Usman Nurmagomedov może już wkrótce stać się jednym z najgorętszych nazwisk na rynku MMA. Niepokonany mistrz wagi lekkiej PFL przyznał, że po najbliższej walce wypełni obecny kontrakt i razem ze swoim menadżerem przeanalizuje wszystkie możliwe opcje.
Dagestańczyk wróci do klatki 31 lipca podczas gali PFL Long Island w Nowym Jorku. W walce wieczoru zmierzy się z niepokonanym Archiem Colganem. Dla Usmana Nurmagomedova będzie to ostatni pojedynek w obecnej umowie z PFL.
„Nie podpisałem jeszcze niczego”
Mistrz kategorii lekkiej nie ukrywa, że temat wolnej agencji pojawia się wokół niego już od wielu miesięcy.
Stoczyłem już 12 walk dla Bellatora i PFL i jestem za to bardzo wdzięczny. Naprawdę to lubię. Mamy bardzo dobre relacje z ludźmi z PFL.
Nurmagomedov podkreślił jednak, że na dziś nie zapadła jeszcze żadna decyzja dotycząca jego przyszłości.
Nie wiem, co wydarzy się dalej. Na ten moment niczego jeszcze nie podpisałem. Została mi jedna walka — właśnie ta. Potem zobaczymy.
Dagestańczyk zaznaczył, że nie zamyka się na dalszą współpracę z PFL.
Nie mam żadnego problemu z tym, żeby zostać w PFL. Lubię tę organizację.
„To robota Alego”
Usman przyznał, że finalne decyzje dotyczące kontraktu pozostawia swojemu menadżerowi Alemu Abdelazizowi.
Nie mogę teraz za dużo powiedzieć, bo to robota Alego. Myślę, że wszystko odpowiednio poukłada.
Mistrz PFL jasno dał jednak do zrozumienia, że po mocnym występie zainteresowanie jego osobą może być ogromne.
Jeśli pokażę najlepszą wersję siebie, myślę, że wiele osób będzie mną zainteresowanych.
Nurmagomedov nie ukrywa też, że kwestie finansowe odegrają dużą rolę przy wyborze kolejnego kroku.
Wyjdę do klatki, zrobię swoje, a jeśli ktoś zapłaci dobre pieniądze, to tam zostaniemy.
UFC coraz bliżej?
W ostatnich miesiącach coraz częściej mówi się o potencjalnym przejściu Nurmagomedova do UFC. Dagestańczyk jest dziś uznawany za jednego z najlepszych lekkich poza organizacją Dany White’a i wielu kibiców chciałoby zobaczyć go w starciach z absolutną elitą dywizji.
Sam zawodnik również doskonale zdaje sobie sprawę z ogromnych walk, które mogłyby na niego czekać.
Ilia… wyobrażacie sobie tę walkę?
Nurmagomedov wspomniał także o możliwym pojedynku z Conorem McGregorem.
Jeśli zawalczę z nim albo z tym gościem z Irlandii, wszyscy będą chcieli to oglądać.
Najpierw Colgan
Zanim jednak pojawią się rozmowy o UFC czy innych wielkich nazwiskach, Nurmagomedov musi skupić się na najbliższym rywalu. Archie Colgan również pozostaje niepokonany i do starcia z mistrzem wejdzie z bilansem 13-0.
Dagestańczyk spodziewa się trudnej przeprawy.
Archie Colgan to niski, bardzo silny gość.
Usman zdradził, że obserwował już wcześniejsze występy Amerykanina.
Widziałem jego walkę na gali, podczas której sam biłem się z Paulem Hughesem. Pokazał się z dobrej strony i wiedziałem, że prędzej czy później będzie kolejnym pretendentem.
Jeśli Nurmagomedov efektownie wygra także ten pojedynek, jego wartość na rynku MMA może jeszcze mocniej wystrzelić.
Zobacz także: Arman Tsarukyan o porażce Khamzata Chimaeva: „Po ważeniu powiedział mi, że może przegrać”
źródło: MMA Junkie | foto: PFL MMA
