To miało być pomszczenie porażki sprzed lat. Zamiast tego przyszła brutalna rzeczywistość i jedna z najbardziej niepokojących scen ostatnich miesięcy w UFC. Maycee Barber zabrała głos po ciężkiej porażce w rewanżu z Alexą Grasso.
Sobotnia gala UFC w Seattle przyniosła momenty, które na długo zapadną w pamięć kibiców. Maycee Barber stanęła naprzeciw byłej mistrzyni i liczyła na przełamanie, ale wszystko zakończyło się błyskawicznie i bardzo niebezpiecznie.
Brutalny nokaut i natychmiastowa reakcja sędziego
Pojedynek rozstrzygnął się w jednej akcji ze strony Alexy Grasso. Meksykanka trafiła mocnym lewym podczas wymiany w stójce, po którym Barber runęła na matę. Chwilę później dołożyła kolejne uderzenie i próbowała zapiąć duszenie, ale walka była już praktycznie zakończona – sędzia Mike Beltran natychmiast przerwał pojedynek.
Zawodniczka przez kilka chwil pozostawała nieruchoma w klatce, co wywołało ogromny niepokój. Ostatecznie odzyskała przytomność i opuściła arenę, trafiając pod opiekę medyczną.
Zobacz także: UFC Seattle: Alexa Grasso brutalnie rozbiła Maycee Barber – nokaut i duszenie w jednej akcji! [WIDEO]
„Wyglądam jak martwa” – szczere wyznanie Barber
Po wszystkim Maycee Barber opublikowała oświadczenie, w którym nie ukrywała, jak poważny był to moment:
Post udostępniony przez @mayceebarber
To nie jest post ani nagranie, które chciałam dziś zrobić. Dziękuję UFC i Alexie za szansę. Chciałam wyjść tam, zdobyć rewanż i wygrać, ale to nie była moja noc. Zostałam złapana, a Alexa zrobiła coś niesamowitego. Jest fenomenalną zawodniczką. Nie pamiętam zbyt wiele. Wiem tylko, że za każdym razem, gdy wchodzę do social mediów, wyglądam jak martwa – i to nie jest przyjemne. Staram się tego unikać, ale chciałam powiedzieć jasno: wszystko ze mną w porządku.
Mimo porażki – głowa w górze
Mimo ciężkiego nokautu Barber zachowała spokój i podkreśliła, że nadal traktuje ten występ jako ważny moment w swojej karierze:
Jestem bardzo wdzięczna za życie, które prowadzę. To był trudny moment, ale jednocześnie jedna z najważniejszych nocy w moim życiu. Możliwość wyjścia do klatki i walki na tym poziomie to coś wyjątkowego. Wrócę. Wyleczę się, wrócę do pracy i znów tam wyjdę. Dziękuję wszystkim za wsparcie – tym, którzy byli ze mną przy zwycięstwach, porażkach i będą dalej. Jeszcze wrócę.
Koniec serii i trudny moment kariery
Porażka przerwała serię siedmiu zwycięstw Barber i zatrzymała jej marsz w stronę walki o najwyższe cele w kategorii muszej. Co ważne, był to dopiero jej drugi występ po długiej przerwie spowodowanej problemami zdrowotnymi.
Amerykanka wróciła do klatki w grudniu, pokonując Karine Silvę, ale wcześniej musiała wycofać się z walki z Erin Blanchfield z powodu nagłego problemu medycznego tuż przed wejściem do oktagonu.
Teraz czeka ją kolejna przerwa i odbudowa – zarówno fizyczna, jak i mentalna. Jedno jednak pozostaje niezmienne. Barber już zapowiedziała powrót.
Zobacz także: „Źle to wyglądało” – Łukasz Jurkowski reaguje na skończenie w walce Grasso vs. Barber
źródło: Instagram Maycee Barber
