Site icon InTheCage.pl

Kyoji Horiguchi przed rewanżem z Manalem Kape: „Nie boję się go”

Kyoji Horiguchi przed rewanżem z Manalem Kape: „Nie boję się go”

Kyoji Horiguchi już w sobotę stanie przed szansą wykonania kolejnego kroku w stronę walki o pas UFC. Były mistrz RIZIN i Bellatora ponownie zmierzy się z Manalem Kape, którego pokonał blisko dziewięć lat temu. Japończyk jest przekonany, że historia ponownie się powtórzy.

Walka wieczoru gali UFC Vegas 119 w Meta APEX może mieć ogromne znaczenie dla układu sił w kategorii muszej. Kyoji Horiguchi i Manel Kape są dziś jednymi z czołowych zawodników dywizji do 125 funtów, a zwycięzca prawdopodobnie znajdzie się bardzo blisko mistrzowskiej szansy.

Panowie spotkali się już raz w grudniu 2017 roku podczas gali RIZIN w Japonii. Wówczas Horiguchi poddał Kape w trzeciej rundzie.

„Obaj jesteśmy dziś dużo lepsi”

Japończyk nie ukrywa, że od pierwszego pojedynku wiele się zmieniło. Jego zdaniem Kape rozwinął się jako zawodnik, ale dokładnie to samo może powiedzieć o sobie.

On poprawił się praktycznie we wszystkim. Jest lepszy niż wtedy. Ale ja również jestem dużo lepszy. Rozwinąłem stójkę, jiu-jitsu, zapasy. Czuję się kompletnym zawodnikiem. Nie boję się go. Wiem, jakie ma atuty i wiem, co potrafi zrobić w klatce. Jest bardzo niebezpieczny, ale ja też jestem dziś zupełnie innym zawodnikiem niż dziewięć lat temu.

„Chcę go skończyć przed czasem”

Choć Horiguchi doskonale zdaje sobie sprawę z klasy rywala, zapowiada, że interesuje go wyłącznie zwycięstwo.

Oczywiście chciałbym wygrać w efektownym stylu i skończyć go przed czasem. Taki jest plan. Walka to jednak walka. Czasami wszystko układa się inaczej, niż zakładasz. Najważniejsze jest jedno – wyjść do klatki i zdobyć zwycięstwo. Nieważne w jaki sposób, po prostu chcę wygrać.

„Najpierw Kape, potem pas”

Horiguchi nie ukrywa również swoich mistrzowskich ambicji. Aktualnie mistrzem kategorii muszej pozostaje Joshua Van, który niedawno obronił tytuł przeciwko Tatsuro Tairze. Niewykluczone jednak, że kolejnym pretendentem zostanie Alexandre Pantoja.

Japończyk przekonuje, że po pokonaniu Kape zamierza ustawić się w kolejce do mistrzowskiej walki.

Najpierw pokonam Kape. Potem zobaczymy, kto będzie mistrzem w momencie, kiedy przyjdzie moja kolej. Nie ma to dla mnie większego znaczenia. Nieważne, czy będzie to Joshua Van, Alexandre Pantoja czy ktoś inny. Po tej walce chcę zdobyć pas. I chcę zrobić to bardzo szybko.

36-letni Horiguchi wrócił do UFC po latach spędzonych poza organizacją i od początku jasno deklaruje, że jego celem jest mistrzostwo. Sobotni rewanż z Manalem Kape może okazać się najważniejszym krokiem na drodze do realizacji tego planu.

Zobacz takżeCiryl Gane nie zapomina o Aspinallu: „Mamy niedokończone sprawy”

źródło: konferencja prasowa przed UFC Vegas 119 

Exit mobile version