Marcin Wójcik w ostatniej chwili wskoczył do walki wieczoru gali XTB KSW 121, gdzie zmierzy się ze Štefanem Vojčákiem o tymczasowy pas wagi ciężkiej. Polak początkowo planował powrót do klatki dopiero w październiku lub listopadzie, jednak oferta zastępstwa za kontuzjowanego Phila De Friesa okazała się zbyt atrakcyjna, by z niej nie skorzystać. 36-latek zamierza wykorzystać doświadczenie z poprzedniej walki w królewskiej kategorii i maksymalnie uprościć swój plan na starcie z Vojčákiem.
Marcin Wójcik po raz kolejny znalazł się w sytuacji, w której na krótko przed galą otrzymał propozycję wejścia do walki w zastępstwie. Tym razem stawka jest szczególna, ponieważ Polak stanie przed szansą zdobycia tymczasowego mistrzostwa KSW w wadze ciężkiej. Jego rywalem podczas XTB KSW 121 będzie Štefan Vojčák.
Wójcik początkowo zakładał, że do rywalizacji wróci dopiero jesienią, jednak możliwość walki o pas sprawiła, że nie potrzebował wiele czasu na podjęcie decyzji. Dla zawodnika tego typu okazje nie pojawiają się często, dlatego postanowił ponownie wejść do klatki w trybie awaryjnym.
Wójcik ponownie wchodzi do walki jako zastępstwo
Polak ma już doświadczenie w podejmowaniu walk na stosunkowo krótkim etapie przygotowań. Jak sam przyznaje, nie jest zawodnikiem, który po zejściu z obozu całkowicie odcina się od treningów. Tym razem dodatkową motywacją była możliwość rywalizacji o mistrzowski pas.
Nie jestem typem zawodnika, który na roztrenowaniu siedzi na kanapie. A to jest jedna z tych ofert, których się nie odmawia. W mojej karierze już tak bywało, że wchodziłem w zastępstwie do walki, czasami z mocniejszym zawodnikiem na papierze, i często sprawiałem niespodzianki. Wiem, że ten pojedynek mogę wygrać i zrobię wszystko, żeby tak się stało.
Ostatni występ Wójcika miał miejsce w kwietniu. Wówczas zawodnik stanął naprzeciwko dominującego mistrza królewskiej kategorii, Phila De Friesa, jednak nie zdołał odebrać mu pasa. Wcześniej Polak zanotował natomiast bardzo cenne zwycięstwo nad Augusto Sakaiem, byłym pretendentem do tytułu KSW.
Wójcik przeniósł się do wagi ciężkiej po wcześniejszych występach w kategorii półciężkiej. Starcie z Vojčákiem będzie więc jego kolejnym sprawdzianem w dywizji, w której sam dostrzega istotne różnice względem swojej poprzedniej kategorii.
Wójcik wyciągnął wnioski z walki z De Friesem
Doświadczenia z pojedynku z De Friesem oraz przygotowań do poprzednich starć z zawodnikami wagi ciężkiej skłoniły Wójcika do zmiany podejścia do techniki. Zdaniem Polaka w królewskiej kategorii nie wszystkie elementy, które sprawdzają się przy niższej wadze, można skutecznie wykorzystywać.
36-latek zamierza więc ograniczyć liczbę stosowanych technik i skoncentrować się przede wszystkim na tych, które uważa za najbardziej skuteczne.
Myślałem, że walka z Philem będzie moją ostatnią w kategorii ciężkiej. Nie do końca podoba mi się kategoria ciężka pod kątem możliwości jakie daje w aspektach technicznych. Tam dużo rzeczy po prostu nie działa. Ostatnia walka i sparingi z ciężkimi zawodnikami pokazały mi, że wachlarz technik trzeba ograniczyć do minimum, tylko do rzeczy, które działają. To bym poprawił w drugiej walce z Philem i poprawię na pewno w walce ze Štefanem Vojčákiem. Postawię na prostotę, na rzeczy, które się sprawdzają, i które powinny działać w kategorii ciężkiej.
Tym razem Wójcik nie będzie miał jednak okazji do rewanżu z De Friesem. Kontuzja mistrza sprawiła, że to Vojčák pozostał w rozpisce gali, a do walki z nim wskoczył właśnie Polak. Stawką pojedynku będzie tymczasowy pas, który może otworzyć zwycięzcy drogę do późniejszego starcia unifikacyjnego z De Friesem.
„Tutaj swoich szans upatruję”
Wójcik nie ukrywa również, że zestawienie z Vojčákiem odpowiada mu pod względem stylu. Słowak należy do zawodników wagi ciężkiej, którzy chętnie wdają się w wymiany w stójce, mimo że posiada również zaplecze zapaśnicze i parterowe.
Polak liczy zatem na efektowną walkę i możliwość wykorzystania właśnie tych elementów stylu swojego przeciwnika.
Dla mnie to jest kolejna szansa i fajna historia. Z Vojčákiem jeszcze nie walczyłem, a to jest jeden z nielicznych zawodników wagi ciężkiej, który walczy bardzo efektownie. Dużo się rusza, fajnie kopie. Ma background zapaśniczo-parterowy, ale lubi się bić w stójce, nie unika walki i to mi się podoba, bo tutaj swoich szans upatruję.
Walka Marcina Wójcika ze Štefanem Vojčákiem będzie głównym wydarzeniem XTB KSW 121. Gala odbędzie się 19 września w Home Credit Arena w Libercu. Zwycięzca pojedynku sięgnie po tymczasowy pas wagi ciężkiej i jednocześnie zagwarantuje sobie pozycję kolejnego pretendenta do pełnego mistrzostwa.
Zobacz także: Wojsław Rysiewski o powrocie Phila De Friesa: „Na pewno nie w tym roku”
źródło & foto: KSW

![Who’s next In The Cage [#8] – Co dalej dla Soldicia po zwycięstwie na UFC 332?](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2026/10/Arena-MMA_-Kto-Nastepny_-8-218x150.png)

![Who’s next In The Cage [#7] – Kto następny dla Roberta Bryczka po porażce z Vieirą?](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2026/09/Obraz-ChatGPT-29-wrz-2026-o-12_42_34-218x150.png)


















![XTB KSW 122 – wyniki ważenia [NA ŻYWO]](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2026/10/KSW-122-Wyniki-wazenia-218x150.jpg)

