Szymon Kołecki postanowił odnieść się do najnowszych słów Łukasza Jurkowskiego, który ponownie zasugerował możliwość ich walki. Były sztangista wybrał formę, która nie pozostawia wątpliwości co do jego opinii na temat deklaracji legendy KSW.
Kilka dni temu Łukasz Jurkowski w programie W Cieniu Sportu po raz kolejny otworzył drzwi do potencjalnej konfrontacji z Szymonem Kołeckim. Były zawodnik KSW postawił sprawę jasno, określając swoje warunki powrotu do klatki.
Bańka na stół, KSW i dajcie mi trzy miesiące przygotowań i możemy to zrobić po raz trzeci.
zadeklarował Jurkowski, nawiązując do dwukrotnie odwołanego starcia z 2020 roku.
Reakcja Szymona Kołeckiego na te słowa była krótka, ale wymowna. Podwójny mistrz Babilon MMA skomentował wypowiedź rywala na swoim profilu na Facebooku.
„Łukasz jak zawsze w formie… przed mikrofonem.”
napisał lapidarnie 44-latek, sugerując, że deklaracje Jurkowskiego to bardziej słowa niż realne zamiary.
Historia niedoszłego pojedynku Kołecki vs. Jurkowski sięga sierpnia 2020 roku, kiedy to obaj mieli zmierzyć się na KSW 54. Kontuzja „Jurasa” pokrzyżowała jednak te plany, a starcie przeniesiono na KSW 55. Tym razem to Kołecki doznał urazu szyi i ostatecznie do konfrontacji nigdy nie doszło. Od tamtej pory drogi obu zawodników znacząco się rozeszły.
Były mistrz olimpijski w podnoszeniu ciężarów pozostaje aktywnym zawodnikiem i systematycznie buduje swoją pozycję w organizacji Babilon MMA. W listopadzie 2025 roku zdobył pas mistrzowski w wadze półciężkiej, pokonując Marcina Łazarza, a trzy miesiące później dołożył drugi tytuł – w kategorii ciężkiej – poddając Stuarta Austina. Kołecki nie wykazuje oznak spowolnienia.
Z kolei Jurkowski od maja 2021 roku przebywa na sportowej emeryturze. Jego ostatnia walka zakończyła się porażką przez techniczny nokaut z Mariuszem Pudzianowskim na KSW 61. Od tamtej pory 45-latek nie pojawił się w klatce, choć regularnie komentuje wydarzenia ze świata MMA i prowadzi własną organizację Fight Mode, specjalizującą się w walkach na gołe pięści.
Mimo sceptycznego tonu swojej ostatniej wypowiedzi, Kołecki wcześniej – w rozmowie z redakcją Onetu – potwierdził gotowość do walki z Jurkowskim, stawiając jednak jasny warunek: starcie musiałoby odbyć się w profesjonalnej organizacji MMA. Były sztangista kategorycznie wykluczył możliwość udziału w jakiejkolwiek gali freakowej, nawet za wielomilionową gażę.
Czy najnowszy komentarz Kołeckiego definitywnie zamyka temat tej walki, czy jest jedynie kolejnym elementem słownej przepychanki przed ewentualnym trzecim podejściem do organizacji tego starcia?
Źródło: Facebook Szymona Kołeckiego, Podcast „W cieniu sportu”
