Mateusz Gamrot pozostaje spokojny przed walką wieczoru gali UFC Vegas 120. Polak nie przejmuje się rosnącym hypem wokół Quillana Salkillda i przekonuje, że kluczem do zwycięstwa będzie jego kondycja, odporność psychiczna oraz doświadczenie zdobyte w starciach z najlepszymi zawodnikami świata.
„Każdy chce zabrać moje miejsce w rankingu”
Już w sobotę Mateusz Gamrot stanie do kolejnego pojedynku w oktagonie UFC, gdzie w walce wieczoru zmierzy się z niepokonanym w organizacji Quillanem Salkilldem. Polak przyznał podczas media day, że doskonale rozumie swoją obecną pozycję i nie zamierza unikać ambitnych pretendentów.
Czuję się jak mistrz świata. Jestem zdrowy, świetnie przygotowany i gotowy na kolejną walkę wieczoru. Mam wysokie miejsce w rankingu, więc każdy chce zabrać mój numer. Rozumiem tę sytuację, ale zapraszam do klatki i walczmy. Cieszę się z pojedynku z Quillanem, bo jego styl idealnie mi pasuje. Lubię być aktywny. Gdy podpisywałem kontrakt z UFC, moim celem było mierzenie się z najlepszymi zawodnikami świata i właśnie to robię. W przeszłości dostałem już dwóch rywali spoza rankingu i pokazałem, jaka jest różnica poziomów między nami. Zobaczymy, co wydarzy się w sobotni wieczór, ale jestem gotowy bardziej niż kiedykolwiek. Miałem świetny obóz w American Top Team, mnóstwo mocnych sparingów, a moja głowa jest bardzo silna.
„Ludzie za dużo myślą o tym hypie”
Australijczyk błyskawicznie wspina się po szczeblach kategorii lekkiej, jednak Gamrot nie zamierza przywiązywać większej wagi do medialnego szumu wokół swojego rywala.
To niebezpieczny zawodnik. Jest młody, wysoki, silny, dobrze kopie i muszę uważać w stójce. Ale bardzo podoba mi się to, że sam często korzysta z zapasów. Mam nadzieję, że będzie na tyle odważny, żeby spróbować tego również przeciwko mnie. Wtedy kibice zobaczą mnóstwo przetoczeń, dużo akcji i naprawdę widowiskową walkę. Lubię, gdy ktoś próbuje mnie obalać, bo wtedy mogę pokazać wszystkie umiejętności, które wnoszę do oktagonu. Wokół niego jest sporo hype’u, ale szczerze mówiąc, w ogóle mnie to nie interesuje. Ludzie za dużo o tym myślą. Ja po prostu wychodzę do klatki i robię swoje. Skupiam się na tym, co sam wnoszę do walki i na tym, żeby dać naprawdę dobry występ. Kluczem do zwycięstwa będzie kondycja i mocna głowa. Moją wydolność określiłbym jako szaloną. Z każdą rundą jestem coraz lepszy i jestem przekonany, że kibice dostaną bardzo emocjonujące widowisko.
„Jeśli Dustin będzie na hali, będę nie do zatrzymania”
Polak nie ukrywa również, jak wiele daje mu wsparcie byłego tymczasowego mistrza kategorii lekkiej Dustina Poiriera, z którym od dłuższego czasu utrzymuje bliskie relacje.
Jest duża szansa, że Dustin pojawi się w ten weekend w Las Vegas. Jeśli będzie na hali, to w klatce stanę się nie do zatrzymania. Uwielbiam jego energię. Nauczył mnie bardzo wielu rzeczy, nie tylko dotyczących walki, ale również podejścia do życia. Jeżeli będzie mnie wspierał z trybun, dostanę dodatkową moc. Nie zastanawiam się jeszcze, kto będzie moim kolejnym rywalem. W kategorii lekkiej jest mnóstwo wielkich nazwisk. Mogę walczyć z każdym. Mój cel nigdy się nie zmienił i cały czas zmierzam w kierunku pasa mistrzowskiego. O przyszłości będziemy rozmawiać dopiero po sobotniej walce.
„Zapasy zasługują na większy szacunek”
Gamrot odniósł się również do opinii, że styl oparty na zapasach nie jest dziś tak widowiskowy dla części kibiców, jak efektowne nokauty.
Gdybym nokautował wszystkich rywali, pewnie byłbym bardziej popularny. Sport się zmienił i wielu ludzi oczekuje przede wszystkim nokautów. Ale ja trenuję zapasy od 25 lat i z dumą reprezentuję ten styl. Wiem, że dla części kibiców takie walki bywają mniej atrakcyjne, ale prawdziwi fani, którzy naprawdę rozumieją ten sport, potrafią docenić zapasy. To również piękna i bardzo widowiskowa dyscyplina. Trzeba po prostu dobrze rozumieć MMA i wtedy można naprawdę cieszyć się takim stylem walki.
Polak zdradził także, że w obozie przygotowawczym pracował z wieloma zawodnikami o różnych stylach, w tym z byłym mistrzem świata w kickboxingu Łukaszem Rajewskim, a jego zdaniem przygotowania przebiegły perfekcyjnie.
Praca została wykonana. Kondycja jest znakomita, umiejętności są na najwyższym poziomie, ciało jest mocne. Teraz zachowuję energię, robię wagę i w sobotę wychodzę do pracy. Jestem gotowy.
Zobacz także: Quillan Salkilld zapowiada efektowne zwycięstwo z Mateuszem Gamrotem
źródło: UFC media day (YouTube / UFC)
