King Green zaliczył niedawno czwarte zwycięstwo z rzędu w UFC i zgarnął za nie aż 100 tysięcy dolarów bonusu. Teraz 31-walkowy weteran organizacji zdradził jednak, że mimo posiadania aż dziewięciu domów obecnie jest bezdomny i mieszka w samochodzie.

King Green w lipcu tego roku odniósł efektowne zwycięstwo nad Terrancem McKinneyem na gali UFC 329. Amerykanin znokautował rywala w ostatnich sekundach pojedynku i otrzymał za swój występ bonus w wysokości 100 tysięcy dolarów.

Była to jego czwarta wygrana z rzędu oraz siedemnaste zwycięstwo w oktagonie UFC. Mimo długiej kariery na najwyższym poziomie Green przyznał jednak, że jego obecna sytuacja mieszkaniowa jest dość nietypowa.

Podczas transmisji na żywo prowadzonej przez BarbozaJr zawodnik zdradził, że posiada dziewięć domów, ale sam nie mieszka obecnie w żadnym z nich.

Mówiłem Seanowi, że mam teraz jakieś dziewięć domów, ale w tej chwili, k*rwa, jestem bezdomny. Wszyscy moi kumple mieszkają w moich domach, więc w tej chwili, kiedy z tobą rozmawiam, mieszkam w samochodzie. To jest poj*bane, wiesz?

Green nie wyjaśnił dokładnie, dlaczego jego znajomi zajmują wszystkie posiadane przez niego nieruchomości. Jego słowa pokazują jednak dość nietypową sytuację finansową zawodnika, który mimo wieloletniej kariery w UFC i licznych zarobków nie ma obecnie własnego miejsca, w którym mieszkałby na co dzień.

To nie pierwszy nietypowy wątek z życia Greena

W ostatnich miesiącach Green kilkukrotnie opowiadał o problemach związanych ze swoim majątkiem i relacjami z ludźmi z jego otoczenia.

Wcześniej tego roku zawodnik twierdził, że jego była partnerka miała zabrać z jego domu biżuterię o wartości około 300 tysięcy dolarów. Przy okazji jednej z rozmów z mediami Green mówił również o presji, jaka wiąże się z posiadaniem pieniędzy i koniecznością dzielenia się nimi z bliskimi.

Ludzie bawili się moim sercem. Ludzie bawili się moimi pieniędzmi. Każdy, kto się do mnie zbliża, sprawia, że muszę się zastanawiać: po co tu jesteś? Bo oni myślą, że masz pieniądze.

Green wspominał także o inwestycjach, które sprawiały, że inni zaczynali postrzegać go przede wszystkim przez pryzmat jego majątku.

Kupiłem klub ze striptizem i oni mówią: ‘O, masz pieniądze. Jesteś właścicielem klubu ze striptizem. Masz pieniądze’. Ludzie traktują cię w określony sposób.

Kolejna walka już w październiku

Green nie zamierza jednak zwalniać tempa. 3 października zmierzy się z Estebanem Ribovicsem na gali UFC 332 w Salt Lake City.

Amerykanin przystąpi do pojedynku z serią czterech zwycięstw, z których trzy zakończyły się przed czasem. Jego najbliższy rywal również słynie z efektownego stylu walki, dlatego starcie obu zawodników może być jednym z ciekawszych pojedynków karty.

Jeśli Green ponownie zachwyci w oktagonie, może mieć szansę na kolejny bonus w wysokości 100 tysięcy dolarów. Być może tym razem pieniądze pomogą mu znaleźć miejsce do zamieszkania… albo nawet powiększyć kolekcję nieruchomości o dom numer dziesięć.

Zobacz także: King Green oskarża zawodników UFC o doping. Wspomniał o walce z Islamem Makhachevem

źródło: transmisja BarbozaJr na Kick