Site icon InTheCage.pl

Makhachev szczerze o pechu McGregora. „Naprawdę było mi przykro”

Makhachev szczerze o pechu McGregora. „Naprawdę było mi przykro”

Powrót Conora McGregora do oktagonu po pięcioletniej przerwie miał być jednym z największych wydarzeń w historii UFC. Rzeczywistość okazała się jednak brutalna. Irlandczyk doznał poważnej kontuzji już na samym początku pojedynku z Maxem Hollowayem podczas gali UFC 329, a jego długo wyczekiwany comeback zakończył się po zaledwie 69 sekundach.

McGregor od pierwszych chwil walki ruszył do ataku i próbował zaskoczyć rywala wyskokowym kopnięciem okrężnym. Po lądowaniu niefortunnie postawił jednak nogę, w wyniku czego doznał zerwania więzadła krzyżowego przedniego (ACL) w kolanie. Mimo prób kontynuowania starcia uraz okazał się zbyt poważny, a sędzia został zmuszony do przerwania walki.

Choć relacje Conora McGregora z ekipą Khabiba Nurmagomedova od lat należą do najbardziej burzliwych w historii MMA, Islam Makhachev przyznał w rozmowie z Complex Sports, że widok Irlandczyka kończącego walkę w taki sposób nie sprawił mu żadnej satysfakcji.

Szczerze mówiąc, było mi go szkoda. Wiedziałem, że Max go pokona, ale nie spodziewałem się, że stanie się to tak szybko, już w pierwszej minucie. Chciałem zobaczyć, jak będzie wyglądał po pięciu latach przerwy. Naprawdę było mi przykro, kiedy to się wydarzyło.

Po operacji uszkodzonego kolana McGregor zdradził, że celuje w kolejny powrót podczas International Fight Week w 2027 roku. Irlandczyk zapowiedział również, że jego następny pojedynek będzie ostatnim w ramach obecnego kontraktu z UFC, co może otworzyć mu drogę do statusu wolnego zawodnika i występów poza największą organizacją MMA na świecie.

Konflikt McGregora z obozem Dagestańczyków trwa od wielu lat i sięga pamiętnej rywalizacji z Khabibem Nurmagomedovem przed UFC 229. Ich pojedynek przeszedł do historii nie tylko ze względu na sportową dominację Rosjanina, ale również wydarzenia po walce, gdy Khabib przeskoczył przez siatkę oktagonu i ruszył w kierunku członków sztabu McGregora.

Tymczasem sam Islam Makhachev skupia się na najbliższym wyzwaniu. Już podczas gali UFC 330 w Filadelfii stanie do pierwszej obrony pasa mistrzowskiego w kategorii półśredniej, a jego rywalem będzie kolejny reprezentant Irlandii – Ian Machado Garry.

Zobacz także: Były mistrz UFC bezlitosny dla Ankalaeva. „To po prostu nudne”

źródło: Complex Sports | fot: MMA Junkie, MMA Fighting

Exit mobile version