas UFC w wadze średniej. „Borz” stracił tytuł po porażce z Seanem Stricklandem, jednak niewykluczone, że jego natychmiastowy rewanż z Amerykaninem nie dojdzie do skutku.

W ostatnich dniach pojawiły się bowiem pogłoski, według których Strickland ma jeszcze w grudniu stanąć do obrony pasa przeciwko Nassourdine’owi Imavovowi. Organizacja UFC nie ogłosiła oficjalnie tego zestawienia, jednak Chimaev nie wydaje się szczególnie zaskoczony takim scenariuszem.

Nie, nie ma w tym żadnego zaskoczenia. Jak długo Imavov już czeka? Prawdopodobnie około dwóch lat. On już jest pretendentem. Ktokolwiek wygra, weźmiemy go.

– powiedział Chimaev.

Imavov od dawna czeka na swoją szansę

Imavov od dłuższego czasu znajduje się w ścisłej czołówce kategorii średniej i pozostaje niepokonany od sześciu kolejnych pojedynków. W tym okresie odniósł między innymi efektowne zwycięstwo przez nokaut nad byłym mistrzem wagi średniej UFC Israelem Adesanyą, a także pokonał Caio Borralho oraz Brendana Allena.

Ostatnią porażkę poniósł jeszcze w 2023 roku, kiedy przegrał jednogłośną decyzją właśnie ze Stricklandem. Potencjalna walka o pas byłaby więc dla niego nie tylko pierwszą mistrzowską szansą, ale również okazją do rewanżu za tamto niepowodzenie.

Strickland z kolei od zdobycia mistrzowskiego tytułu po zwycięstwie nad Chimaevem wracał do zdrowia po urazach. Mistrz liczył na ponowne wejście do oktagonu przed końcem roku i wygląda na to, że właśnie Imavov może zostać wybrany na jego kolejnego przeciwnika.

Chimaev nie zamierza czekać bezczynnie

Dla Chimaeva najważniejsze pozostaje jednak jedno – aktywność. Jeśli droga do natychmiastowego rewanżu ze Stricklandem zostanie zamknięta, były mistrz jest gotowy na inne wyzwania. W ostatnich dniach „Borz” sugerował między innymi zainteresowanie pojedynkiem z Caio Borralho, który również należy do czołówki wagi średniej i poluje na swoją szansę w walce o mistrzowski pas.

Chimaev jasno zapowiada, że nie zamierza opuszczać kategorii średniej. Jego plan jest prosty – pozostać w dywizji do 84 kilogramów i pokonać wszystkich najważniejszych zawodników.

Dopóki nie rozwalimy wszystkich w wadze do 185 funtów, nigdzie się nie wybieram.

Niezależnie od tego, czy UFC rzeczywiście doprowadzi do mistrzowskiego starcia Strickland – Imavov, Chimaev chce jak najszybciej wrócić do klatki. Były mistrz nie zamierza biernie czekać na rozwój sytuacji i już teraz rozgląda się za kolejnym przeciwnikiem, który pozwoli mu ponownie zbliżyć się do walki o pas.

Zobacz także: Khamzat Chimaev zmienia plany! Były mistrz UFC wskazał czterech potencjalnych rywali

źródło: Ushatayka | foto: Chris Unger/Zuffa LLC