Przed zbliżającą się galą XTB KSW 122, która odbędzie się 10 października w Rzeszowie, doszło do zmiany w walce wieczoru. W związku z kontuzją Adama Masaeva, który miał zawalczyć o pas kategorii półśredniej z Adrianem Bartosińskim, starcie to zostało usunięte z karty walk. Bartosiński (19-1, 12 KO, 2 Sub) będzie jednak bronił tytułu już 21 listopada na gali XTB KSW 123, która odbędzie się w Szczecinie, w hali Enea Arena. Rywalem dominatora kategorii półśredniej w zapowiadającej się niesamowicie mistrzowskiej konfrontacji będzie Tymoteusz Łopaczyk (14-4, 7 KO, 4 Sub), numerem trzy rankingu.

Pierwotnie Adrian Bartosiński miał wystąpić 10 października na gali XTB KSW 122 w Rzeszowie. Rywalem dominatora kategorii półśredniej miał być Adam Masaev, jednak kontuzja wyeliminowała pretendenta z mistrzowskiego pojedynku.

Organizacja szybko znalazła jednak rozwiązanie dla jednej z największych gwiazd polskiego MMA. Bartosiński pozostanie w planach KSW, a swoją kolejną obronę mistrzowskiego pasa stoczy niespełna półtora miesiąca później.

Do klatki powróci 21 listopada podczas gali XTB KSW 123 w Szczecinie, która odbędzie się w hali Enea Arena.

Tymoteusz Łopaczyk dostaje największą szansę w karierze

Nowym rywalem mistrza będzie Tymoteusz Łopaczyk, aktualnie zajmujący trzecie miejsce w rankingu kategorii półśredniej. „Miodożer” znajduje się obecnie w bardzo mocnym momencie swojej kariery, a ostatni występ zapewnił mu prawdopodobnie najważniejsze zwycięstwo pod szyldem KSW.

Łopaczyk w czerwcu na XTB KSW 119 zmierzył się z jednym z czołowych zawodników dywizji – Andrzejem Grzebykiem. Po emocjonującym pojedynku Polak poddał rywala duszeniem gilotynowym w trzeciej rundzie, udowadniając, że jest gotowy rywalizować z absolutną czołówką kategorii do 77 kilogramów.

Było to jego czwarte zwycięstwo w pięciu ostatnich występach. W tym okresie Łopaczyk pokonał również Briana Hooia oraz Oskara Szczepaniaka, a jego jedyną porażką była niejednogłośna decyzja w starciu z Madarsem Fleminasem.

Teraz zawodnik stanie jednak przed zdecydowanie największym wyzwaniem swojej dotychczasowej kariery – pojedynkiem z mistrzem, który od lat pozostaje jednym z najgroźniejszych zawodników w całej organizacji KSW.

Bartosiński od pięciu lat nie przegrywa w wadze półśredniej

Bartosiński legitymuje się znakomitym rekordem 19-1 i od początku kariery w KSW zdominował kategorię półśrednią. Jego jedyna zawodowa porażka przyszła w listopadzie 2024 roku, gdy zdecydował się na wejście do wyższej kategorii wagowej i zmierzył się z legendą organizacji – Mamedem Khalidovem. Po przegranej mistrz wrócił jednak do swojej naturalnej dywizji i ponownie rozpoczął serię zwycięstw.

W kwietniu 2025 roku pokonał jednogłośną decyzją Andrzeja Grzebyka, następnie rozprawił się przed czasem z Muslimem Tulshaevem, a w ostatnim występie obronił mistrzowski pas w walce z Madarsem Fleminasem, choć forma „Bartosa” w tym starciu zdecydowanie nie zachwyciła.

To właśnie pojedynek z Łopaczykiem będzie jego szóstą obroną tytułu mistrza wagi półśredniej.

Mistrz kontra rozpędzony pretendent

Zestawienie Bartosińskiego z Łopaczykiem zapowiada się jako jedno z najciekawszych starć w kategorii półśredniej KSW w ostatnim czasie. Z jednej strony do klatki wejdzie mistrz, który przez lata zbudował swoją pozycję jako bezdyskusyjny numer jeden dywizji. Z drugiej – zawodnik będący po największym zwycięstwie w karierze i mający za sobą serię mocnych występów.

Dla Bartosińskiego będzie to kolejna okazja do umocnienia swojej pozycji na tronie kategorii półśredniej. Łopaczyk natomiast po raz pierwszy stanie przed szansą zdobycia mistrzowskiego pasa największej organizacji MMA w Polsce.

Czy „Miodożer” wykorzysta swoją życiową szansę i zdetronizuje wieloletniego mistrza, czy też Bartosiński po raz kolejny udowodni, dlaczego od tak dawna pozostaje na szczycie dywizji?

Zobacz także: Iwo Baraniewski trenuje z byłym mistrzem KSW! Rafał Haratyk pomaga „Rudemu” przed UFC 331

źródło: KSW