Merab Dvalishvili dokładnie przeanalizował swoją porażkę z Petrem Yanem i wskazał element, który jego zdaniem przesądził o wyniku rewanżu. Przed trzecią walką z Rosjaninem Gruzin zapowiada powrót do swojego stylu i przekonuje, że tym razem zamierza walczyć po swojemu.

Merab Dvalishvili i Petr Yan po raz trzeci spotkają się w oktagonie. Ich trylogia będzie częścią gali UFC 333, która odbędzie się 24 października w Abu Dhabi.

Pierwsze starcie obu zawodników miało miejsce w 2023 roku i zakończyło się jednogłośnym zwycięstwem Dvalishviliego. Gruzin wielokrotnie sprowadzał Yana do parteru i przez 25 minut skutecznie realizował swój plan.

Rewanż na UFC 323 potoczył się jednak zupełnie inaczej. Yan zaprezentował znakomitą formę, pokonał Dvalishviliego i odebrał mu mistrzowski pas kategorii koguciej. Przed kolejnymi 25 minutami rywalizacji Gruzin uważa, że wie już, jaki błąd popełnił w drugim pojedynku.

Myślę, że w drugiej walce dałem sobie narzucić jego styl. Stałem naprzeciwko niego i wymieniałem z nim bokserskie ciosy, ale tym razem po prostu będę sobą. Myślę, że będę znacznie ostrzejszy i wiem, że mogę pokonać tego gościa. On mocno bije, jest dobry, pokazał to, więc to będzie dobra walka. Jestem podekscytowany.

Dvalishvili przed porażką z Yanem zanotował trzy udane obrony mistrzowskiego pasa. Porażka sprawiła również, że Gruzin nie zdołał ustanowić rekordu UFC w liczbie udanych obron tytułu w jednym roku kalendarzowym.

Obaj zawodnicy przez dłuższy czas zabiegali o możliwość rozegrania trzeciego pojedynku. Powrót Yana został jednak opóźniony z powodu operacji pleców.

Dvalishvili już patrzy na kolejnych rywali

Choć obecnie cała uwaga Dvalishviliego skupia się na Yanem, były mistrz obserwuje również zmiany zachodzące w czołówce kategorii koguciej. W ostatnim czasie na wysokie miejsca w rankingu przesunęli się między innymi Song Yadong i Mario Bautista.

Gruzin szczególnie zainteresowany jest potencjalnym pojedynkiem z Songiem. Docenia siłę ciosu Chińczyka i chciałby sprawdzić się z nim w oktagonie.

Dywizja idzie do przodu. Uwielbiam to. Mamy wielu świetnych zawodników, takich jak Raul Rosas. Przyjaźnię się z nim, to fajny gość, bardzo silny. W tej dywizji jest mnóstwo młodych, twardych zawodników. Teraz mamy nowego pretendenta, Songa Yadonga. Nie powiem, że przyprawia mnie o dreszcze, ale ekscytuje mnie, ponieważ mocno bije. Naprawdę uderza jak ciężarówka i chcę to sprawdzić.

Dvalishvili nie zamierza jednak wybiegać zbyt daleko w przyszłość. Najpierw czeka go trzecie starcie z Yanem, który w poprzednim pojedynku odebrał mu mistrzostwo UFC.

Gruzin znalazł jednak chwilę, aby wspomnieć również o swoim bliskim przyjacielu, Aljamainie Sterlingu. Były mistrz kategorii koguciej obecnie rywalizuje w wadze piórkowej i ma na koncie trzy zwycięstwa w czterech walkach w nowej kategorii.

Sterling zabiega o pojedynek z Jeanem Silvą. Zwycięzca takiego starcia mógłby następnie otrzymać możliwość walki o mistrzostwo UFC w wadze piórkowej, którego posiadaczem jest obecnie Alexander Volkanovski.

Dla mnie to walka, którą trzeba zrobić. Cały szacunek dla Jeana Silvy, ale Aljo też tutaj jest i moim zdaniem zwycięzca powinien walczyć z Volkanovskim albo Movsarem. Nie można pominąć Aljo.

Zobacz także: Arman Tsarukyan uderza w Justina Gaethje: „Jest przestraszony i próbuje mnie unikać”

źródło: MMA Fighting, rozmowa Meraba Dvalishviliego z José Youngsem | foto: Jeff Bottari/Zuffa LLC