Magomed Ankalaev chce jak najszybciej wrócić do walki o mistrzowski pas UFC w kategorii półciężkiej. Rosjanin twierdzi jednak, że jego potencjalny rywal Paulo Costa już po raz trzeci odrzucił możliwość zmierzenia się z nim – choć sam Ankalaev podkreśla, że nie postrzega Brazylijczyka jako łatwego przeciwnika.

Magomed Ankalaev od 2018 roku przegrał tylko z Alexem Pereirą, ale na kolejną walkę z „Poatanem” nie może obecnie liczyć. Pereira ma w najbliższym czasie rywalizować w kategorii ciężkiej, podczas gdy Ankalaev pozostaje jednym z najwyżej sklasyfikowanych zawodników dywizji do 93 kilogramów.

Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że mistrz kategorii półciężkiej Carlos Ulberg przechodzi rekonwalescencję po operacji kolana. Ankalaev chce więc wykorzystać ten czas, aby jeszcze mocniej zaznaczyć swoją pozycję i zapewnić sobie kolejną szansę na odzyskanie mistrzowskiego pasa.

Sama wygrana z Guskovem mu nie wystarcza

Ankalaev ma już za sobą zwycięstwo nad Bogdanem Guskovem, ale najwyraźniej nie uważa, że taki występ sam w sobie wystarczy, aby definitywnie przesądzić o jego kolejnym pojedynku o tytuł. Rosjanin szuka więc dużego nazwiska i wymagającego rywala. Jednym z najczęściej pojawiających się kandydatów jest Paulo Costa, który po przejściu do kategorii półciężkiej błyskawicznie zwrócił na siebie uwagę.

Brazylijczyk w swoim ostatnim występie zadał pierwszą zawodową porażkę Azamatowi Murzakanovowi, kończąc pojedynek efektownym kopnięciem na głowę. Starcie z Ankalaevem mogłoby więc mieć ogromne znaczenie dla układu sił w dywizji. Do walki jednak wciąż nie doszło.

„Po raz trzeci odrzucił walkę ze mną”

Ankalaev dał upust swojej frustracji w mediach społecznościowych. Rosjanin poinformował, że według wiadomości, które otrzymał od swojego zespołu, Costa po raz kolejny nie był zainteresowany walką.

„Mój sztab powiedział mi dzisiaj, że Paulo Costa już PO RAZ TRZECI odrzucił walkę ze mną. Sam też odrzuciłbym walkę przeciwko mnie.”

Były mistrz UFC nie krył przy tym, że postrzega taką decyzję jako zrozumiałą z perspektywy potencjalnego przeciwnika.

Ankalaev od lat należy do ścisłej światowej czołówki kategorii półciężkiej, a jego styl i wszechstronność sprawiają, że dla wielu zawodników jest wyjątkowo niewygodnym zestawieniem. Sam Rosjanin przekonuje jednak, że jego zainteresowanie walką z Costą nie wynika z przekonania, iż czeka go łatwe zadanie.

„To świetny zawodnik. Chcę sprawdzić swoje umiejętności”

W kolejnym wpisie Ankalaev wyjaśnił, dlaczego właśnie Costa znalazł się na jego radarze. Podkreślił, że nie ma między nimi żadnego osobistego konfliktu i nie traktuje potencjalnego pojedynku jako okazji do łatwego zwycięstwa.

„Powodem, dla którego chcę walczyć z Paulo Costą, nie jest to, że uważam go za łatwego rywala. To świetny zawodnik i chcę sprawdzić swoje umiejętności na tle jego umiejętności. Nie ma w tym nic osobistego.”

Dla Ankalaeva taki pojedynek byłby przede wszystkim sportowym testem i okazją do zmierzenia się z zawodnikiem, który po przejściu do wyższej kategorii wagowej natychmiast stał się jednym z najgłośniejszych nazwisk w dywizji. Z kolei dla Costy zwycięstwo nad Ankalaevem mogłoby błyskawicznie wynieść go do walki o mistrzowski pas.

Costa już wcześniej odmówił

Jedna z sytuacji, o których mówi Ankalaev, została już wcześniej wyjaśniona przez samego Costę. Brazylijczyk przyznał w czerwcu, że odrzucił propozycję walki z Rosjaninem, którą oferowano mu w zastępstwie za Khalila Rountree Jra. Jak tłumaczył, UFC nie zaproponowało mu dodatkowego wynagrodzenia za zaakceptowanie pojedynku w takich okolicznościach.

Nie wiadomo jednak, których dokładnie dwóch pozostałych przypadków dotyczy obecne oskarżenie Ankalaeva. Rosjanin przedstawia sytuację jako trzykrotne odrzucenie możliwości bezpośredniego pojedynku, ale szczegóły wszystkich negocjacji nie zostały publicznie ujawnione.

Wielka szansa dla obu zawodników

Z perspektywy sportowej zestawienie Ankalaeva z Costą rzeczywiście wydaje się jednym z najbardziej interesujących pojedynków, jakie obecnie można zorganizować w kategorii półciężkiej.

Ankalaev chce utrzymać pozycję najpoważniejszego pretendenta do walki o pas, podczas gdy Costa mógłby jednym zwycięstwem nad byłym mistrzem błyskawicznie znaleźć się w ścisłej czołówce nowej dla siebie dywizji. Pozostaje jednak pytanie, czy Brazylijczyk rzeczywiście nie jest zainteresowany takim zestawieniem.

Jeżeli słowa Ankalaeva okażą się prawdziwe i Costa rzeczywiście po raz trzeci odrzucił walkę, Rosjanin będzie musiał szukać innej drogi do mistrzowskiego pojedynku. Jeśli jednak UFC zdoła jeszcze raz przedstawić obu zawodnikom odpowiednią ofertę, starcie dwóch tak różnych stylistycznie zawodników mogłoby znacząco uporządkować sytuację na szczycie kategorii półciężkiej.

Zobacz także: Paulo Costa ostro o zawodnikach UFC: „Akceptują każde g*wno, które zostanie im rzucone”

źródło: wpisy Magomeda Ankalaeva na X