Site icon InTheCage.pl

Miało być zabawnie, a wyszła afera. Sebastian Przybysz publikuje oświadczenie

Miało być zabawnie, a wyszła afera. Sebastian Przybysz publikuje oświadczenie

Krótka rolka opublikowana przed galą XTB KSW 117 wywołała burzę w polskim środowisku MMA. Czy Sebastian Przybysz przekroczył granicę dobrego smaku, czy po prostu pokazał dystans do siebie? Zawodnik zdecydował się przerwać milczenie i odpowiedzieć krytykom.

Nagranie z udziałem Sebastiana Przybysza, Sary Luzar Smajic oraz Dominika Durniata błyskawicznie stało się jednym z najczęściej wyświetlanych materiałów KSW z ostatnich tygodni. Film, który na samym Instagramie przekroczył 317 tysięcy wyświetleń, spotkał się z lawiną komentarzy – zarówno pozytywnych, jak i zdecydowanie krytycznych. Opis do materiału brzmiał: „mój menedżer powiedział mi, żebym była bardziej dziewczęca. To ja będąca bardziej dziewczęca z moimi dz***ami„. To właśnie ta treść oraz forma nagrania wywołały kontrowersje w środowisku.

Do sprawy odnieśli się publicznie inni zawodnicy, w tym Michał Oleksiejczuk, który nie krył swojego zdania na platformie X. „Żałosne to, nie pasuje w ogóle do kogoś kto się określa wojownikiem. Ale to tylko moje skromne zdanie” – napisał zawodnik UFC. W kolejnym wpisie Oleksiejczuk dodał: „Widzę że mój ostatni komentarz na temat rolki KSW trochę się rozniósł w mediach. Oczywiście nie miałem zamiaru nikogo obrażać, wyraziłem swoje zdanie korzystając z wolności słowa.”

Krytycznie do nagrania odniósł się również Patryk Kaczmarczyk, co dodatkowo podsyciło dyskusję w branży.

Po kilku dniach milczenia Sebastian Przybysz zdecydował się opublikować oficjalne oświadczenie, w którym odniósł się do kontrowersji. „Miałem się do tego nie odnosić, ale ciągle widzę kolejne wypowiedzi moich kolegów z branży. Podobno zostałem lewakiem, bo nagraliśmy z Sarą i Dominikiem głupią rolkę dla żartów. Każdy kto mnie zna choć trochę to wie, że mam duży dystans do swojej osoby i daleko przesuniętą granicę poczucia humoru. Rozumiem, że nie każdemu może to odpowiadać, bo wszyscy jesteśmy inni i mamy różne spojrzenia na świat. Jednak ja w moim świecie nie muszę cały czas robić groźnych min, żeby udowadniać swoją 'męskość’. Żyję jak facet i czuję się facet. Jak Was to boli to nie jest mój problem. Życzę wszystkim miłego dnia. Peace and love” – napisał zawodnik.

Zobacz także: Augusto Sakai rywalem Artura Szpilki na gali XTB KSW 120 w Gdyni

Sebastian Przybysz pokazał, że należy do zawodników, którzy nie boją się eksperymentować z formą i pokazywać się z luźniejszej strony. Pytanie, czy taka strategia komunikacji przysłuży się karierze zawodnika, czy raczej stanie się dodatkowym obciążeniem w oczach części fanów i kolegów po fachu, pozostaje otwarte. 

Exit mobile version