Site icon InTheCage.pl

Laura Grzyb przed walką o mistrzostwo świata w boksie: „To były najcięższe przygotowania w moim życiu”

Laura Grzyb przed walką o mistrzostwo świata w boksie: „To były najcięższe przygotowania w moim życiu”

pruszynski.com.pl

Laura Grzyb stoi przed najważniejszym momentem swojej bokserskiej kariery. W niedzielę w Jastrzębiu-Zdroju zawalczy o pas mistrzyni świata, spełniając marzenie, na które pracowała przez całe życie. W rozmowie z naszą redakcją opowiedziała o piekielnie trudnych przygotowaniach, emocjach związanych z walką w rodzinnym mieście oraz o głośnej „aferze kalendarzowej” wokół Wiktorii Czyżewskiej.

Już w niedzielę Laura Grzyb stanie przed szansą zdobycia mistrzostwa świata w boksie. Co ciekawe, przygotowania do tego pojedynku były dla niej zupełnie inne niż wszystkie wcześniejsze w karierze.

Zawodniczka podkreśla, że przez cały obóz przygotowawczy była całkowicie skupiona na jednym celu.

„To było piekło”

Grzyb przyznała, że przygotowania do walki o pas mistrzyni świata były wyjątkowo wymagające – zarówno fizycznie, jak i mentalnie.

Z mojej perspektywy były zupełnie inne niż wszystkie wcześniejsze przygotowania. Cały czas przyświecał mi jeden cel – walka o mistrzostwo świata. Każdy dzień był podporządkowany temu celowi. Te treningi to było piekło. Były wzloty i upadki, bardzo ciężkie sparingi, różne sparingpartnerki, nawet sparingi z chłopakami. Myślę, że to może być forma życia.

Pięściarka zdradziła również, że w ostatnim czasie zyskała więcej siły fizycznej.

Jestem silniejsza, mam trochę więcej masy mięśniowej i czuję to w sparingach. Myślę, że kibice mogą się spodziewać fajerwerków.

MMA pomogło jej w boksie

Grzyb nie ukrywa, że doświadczenia z MMA pomogły jej także w przygotowaniach do bokserskiego pojedynku. Szczególnie w kwestii odporności na ciosy i walki w bliskim dystansie.

Dzięki MMA czuję się pewniejsza w wymianach. W małych rękawicach wszystko jest bardziej niebezpieczne, więc człowiek przyzwyczaja się do ciosów. Miałam tam pierwsze rozcięcia, pierwsze szycie, czego wcześniej w boksie nie doświadczyłam.

Jednocześnie zawodniczka zapewnia, że w ringu nie grozi jej „odruch MMA”.

Był moment na sparingu, gdy dziewczyna mocno na mnie napierała i pomyślałam: tu aż się prosi o low kicka. Ale to była tylko chwila.

Całe miasto czeka na walkę

Szczególnego znaczenia nabiera fakt, że walka o mistrzostwo świata odbędzie się w rodzinnym mieście zawodniczki – Jastrzębiu-Zdroju.

Grzyb przyznała, że widok plakatów i zainteresowanie kibiców wywołały u niej ogromne emocje.

Jak wjeżdżałam do miasta i widziałam te wszystkie plakaty, to aż chciało się płakać. Całe życie czekałam na ten moment, a on wydarzy się w moim rodzinnym mieście.

Zainteresowanie wydarzeniem jest bardzo duże – według zawodniczki sprzedano już tysiące biletów.

Problemy z przylotem rywalki

Przed galą pojawiły się także nieoczekiwane komplikacje logistyczne. Ze względu na sytuację międzynarodową odwołano loty dla rywalki Grzyb i jej sztabu.

Ostatecznie udało się jednak znaleźć alternatywne połączenia.

W pierwszym momencie ugięły mi się nogi, gdy usłyszałam, że jest problem z przylotem. Na szczęście udało się znaleźć inne loty i cały team mojej przeciwniczki wylatuje.

Grzyb reaguje na „aferę kalendarzową”

Zawodniczka odniosła się również do głośnej sytuacji wokół rolki promującej walkę Wiktorii Czyżewskiej, w której pojawił się wątek kalendarza Grzyb.

Jak podkreśla, całą sprawę potraktowała z dystansem.

Ja się z tego po prostu zaśmiałam. Nie miałam z tym wpisem mojego menedżera nic wspólnego. On po prostu stanął w mojej obronie.

Grzyb zaznaczyła jednocześnie, że nie czuje się urażona całą sytuacją.

Nie potrzebuję żadnych przeprosin ani kwiatów. Jest wszystko okej.

Zawodniczka przyznała jednak, że jej drogi z Czyżewską raczej szybko się nie przetną – głównie ze względu na różnice wagowe.

Powrót do KSW już w tym roku

Grzyb zdradziła również, że po walce o mistrzostwo świata zamierza wrócić do startów w MMA.

Chcę zdobyć pas i spełnić swoje marzenie, ale nie planuję jego obrony. Już rozmawiam o terminach mojej kolejnej walki w KSW. Zaraz po walce wracam na salę i dalej rozwijam swoje MMA.

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, zawodniczka może wrócić do klatki już latem.

Exit mobile version