Decyzja Tom Aspinalla o zwakowaniu pasa UFC w wadze ciężkiej wymusiła na organizacji zmianę planów dotyczących całej dywizji. Daniel Cormier uważa, że najlepszym rozwiązaniem byłoby szybkie wyłonienie nowego mistrza i zestawienie go z Joshem Hokitem. Zdaniem byłego podwójnego mistrza UFC kontrowersyjny pretendent ma wszystkie cechy potrzebne, aby nadać królewskiej kategorii nową dynamikę.
Informacja o zwakowaniu mistrzowskiego pasa przez Toma Aspinalla wywołała ogromne poruszenie w wadze ciężkiej UFC. Brytyjczyk, który od dłuższego czasu zmaga się z poważnymi problemami dotyczącymi oka, ostatecznie zdecydował się ustąpić z pozycji mistrza, aby nie blokować całej dywizji.
Aspinall poinformował, że przez ostatni rok podejmował kolejne próby powrotu do oktagonu, jednak problemy zdrowotne uniemożliwiały mu uzyskanie licencji. Jednocześnie podkreślił, że chce wrócić do rywalizacji, gdy tylko jego stan zdrowia na to pozwoli.
Do sytuacji odniósł się Daniel Cormier, który w swoim materiale na YouTube nie ukrywał, że decyzja Aspinalla mocno go poruszyła. Były mistrz UFC zwrócił również uwagę na to, jak niesprawiedliwie część kibiców podchodziła wcześniej do problemów Brytyjczyka.
Jestem dzisiaj w poważnym nastroju. Jest mi trochę smutno, jestem rozczarowany i chyba każde inne słowo oznaczające zawód też tutaj pasuje. Dzisiaj rano dotarła do nas informacja, że Tom Aspinall zamierza zwakować mistrzostwo UFC w wadze ciężkiej.
Cormier przypomniał, że sytuacja Aspinalla była znacznie poważniejsza, niż mogło się wydawać osobom obserwującym ją z zewnątrz. Jego zdaniem przez długi czas opinia publiczna zbyt szybko wyciągała wnioski na temat Brytyjczyka.
Tom Aspinall doznał kontuzji, kiedy walczył z Ciryl Gane i doszło do przerwania pojedynku po trafieniu palcem w oko. Nie udawajmy, że tego nie było. Świat odwrócił się wtedy od Toma Aspinalla. Traktowano go tak, jakby po prostu nie chciał walczyć. Teraz dowiedzieliśmy się, że ta kontuzja była znacznie, znacznie poważniejsza, niż ktokolwiek z nas mógł sobie wyobrazić.
„Tom dostał od życia bardzo zły układ”
Cormier zwrócił uwagę również na całą otoczkę towarzyszącą ostatnim miesiącom kariery Aspinalla. Brytyjczyk znajdował się w centrum kilku dużych historii – od kwestii związanych z jego współpracą z Eddiem Hearnem i relacji promotora z Daną Whitem, przez oczekiwanie na walkę z Jonem Jonesem, aż po kolejne problemy zdrowotne.
Zdaniem Cormiera Aspinall zrobił jednak dokładnie to, czego można było oczekiwać po zawodniku, który nie chce blokować całej kategorii.
To jest po prostu bardzo smutne, bo Tom Aspinall dostał od życia bardzo zły układ. Nie sądzę, żeby Ciryl Gane zrobił to celowo. Nie sądzę, żeby miał taki zamiar. Ale do tego doszło podczas walki. W momencie, w którym Ciryl Gane radził sobie bardzo dobrze, świat bardzo szybko zaczął oceniać Toma i sprawić, że czuł się tak, jakby odpuszczał sam sobie. A jeśli znacie Toma Aspinalla, wiecie, że w żadnej sytuacji nie odpuszcza sam sobie.
Były mistrz UFC podkreślił, że Aspinall wielokrotnie próbował doprowadzić do powrotu. W jego ocenie Brytyjczyk zrobił wszystko, co mógł, aby ponownie pojawić się w oktagonie.
Wielokrotnie próbował doprowadzić się do stanu, w którym będzie mógł walczyć. Gdzieś czytałem, że wszedł nawet do obozu i zaczął sparingi, próbując przygotować się do powrotu. Zrobił wszystko, co było w jego mocy, żeby wrócić do tego miejsca. To bardzo smutne, że teraz musi oddać mistrzostwo, na które tak długo pracował.
„Ciryl Gane powinien bronić mistrzostwa przeciwko Joshowi Hokitowi”
Po zwakowaniu pasa przez Brytyjczyka, nowym pełnoprawnym czempionem został dotychczasowy tymczasowy mistrz – Ciryl Gane, a wśród potencjalnych kandydatów do walki o pas wymienia się kilka nazwisk. Wysoko w rankingu znajdują się między innymi Alexander Volkov i Sergei Pavlovich, a swoją kandydaturę mocno zgłasza również Josh Hokit.
To właśnie ten ostatni jest zdecydowanym faworytem Cormiera.
Mam dla was naprawdę dobry pomysł i chcę spojrzeć wam prosto w oczy, kiedy to mówię. Ciryl Gane powinien bronić mistrzostwa przeciwko Joshowi Hokitowi. To jest ta walka.
Cormier zdaje sobie sprawę, że Hokit nie jest zawodnikiem, którego wszyscy kibice chcieliby oglądać w pojedynku o tytuł. Amerykanin jest postacią budzącą skrajne emocje i wielokrotnie wywoływał kontrowersje swoimi wypowiedziami oraz zachowaniem.
Zdaniem Cormiera nie jest to jednak argument przeciwko zestawieniu. Wręcz przeciwnie – jego zdaniem właśnie dzięki temu Hokit może być dla UFC niezwykle wartościowym pretendentem.
Wiem, że Josh Hokit irytuje niektórych ludzi. Wiem, że Josh Hokit atakował mnie. Wiem, że Josh Hokit potrafi być kimś, kogo jest trochę za dużo. Ale uważam, że jeśli przechodzicie teraz dalej bez Toma Aspinalla, który odchodzi od mistrzostwa, Josh Hokit powinien być częścią kolejnej walki o pas w wadze ciężkiej.
Nie tylko umiejętności. Cormier zwraca uwagę na charakter Hokita
Były mistrz UFC argumentuje swoją propozycję nie tylko wynikami sportowymi. W jego ocenie Hokit posiada cechy, których potrzebuje obecnie cała dywizja – jest aktywny, bezkompromisowy, potrafi wzbudzać emocje i przede wszystkim nie boi się największych nazwisk.
Cormier przypomniał również jego zwycięstwa nad Curtisem Blaydesem i Derrickiem Lewisem oraz fakt, że pozostaje niepokonany.
Uważam, że jego zachowanie, jego umiejętności, jego gotowość do stania i walki w taki sposób, w jaki walczy, wszystkie te powody sprawiają, że Josh Hokit powinien walczyć o mistrzostwo UFC w wadze ciężkiej. Będzie z nim rywalizował, ponieważ się go nie boi. Przyciągnie uwagę, nawet jeśli podczas tego przyciągania uwagi będzie wkurzał ludzi.
Cormier poszedł nawet o krok dalej i wskazał, że Hokit może być zawodnikiem, który pomoże UFC nadać królewskiej kategorii nową twarz po odejściu Aspinalla z pozycji mistrza.
Josh Hokit zaatakował Alexa Pereirę podczas konferencji na trawniku Białego Domu. Pokonał Curtisa Blaydesa i Derricka Lewisa od momentu wejścia do UFC. Jest niepokonany. Jest arogancki, jest bezczelny. Josh Hokit jest takim ciężkim, którego nawet jeśli przychodzisz oglądać tylko po to, żeby go nie lubić, i tak przyjdziesz.
„Waga ciężka potrzebuje resetu”
Cormier uważa, że po zwakowaniu pasa przez Aspinalla UFC stoi przed koniecznością przebudowania hierarchii w dywizji. W jego opinii nie chodzi wyłącznie o znalezienie rywala dla Gane, ale również o rozpoczęcie nowego rozdziału w wadze ciężkiej.
Zdaniem byłego mistrza Hokit może być właśnie takim zawodnikiem, wokół którego uda się zbudować kolejne historie.
Waga ciężka potrzebuje resetu. I szczerze mówiąc, Josh Hokit jest typem człowieka, który pozwoli tej dywizji się zresetować i nabrać rozpędu, ponieważ Ciryl Gane jest najlepszy. Ciryl Gane może być najlepszym ciężkim na świecie, ale kiedy mówimy o resecie dywizji, możesz potrzebować tego bezczelnego zawodnika, który ją poprowadzi.
To właśnie ten element argumentacji Cormiera jest szczególnie interesujący. Nie twierdzi on bowiem, że Hokit jest jedynym zawodnikiem zasługującym sportowo na pojedynek o mistrzostwo. Wskazuje raczej, że w obecnych okolicznościach jego zestaw cech – sportowych, medialnych i charakterologicznych – czyni go wyjątkowo atrakcyjnym kandydatem.
Co dalej z Volkovem i Pavlovichem?
Na papierze Hokit nie jest oczywistym wyborem wynikającym wyłącznie z pozycji w rankingu. W kolejce znajdują się inni zawodnicy z czołówki, którzy również mogą przedstawić argumenty przemawiające za otrzymaniem mistrzowskiej szansy.
Cormier przeanalizował między innymi sytuację Alexandra Volkova. Rosjanin ma już za sobą pojedynek z Gane, a jego ostatnie zwycięstwa ponownie wprowadziły go do rozmowy o najwyższych miejscach w dywizji.
W podobnej sytuacji znajduje się Sergei Pavlovich, który po porażkach z Aspinallem i Volkovem odbudował swoją pozycję trzema kolejnymi zwycięstwami. Cormier przyznał jednak, że w obecnym momencie bardziej przekonuje go kandydatura Hokita.
Nie bez znaczenia jest też fakt, że Hokit od dłuższego czasu otwarcie zabiega o największe walki. Amerykanin konsekwentnie próbuje znaleźć się w centrum uwagi, a teraz – po zwakowaniu pasa przez Aspinalla – jego aktywność może w końcu przynieść mu oczekiwany efekt.
Aspinall poza dywizją, ale nie na zawsze?
Cała sytuacja nie oznacza oczywiście, że Tom Aspinall kończy karierę. Brytyjczyk wyraźnie zaznaczył, że zamierza wrócić, kiedy tylko pozwoli mu na to stan zdrowia.
Na ten moment nie wiadomo jednak, kiedy będzie to możliwe. Dlatego UFC musi działać bez oglądania się na jego powrót i wyłonić nowego mistrza.
Cormier nie ukrywa, że najbardziej interesowałoby go zestawienie Gane z Hokitem. Jeśli organizacja rzeczywiście zdecyduje się na taki ruch, królewska kategoria otrzymałaby nowego mistrza oraz natychmiast kontrowersyjnego pretendenta, który z pewnością wzbudzi ogromne zainteresowanie.
To jest właśnie walka. Wiem, że Josh Hokit może być dla niektórych irytujący, ale on jest dokładnie tym typem ciężkiego, który może nadać tej dywizji nową energię.
Na razie jest to jednak pomysł Cormiera, a nie oficjalna decyzja UFC. Organizacja musi rozstrzygnąć, kto otrzyma możliwość walki o zwakowany pas, a dopiero później ustalić dalszą ścieżkę dla pozostałych pretendentów. Jedno jest natomiast pewne – po decyzji Aspinalla układ sił w wadze ciężkiej zmienił się z dnia na dzień, a nazwisko Josha Hokita znalazło się w samym środku najważniejszej dyskusji dotyczącej przyszłości królewskiej kategorii.
Zobacz także: Chael Sonnen otwiera furtkę dla sensacyjnego powrotu Jona Jonesa po zwakowaniu pasa przez Aspinalla
źródło: kanał Daniela Cormiera na YouTube


![Who’s next In The Cage [#8] – Co dalej dla Soldicia po zwycięstwie na UFC 332?](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2026/10/Arena-MMA_-Kto-Nastepny_-8-218x150.png)

![Who’s next In The Cage [#7] – Kto następny dla Roberta Bryczka po porażce z Vieirą?](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2026/09/Obraz-ChatGPT-29-wrz-2026-o-12_42_34-218x150.png)

















