Site icon InTheCage.pl

Marcin Tybura poza TOP 10 wagi ciężkiej UFC

Marcin Tybura poza TOP 10 wagi ciężkiej UFC

Marcin Tybura po raz pierwszy od lat znalazł się poza pierwszą dziesiątką rankingu wagi ciężkiej UFC. Polak, który jeszcze w lutym awansował bez walki na ósme miejsce, teraz spadł na pozycję jedenastą po drugiej porażce z rzędu.

Aktualizacja rankingu UFC po gali w Seattle przyniosła bolesne konsekwencje dla Marcina Tybury. Polak, który 28 marca przegrał na punkty z debiutującym w organizacji Tyrellem Fortune’em, stracił aż trzy pozycje i wylądował na jedenastym miejscu zestawienia. To pierwszy raz od dłuższego czasu, kiedy doświadczony zawodnik z Uniejowa znajduje się poza elitarną dziesiątką kategorii.

Ironią losu jest fakt, że jeszcze miesiąc temu „Tybur” awansował w rankingu bez walki – z dziesiątego na ósme miejsce. Wówczas przesunięcia w czołówce dywizji okazały się dla niego korzystne. Teraz sytuacja odwróciła się o 180 stopni. Miejsce Polaka w TOP 10 zajął właśnie Fortune, który po wygranej w swoim debiucie w UFC wszedł do rankingu na dziesiątej pozycji.

Porażka z Amerykaninem była dla Tybury drugą z rzędu. We wrześniu ubiegłego roku przegrał przez TKO z Ante Deliją, co już wówczas zahamowało jego marsz w górę tabeli. Teraz seria dwóch niepowodzeń zepchnęła go do środka stawki, choć wciąż pozostaje zawodnikiem z rankingu – co przy 24 walkach w UFC i niemal dekadzie obecności w organizacji nie jest zaskoczeniem.

Polak od lat stanowi solidny punkt odniesienia w wadze ciężkiej. W latach 2024-2025 pokonywał m.in. Micka Parkina, Jhonatę Diniza czy Taia Tuivasę, udowadniając, że potrafi rywalizować z uznanymi nazwiskami. Jednak porażki z takimi rywalami jak Sergei Spivak, Tom Aspinall czy właśnie Delija i Fortune pokazują, że droga do absolutnej czołówki pozostaje dla niego wyzwaniem.

Spadek z TOP 10 to sygnał ostrzegawczy. Tybura musi szybko wrócić na zwycięską ścieżkę, by nie stracić kontaktu z elitą dywizji. Kolejna porażka może oznaczać zepchnięcie go jeszcze niżej w hierarchii – a w wadze ciężkiej, gdzie każda walka może być ostatnią, presja na wyniki rośnie z każdym pojedynkiem.

źródło: UFC

Exit mobile version