Oumar Sy chciał przed własną publicznością zakończyć pojedynek z Modestasem Bukauskasem przed czasem, jednak pogoń za skończeniem obróciła się przeciwko niemu. Francuz dominował w pierwszej rundzie, lecz w drugiej sam został znokautowany przez rywala. Po walce przeprosił kibiców, jednocześnie zapewniając, że porażka nie zmieni jego planów.
Oumar Sy przystępował do UFC Paris jako faworyt, ale ostatecznie doznał bolesnej porażki przed własnymi kibicami. Francuz przez dużą część pierwszej rundy dominował nad Modestasem Bukauskasem, a pod koniec odsłony był bardzo blisko skończenia pojedynku.
Sy trafiał rywala potężnymi łokciami, a sędzia Jason Herzog uważnie przyglądał się sytuacji. Bukauskas przetrwał jednak do końca rundy, a w drugiej odsłonie zdołał odwrócić losy walki. Po powrocie na nogi obronił próbę desperackiego obalenia, a następnie trafił Sy kolanem i dobił go serią ciosów.
„Chciałem zabezpieczyć skończenie”
Po porażce Sy przyznał, że bardzo zależało mu na zwycięstwie przed czasem. Chciał w ten sposób odwdzięczyć się francuskim kibicom za wsparcie, jednak właśnie takie podejście mogło przyczynić się do jego przegranej.
„Do tych z was, którzy wspierają mnie zarówno w zwycięstwie, jak i w porażce, chcę skierować moje przeprosiny. Chciałem dać wam zwycięstwo, chciałem zabezpieczyć skończenie i opuścić klatkę z pozytywnym rezultatem. MMA nie jest dla mnie tylko sportem. To moje życie. Wiąże się z poświęceniami, wątpliwościami, bólem, rezygnacją z różnych rzeczy i walką, ale wybrałem takie życie. Zawsze dam z siebie wszystko, aby osiągnąć swoje cele.”
Francuz nie zamierza jednak pozwolić, aby jedna porażka zatrzymała jego karierę. Sy podkreślił, że droga do realizacji jego ambicji będzie trwać dalej, a przegrana z Bukauskasem nie zmienia jego nastawienia.
„Ta porażka nigdy nie zdefiniuje tego, co będzie dalej”
Dla Sy była to druga kolejna porażka przed czasem. W marcu Francuz został poddany przez Iona Cutelabę, a wcześniej zanotował trzy zwycięstwa w sześciu występach dla UFC.
„Ta porażka niczego nie zmienia, jeśli chodzi o moje zamiary ani o to, co jestem gotów zrobić, aby iść naprzód. Droga trwa dalej. Ta porażka jest częścią mojej historii, ale nigdy nie zdefiniuje tego, co będzie dalej. Wrócimy lepsi i silniejsi niż wcześniej.”
Sy po dołączeniu do UFC w 2024 roku był uznawany za jeden z ciekawszych niepokonanych prospectów organizacji. Po trzech zwycięstwach jego bilans w UFC wynosi jednak obecnie 3-3, a porażka z Bukauskasem była kolejnym trudnym momentem w jego karierze. Dawniej, Francuz wojował na galach organizacji KSW.
Zobacz także: Losene Keita po nokaucie na UFC Paris: „Mam moc, żeby posłać na deski każdego na świecie”
źródło & foto: Instagram Oumara Sy

![Who’s next In The Cage [#8] – Co dalej dla Soldicia po zwycięstwie na UFC 332?](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2026/10/Arena-MMA_-Kto-Nastepny_-8-218x150.png)

![Who’s next In The Cage [#7] – Kto następny dla Roberta Bryczka po porażce z Vieirą?](https://inthecage.pl/wp-content/uploads/2026/09/Obraz-ChatGPT-29-wrz-2026-o-12_42_34-218x150.png)



















