Site icon InTheCage.pl

Lone’er Kavanagh po zwycięstwie nad Brandonem Moreno: „To wszystko wciąż wydaje się nierealne”

Lone’er Kavanagh po zwycięstwie nad Brandonem Moreno: „To wszystko wciąż wydaje się nierealne”

Getty Images

Gala UFC w Mexico City przyniosła ogromną niespodziankę. Lone’er Kavanagh wziął walkę w zastępstwie z Brandonem Moreno i w jego własnym kraju pokonał byłego mistrza po pięciu rundach. Brytyjczyk nie ukrywa, że ostatnie dni były dla niego jak spełnienie marzeń – od zwycięstwa nad legendą po rozmowę z Jonem Jonesem.

Dla wielu kibiców była to jedna z największych historii tej gali. Nierozstawiony zawodnik przyjął pojedynek z ogromnym ryzykiem, ale zamiast presji pojawiła się wielka szansa. Kavanagh wszedł do klatki jako underdog i wyszedł z niej jako jeden z najgorętszych zawodników w wadze muszej.

Wygrana nad Moreno natychmiast wywołała ogromne zainteresowanie jego osobą. Brytyjczyk wskoczył do czołówki rankingu dywizji i z dnia na dzień znalazł się w zupełnie innym miejscu swojej kariery.

„Czułem, że to wielka szansa”

Kavanagh zdradził, że propozycję walki z Moreno otrzymał zaledwie trzy tygodnie przed galą. Choć była to ogromna szansa, nie była ona dla niego całkowitym zaskoczeniem – już wcześniej znajdował się w trakcie przygotowań do innego pojedynku.

To było trzy tygodnie przed walką. Miałem już zaplanowany pojedynek i byłem w trakcie obozu, więc wszystko zgrało się idealnie.

Brytyjczyk przyznał, że początkowo był zaskoczony telefonem od UFC, ale jednocześnie potraktował go jako wyjątkową okazję.

Byłem bardzo zaskoczony, ale też bardzo szczęśliwy. Sam fakt, że UFC do mnie zadzwoniło z taką propozycją, wiele dla mnie znaczył.

„Jeszcze nie wierzę, że to się wydarzyło”

Po zwycięstwie nad byłym mistrzem w jego własnym mieście Kavanagh przyznał, że wciąż trudno mu uwierzyć w to, co się wydarzyło.

Mam wrażenie, że wciąż mogę się obudzić i okaże się, że to był tylko sen. Pokonałem legendę w jego mieście, dostałem bonus 100 tysięcy dolarów, a potem rozmawiałem przez telefon z Jonem Jonesem.

Dla Brytyjczyka było to jedno z najbardziej surrealistycznych doświadczeń w jego karierze.

Nie potrafię nawet opisać słowami tego, co się wydarzyło.

Cel jest jasny – pas UFC

Po zwycięstwie nad Moreno Kavanagh znalazł się w czołówce kategorii muszej i nie ukrywa, że jego ambicje sięgają znacznie dalej.

Chcę jak najszybciej dostać się na szczyt. Powiedziałem mojemu menedżerowi, że chcę zostać mistrzem w ciągu dwóch lat od debiutu w UFC.

Brytyjczyk wierzy, że triumf nad byłym czempionem potwierdził jego miejsce w ścisłej czołówce dywizji.

Myślę, że udowodniłem, że należę do najlepszej dziesiątki tej kategorii.

Po wielkim zwycięstwie w Mexico City trzeba zaznaczyć, że nazwisko Lone’er Kavanagh właśnie na dobre pojawiło się w rozmowach o przyszłości wagi muszej UFC. Najlżejsza męska dywizja wagowa robi się ciekawa, jak nigdy dotąd.

Zobacz takżeUFC Mexico City – kto wygrał?

źródło: The Ariel Helwani Show | foto: Getty Images

Exit mobile version