Site icon InTheCage.pl

„Ktokolwiek, gdziekolwiek” – Ciryl Gane pewny siebie po wygranej na UFC 256

„Ktokolwiek, gdziekolwiek” – Ciryl Gane pewny siebie po wygranej na UFC 256

Instagram/Ciryl Gane

Niepokonany Ciryl Gane pokazał się na ostatnim wydarzeniu UFC 256 ze znakomitej strony, nokautując byłego czempiona – Juniora dos Santosa już w drugiej odsłonie pojedynku.

Gale MMA oraz inne rozgrywki sportowe możesz obstawiać na stronie eFortuna.pl – legalnego polskiego bukmachera.

W rekordzie Francuza zapisują się coraz to lepsze nazwiska. Ciryl Gane (7-0) szybko pokonuje swoich przeciwników, przechodząc kolejne szczebelki i pnąc się w klasyfikacji królewskiej kategorii. Zdaje się, iż zwycięstwo nad byłym mistrzem – Juniorem dos Santosem (21-9) uskrzydliło reprezentanta MMA Factory.

Nie wyzywam nikogo. Wszyscy wiedzą kim jestem. Ktokolwiek, gdziekolwiek. Po prostu chcę robić swoje i tyle. 

W kontekście jego przyszłego oponenta, wymienia się m.in. uplasowanego na pierwszej lokacie, Francisa Ngannou (15-3). Zawodnicy przygotowują się jednak w jednym klubie, pod okiem tego samego trenera, dlatego „Bon Gamin” przyznaje, że tylko walka mistrzowska mogłaby przekonać go do zaakceptowania takiego starcia.

Myślę, że UFC to kiedyś zorganizuje, ale niech to będzie o pas. Rozumiecie, trenujemy w tym samym klubie, mamy tego samego trenera.

Dla Gane’a był to zaledwie czwarty występ w największej organizacji MMA na świecie. Wcześniej pod sztandarem UFC wygrywał kolejno z Raphaelem Pessoą (10-2), Don’Tale Mayesem (8-4) oraz Tannerem Boserem (19-7-1).

Zobacz także: Salahdine Parnasse zapowiada swój powrót do klatki

Źródło: MMAjunkie

Exit mobile version