Khaos Williams nie zamierza dać Roberto Soldiciowi łatwego powitania w UFC. Amerykanin przyznał, że przed otrzymaniem propozycji pojedynku nie znał Chorwata, ale po zapoznaniu się z jego dokonaniami uznał, że jest to dla niego bardzo interesujące zestawienie.

Soldić ma za sobą między innymi mistrzowskie występy w KSW, jednak jego pierwszy przeciwnik w UFC nie śledził wcześniej kariery Chorwata.

Szczerze mówiąc, nic o nim nie wiedziałem. Tak samo jak on nic nie wiedział o mnie. On jest tam, w Europie, a ja tutaj, w Stanach Zjednoczonych. Nic o nim nie wiedziałem. Sprawdziłem go dopiero, kiedy do mnie zadzwonili. UFC zadzwoniło i powiedzieli, że mnie potrzebują. Sprawdziłem go i pomyślałem: „Tak, to będzie dobra, fajna walka. Ma dużo doświadczenia, jest wokół niego sporo szumu i ma na koncie wiele nokautów. Róbmy to.

Amerykanin docenia umiejętności i siłę Soldicia, ale nie zamierza sugerować się opiniami dotyczącymi jego najbliższego przeciwnika. Williams chce sam przekonać się, jak Chorwat poradzi sobie w bezpośredniej konfrontacji z nim.

Oddaję ludziom należny szacunek. Pomyślałem: „Okej, to silny gość, robi swoje”. Ale nigdy nie daję nikomu zbyt dużego kredytu zaufania, bo nigdy nie wiadomo, co dzieje się za kulisami. Poza tym nie stałeś jeszcze naprzeciwko mnie. Muszę sam to zobaczyć.

Williams podkreśla również, że nie miał żadnych oporów przed przyjęciem zawodnika debiutującego w UFC. Jego zdaniem doświadczenie Soldicia oraz zainteresowanie, jakie wzbudza jego osoba, sprawiają, że zwycięstwo może przybliżyć Amerykanina do realizacji własnych celów.

Kiedy próbujesz osiągnąć wielkość, dostać się do walki o pas i wejść do TOP 15, nie możesz wybierać sobie przeciwników. Postawcie przede mną kogokolwiek. Nie unikam żadnego wyzwania. Mówiłem to przed UFC i mówię to teraz. Chcę każdego wyzwania.

Najmocniejsza deklaracja padła natomiast pod koniec rozmowy, kiedy Williams został poproszony o przewidzenie przebiegu starcia z byłym mistrzem KSW.

Moja prognoza jest taka, że zamierzam skrzywdzić tego gościa. Cokolwiek mi da, jeden błąd i będzie musiał za niego zapłacić. Jeśli będzie to nokaut, TKO, walka w parterze czy stójce, jestem na to gotowy. Jeśli będziemy musieli przewalczyć pełne 15 minut, też jestem przygotowany. Nie wiem, w jaki sposób wygram, ale wiedzcie, że wygram.

Williams chce więc wykorzystać zainteresowanie towarzyszące debiutowi Soldicia i samemu zrobić kolejny krok w kierunku czołowej piętnastki kategorii półśredniej. Amerykanin nie ukrywa, że jego długoterminowym celem pozostaje mistrzowski pas UFC.

Zobacz także: Były mistrz UFC chce walczyć jeszcze w tym roku! „Jestem gotowy”

Źródło: The Ariel Helwani Show | fot: MMA Junkie, BJPenn.com