Magomed Ankalaev nie ukrywa, że porażka z Alexem Pereirą i utrata mistrzowskiego pasa UFC były najtrudniejszym momentem w jego karierze. Były czempion kategorii półciężkiej przyznał, że przez blisko miesiąc nie był w stanie wrócić na salę treningową, ale dziś zapewnia, że kibice zobaczą zupełnie nową wersję Dagestańczyka.
Już w sobotę podczas gali UFC w Abu Dhabi Magomed Ankalaev po raz pierwszy wejdzie do oktagonu od czasu utraty mistrzowskiego pasa kategorii półciężkiej. Rywalem byłego czempiona będzie Bogdan Guskov, który w ostatniej chwili zastąpił kontuzjowanego Khalila Rountree Jr.
Dla Ankalaeva będzie to pierwszy występ od sierpniowej porażki z Alexem Pereirą, który znokautował go już po 80 sekundach rewanżowego starcia na UFC 320.
„Straciłem walkę, pas i motywację”
W rozmowie z MMA Fighting Dagestańczyk przyznał, że przegrana z Brazylijczykiem była dla niego wyjątkowo bolesnym doświadczeniem.
Myślę, że to był najgorszy dzień w moim życiu. Przegrałem walkę, straciłem mistrzowski pas i bardzo trudno było mi się po tym wszystkim podnieść. Minęło jednak trochę czasu, wykonałem ogrom pracy i wracam jako zupełnie inny człowiek.
Były mistrz zapowiada, że kibice zobaczą jego nową odsłonę.
Jestem przekonany, że tym razem wszyscy zobaczą zupełnie innego zawodnika.
„Przez miesiąc nie mogłem wrócić na treningi”
Ankalaev nie ukrywa, że po porażce potrzebował czasu, aby odzyskać motywację do pracy.
Nie trwało to bardzo długo, ale przez mniej więcej miesiąc byłem załamany. Nie potrafiłem zmusić się do powrotu na salę i treningów. W końcu jednak pozbierałem się, wróciłem do pracy i dziś jestem w najlepszej formie w całym swoim życiu.
Dagestańczyk uważa nawet, że ta porażka mogła ostatecznie wyjść mu na dobre.
Myślę, że ta przegrana przyszła we właściwym momencie. Moja pierwsza porażka w UFC z Paulem Craigiem również była bardzo bolesna, a później przez długi czas dominowałem całą kategorię. Wierzę, że historia się powtórzy. Potrzebowałem tego, żeby zejść na ziemię i ponownie rozpocząć drogę na szczyt.
„Bogdan uratował mi tę walkę”
Pierwotnie rywalem Ankalaeva miał być Khalil Rountree Jr., jednak Amerykanin wycofał się z powodu kontuzji. Zastąpił go Bogdan Guskov, który jeszcze tydzień wcześniej szykował się do rewanżowego pojedynku z Janem Błachowiczem podczas gali UFC Belgrade.
Ankalaev zdradził, że UFC rozważało kilka nazwisk, jednak ostatecznie tylko Guskov zdecydował się przyjąć wyzwanie.
Co mogę powiedzieć o Bogdanie? To świetny gość. Równie dobrze mógł odmówić i zostałbym bez walki. Tak naprawdę uratował ten pojedynek, dlatego jestem mu za to bardzo wdzięczny. Naprawdę zasługuje na szacunek za to, że podjął się tego wyzwania.
Przypomnijmy, że Guskov pozostaje niepokonany od pięciu walk. W swoim ostatnim występie zremisował większościowo z Janem Błachowiczem, a teraz stanie przed największym wyzwaniem w dotychczasowej karierze, mierząc się z byłym mistrzem kategorii półciężkiej UFC.
Zobacz także: Ian Machado Garry porównuje walkę z Islamem Makhachevem do starcia McGregora z Aldo
źródło: wywiad z MMA Fighting | foto: Getty Images
